Serena Williams po czterech latach znowu wygrywa

44-letnia legenda tenisa i Victoria Mboko awansowały do drugiej rundy debla na trawiastych kortach Queen's Club.

Legenda znów na zawodowym korcie! Fot. PAP / EPA

Amerykanka i o 25 lat młodsza Kanadyjka pokonały w turnieju WTA 250 w Londynie 7:6 (7-2), 6:2 występujące z numerem 3. Amerykankę Nicole Melichar-Martinez i Nowozelandką Erin Routliffe.

Serena Williams, jedna z najlepszych tenisistek w historii tego sportu (m.in. zdobywczyni 23 tytułów Wielkiego Szlema w singlu), na powrót do gry wybrała turniej na kortach Queen's Club, będący preludium do Wimbledonu (startuje 29 czerwca). Jej partnerką deblową została wschodząca gwiazda Victoria Mboko, która urodziła się w 2006 roku - siedem lat po tym, jak Williams zdobyła swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy w singlu na US Open - i dorastała, wielbiąc amerykańską ikonę tenisa. Para otrzymała od organizatorów imprezy tzw. dziką kartę.

Mecz wzbudził ogromne zainteresowanie na trybunach, na których mamę oglądały również córki Sereny – Alexis Olympia i Adira River – pilnowane przez tatę Alexisa Ohaniana, amerykański przedsiębiorcę internetowego i inwestora (to m.in. współzałożyciel i były prezes serwisu społecznościowego Reddit).

Amerykanka nie zatraciła serwisu – jego prędkość osiągała 190 km/h. - Nie miałam nic lepszego do roboty, zmęczyło mnie siedzenie w domu. Moje dzieci mają wakacje, więc czemu nie? - tłumaczyła na korcie powrót do gry po czterech latach. - Nigdy tutaj nie grałam i to naprawdę wyjątkowe uczucie grać w tak kultowym miejscu. Świetnie się bawiłam z Victorią. Potrafiła naprawdę podtrzymać naszą drużynę i dać z siebie wszystko w kluczowych momentach. Mogłam na niej polegać. Nigdy wcześniej nie grałyśmy razem, ale wszystko szło tak naturalnie - oceniła Amerykanka po wygranej, 1375 dni po swoim ostatnim meczu.

Poprzedni występ Sereny Williams miał miejsce podczas US Open w 2022 roku. Wówczas dotarła do trzeciej rundy singla, doznając porażki z Australijką Ajlą Tomljanovic.

W Londynie w 1. rundzie nie powiodło się innym weterankom. 40-letnia Alicja Rosolska i o 2 lata starsza Chorwatka Darija Jurak Schreiber przegrały ze Słowaczką Terezą Mihalikovą i Brytyjką Olivią Nicholls 7:5, 0:6, 7-10.

(t, PAP)

„Hubi” nie dokończył

Mecz Huberta Hurkacza (96. ATP) z Węgrem Martonem Fucsovicsem (75.) w turnieju ATP 250 na kortach trawiastych w ‘s-Hertogenbosch został przerwany po 42 minutach przy stanie 6:3, 1:2 dla Polaka z powodu opadów deszczu. Pojedynek zaczął się z opóźnieniem, a po rozpoczęciu drugiej partii ponownie zaczęło padać. Prognozy nie były optymistyczne i organizatorzy zdecydowali się na zakończenie gry we wtorek. Spotkanie Wrocławianina zostanie dokończone w środę. Tego dnia zagra też drugi z biało-czerwonych singlistów Kamil Majchrzak (76.) - z Finem Otto Virtanenem (158.).

Hurkacz w Holandii gra również w deblu - w poniedziałek w parze z Kanadyjczykiem Gabrielem Diallo awansowali do drugiej rundy.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się