Siwe włosy, brzuszki i wspomnienia
W sobotę w Krakowie zaprezentują się dawne gwiazdy Wisły. U starszych kibiców odżyją wspomnienia, młodsi poznają ulubieńców trybun sprzed lat.
Ivica Iliev występował w Wiśle w latach 2011-2013. W sobotę Serb wróci na murawę. Fot. Łukasz Laskowski / Press Focus
WISŁA KRAKÓW
Mecz legend Białej Gwiazdy z zespołem oldbojów i przyjaciół będzie częścią sobotniego Wisła Royal Day. „Królewski” dzień przypadnie dokładnie na 40. urodziny właściciela i prezesa Jarosława Królewskiego.
Na cele charytatywne
W ostatnich latach w Polsce mamy wręcz przesyt meczów legend. Organizatorzy zapraszają dawne gwiazdy światowego formatu i reprezentantów Polski. Frekwencja nie zawsze dopisuje, a „nazwiska” nie przyjeżdżają wyłącznie, by się pokazać. Niedawno portal „Weszło” ujawnił, że organizatorzy mają problem z wypłatą honorariów uczestnikom majowego meczu Polska - Reszta Świata we Wrocławiu, ponieważ nie udało się sprzedać odpowiedniej liczby biletów. Swój mecz legend organizuje także Wisła, a pretekstem są tegoroczne obchody 120-lecia. Wydarzenie nie wydrenuje kieszeni kibiców - wejściówka kosztuje zaledwie 10 złotych. – Cały dochód przeznaczymy na cele charytatywne. Nie mamy jeszcze dokładnego celu. Chcę, aby obie drużyny zdecydowały – mówi nam prezes Jarosław Królewski. On ostatnio trochę choruje i wczoraj swoje szanse na występ oceniał 50 na 50. Jeżeli wybiegnie na boisko, to w koszulce z numerem 40, ponieważ dokładnie w sobotę przypadają jego okrągłe urodziny.
Zaproszenie dla prezydenta i premiera
Królewski wpadł na szalony pomysł i zaprosił do udziału w meczu legend Karola Nawrockiego i Donalda Tuska. Jak wiemy, politycznie stoją po dwóch różnych stronach barykady, ale lubią piłkę nożną i kibicują jednej drużynie - Lechii Gdańsk. Z kolei właściciel Białej Gwiazdy pracuje w radach powołanych przez głowę państwa i premiera rządu. Nawrocki i Tusk nie znaleźli jednak czasu, by wystąpić na murawie przy Reymonta 20, ale i tak będzie na kogo popatrzeć. Swoją obecność zapowiedzieli: Maor Melikson, Kalu Uche, Jakub Błaszczykowski, Cleber, Osman Chavez, Arkadiusz Głowacki, Paweł Brożek, Tomasz Frankowski, Mirosław Szymkowiak, Maciej Żurawski, Marek Zieńczuk, Marcin Baszczyński, Radosław Majdan, Ivica Iliev, Olgierd Moskalewicz, Marcin Wasilewski, Mariusz Jop, Vullnet Basha, Konrad Gołoś, Damian Gorawski, Mariusz Pawełek, Daniel Dubicki, Dariusz Marzec, Piotr Brożek, Patryk Małecki, Kazimierz Moskal, Semir Stilić, Ryszard Czerwiec, Marcin Kuźba, Grzegorz Pater, Kazimierz Kmiecik (niedawno skończył 75 lat), Kelechi Iheanacho, Peter Singlar, Tomasz Jirsak, Adam Kokoszka, Erik Cikosz, Rafał Boguski, Zdzisław Janik, Cwetan Genkow, Maciej Stolarczyk, Marek Penksa i Temple Kelechi Omeonu.
90 minut gry
Wisła zapowiedziała, że nie będzie to krótki występ ani kilkunastominutowy pokaz. Zawodnicy rozegrają pełnoprawny mecz w wymiarze dwa razy po 45 minut w pełnej oprawie. Po meczu odbędą się spotkania z wybranymi legendami Wisły i zaproszonymi gośćmi. Starsi fani będą mogli odświeżyć wspomnienia z okresu, gdy Biała Gwiazda zdobywała mistrzostwa Polski i z sukcesami biła się w Europie Młodsi - popatrzeć, komu kibicowali dziadkowie i ojcowie. Kibice już teraz mogą się wczuć w rolę trenera i na oficjalnej stronie klubu układać swoje preferowane składy. Mecz rozpocznie się już o godz. 11:00, bo po południu pierwsza drużyna – oczywiście bez reprezentantów – wystąpi w Myślenicach na otwarcie nowego stadionu Dalinu. Potem wróci pod Wawel, by wieczorem, na koniec świetlnego show „Lord of Lasers” zaprezentować się publiczności.
Michał Knura
