Siedmiu wspaniałych
W Lublinie PGE Projekt Warszawa miał tylko siedmiu zawodników zdolnych do gry, a grać musiał, bo groził walkower.
Damian Wojtaszek (w środku) i jego koledzy stanęli na wysokości zadania. Fot. Łukasz Gorajek/PlusLiga
PLUS LIGA
To miał być (przed)świąteczny hit. Z jednej strony mistrz Polski i lider tabeli, Bogdanka LUK Lublin, z drugiej - wicelider i główny pretendent do złota, PGE Projekt. Z hitu niewiele wyszło: goście do Lublina przyjechali w zaledwie siedmioosobowym składzie, bo drużynę zaatakował wirus. Klub tuż przed meczem wydał komunikat: „Wykluczenia siedmiu zawodników mają charakter zdrowotny oraz są spowodowane nagłymi i ciężkimi infekcjami z objawami gorączki. Część zespołu pozostała w Warszawie, z kolei w trakcie podróży autokarem na mecz dolegliwości wskazujące na infekcję zgłosiło dwóch kolejnych zawodników”.
Działacze PGE Projektu chcieli przełożenia spotkania, ale ich wniosek spotkał się z odmową. Napięty terminarz wykluczył taką możliwość. Warszawianie mogli jeszcze oddać mecz walkowerem, ale to też nie wchodziło w grę. Woleli - jak siedmiu rewolwerowców z głośnego westernu Johna Sturgesa, którzy walczyli z bandą Calvera - stanąć do rozgrywki z mistrzem Polski. - W tym meczu nie chodziło o punkty. Chcieliśmy zagrać pomimo trudności losu. Walczyliśmy tylko o to, żeby przetrwać, żeby nikt nie doznał kontuzji. Mam nadzieję, że mecz się podobał. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy – tłumaczył Damian Wojtaszek, kapitan stołecznego zespołu i bohater starcia.
Goście w Lublinie musieli wyjść w zaskakującym zestawieniu. W pierwszej szóstce było dwóch rozgrywających, Jan Firlej i Michał Kozłowski, ten drugi pełnił rolę środkowego; libero Wojtaszek był przyjmującym, a przyjmujący Brandon Koppers – atakującym. I po każdej akcji następowała zmiana ról. Do tego trener Tommi Tiilikainen nie miał żadnego pola manewru, bo na ławce rezerwowych nie było już nikogo.
Warszawianie oczywiście przegrali, ale pokazali wielki hart ducha i wolę zwycięstwa. Na środku siatki Kozłowski blokował Aleksa Grozdanowa, a Wojtaszek kończył kolejne akcje, choć ostatni raz atakował, jak był juniorem. Zdobył 10 punktów, a jego uderzenia z drugiej linii czy dwa punktowe bloki to hity. - Od dwudziestu sezonów marzyłem, żeby zagrać na przyjęciu. Cieszę się z każdego ataku, z bloków, a jedyne co mnie boli, to, że nie zrobiłem asa – ocenił Wojtaszek.
◼ Bogdanka LUK Lublin – PGE Projekt Warszawa 3:0 (27:25, 25:22, 25:23)
LUBLIN: Komenda (1), Wachnik (13), Grozdanow (5), Sasak (3), Young (3), McCarthy (1), Hoss (libero) oraz Malinowski (15), Henno (8), Gyimah (7). Trener Stephane ANTIGA.
WARSZAWA: Firlej (6), Tillie (9), Kozłowski (3), Koppers (18), Wojtaszek (10), Semeniuk (7), Olenderek (libero). Trener Tommi TIILIKAINEN.
Sędziowali: Maciej Twardowski i Wojciech Głód (obaj Radom). Widzów 4221.
Przebieg meczu
I: 10:9, 15:14, 20:17, 25:24, 27:25.
II: 10:8, 15:12, 19:20, 25:22.
III: 10:5, 15;10, 20:16, 25:23.
Bohater – Mateusz MALINOWSKI.
◼ InPost ChKS Chełm – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (25:19, 25:15, 26:28, 20:25, 8:15)
CHEŁM: Blankenau (5), Rusin (7), Marcyniak (11), Kapica (14), Esfandiar (23), Turski (6), Sonae (libero) oraz Fasteland, Goss, Piotrowski (2), Ostaszewski. Jacznik. Trener Krzysztof ANDRZEJEWSKI.
OLSZTYN: Tille (4), Karlitzek (21), Majchrzak (6), Hadrava (18), Halaba (15), Cieślik (5), Hawryluk (libero) oraz Borkowski (1), Szwarc (1). Trener Daniel PLIŃSKI.
Sędziowali: Mariusz Gadzina (Strzyżów) i Damian Lic (Żołynia). Widzów 1500.
Przebieg meczu
I: 10:8, 15:10, 20:14, 25:19.
II: 10:8, 15:9, 20:13, 25:15.
III: 9:10, 15:13, 20:19, 25:24, 26:28.
IV: 10:9, 15:13, 17:20, 20:25.
V: 2:5, 5:10, 8:15.
Bohater – Moritz KARLITZEK.
|
1. Lublin |
13 |
30 |
10/3 |
35:16 |
|
2. Warszawa |
13 |
28 |
10/3 |
30:15 |
|
3. Zawiercie |
13 |
27 |
9/4 |
32:17 |
|
4. Olsztyn |
13 |
27 |
9/4 |
33:21 |
|
5. Bełchatów |
13 |
27 |
9/4 |
30:20 |
|
6. Rzeszów |
13 |
26 |
9/4 |
30:18 |
|
7. Jastrzębie |
13 |
24 |
9/4 |
29:21 |
|
8. Gdańsk |
13 |
21 |
8/5 |
29:23 |
|
9. Kędzierzyn |
13 |
16 |
5/8 |
27:31 |
|
10. Suwałki |
13 |
11 |
2/10 |
17:33 |
|
11. Lwów |
13 |
10 |
3/10 |
19:34 |
|
12. Chełm |
13 |
10 |
3/10 |
14:34 |
|
13. Gorzów |
13 |
8 |
2/11 |
16:37 |
|
14. Częstochowa |
13 |
8 |
2/11 |
15:36 |
1-8 play off, 14 spadek do I ligi
Następne mecze; 2.01.2016: Gdańsk – Rzeszów; 3.01.: Warszawa – Zawiercie, Kędzierzyn-Koźle – Lublin, Częstochowa – Lwów; 4.01.: Olsztyn – Bełchatów, Suwałki – Jastrzębie; 5.01.: Gorzów Wlkp. – Chełm.
