Selekcjoner na wyciągnięcie ręki

Turecka riwiera stała się styczniową Mekką dla polskiego futbolu. Poleciało tam aż 14 zespołów ekstraklasy, sędziowie oraz rodzime nadzieje piłkarskie. I zajrzał Jan Urban.

Marko Gąsiorowski (z prawej) przyleciał do Turcji prosto z akademii Chelsea. Fot. Łączy nas piłka

PIŁKA MŁODZIEŻOWA

Już po raz kolejny najzdolniejsi polscy zawodnicy spotkali się na tygodniowym obozie Talent PRO. Pojawiło się na nim 40 graczy: po 15 z roczników 2010 i 2011 oraz 10 z 2009. – Z tego najstarszego kilku piłkarzy, którzy mogliby być z nami, pojechało już na zgrupowania ze swymi zespołami klubowymi. Są już po dorosłych debiutach albo na nie czekają. I tak powinna wyglądać ich ścieżka rozwoju – mówi nam Dariusz Gęsior, selekcjoner kadry U-15. W ten sposób w miejscowościBelek zabrakło m.in. Zacharego Zalewskiego, choć fizycznie do tejże miejscowości młody zawodnik rodem z Kanady dotarł, tyle że z klubowymi kolegami z Jagiellonii.

Wyrośli z nich ligowcy

Pierwszy obóz Talent PRO miał miejsce w 2019 roku w hiszpańskiej Esteponie. Od tamtej pory przez kolejne związkowe campy przewinęło się wielu obiecujących graczy; niektórzy są już dziś ligowcami – i to nie tylko w polskiej lidze – pełną gębą. Popatrzmy: Jan Faberski, Michał Gurgul, Maciej Kikolski, Antoni Kozubal, Filip Luberecki, Mateusz Łęgowski, Bartosz Mazurek, Wojciech Mońka, Igor Orlikowski, Tomasz Pieńko, Kacper Potulski, Adrian Przyborek, Kacper Urbański, Oliwier Zych. Przyjeżdżali z klubów wielkich (np. Lech), ale i maleńkich (Rona Ełk), a także zagranicznych (FSV Mainz).

Londyn, Berlin i Nowy Jork

– Zagraniczne kluby nie mają obowiązku puszczać swych zawodników na to zgrupowanie, bo nie odbywa się ono w terminie reprezentacyjnym. Zabrakło więc na przykład Dawida Sulewskiego z Bayernu – mówi Gęsior. – Ale i tak grono zawodników urodzonych za granicą i szkolonych w innych krajach było tym razem całkiem spore.

Spójrzmy zatem, bo nazwy klubów robią wrażenie: Daniel Nneji (2009, stoper, Brighton), Patrick Stachow (2009, stoper, Arsenal), Marko Gąsiorowski (2010, skrzydłowy, Chelsea), Bartosz Kowalski (2010, stoper, CF Damm), Dawid Rutkowski (2010, napastnik, New York Red Bulls), Antoni Miernik (2011, bramkarz, Chelsea), Quentin Wawoczny (2011, obrońca, Hertha Berlin).

Oskarowe marzenia

Tak naprawdę jednak od strony motywacyjnej wszystko, co najważniejsze, wydarzyło się w ciągu paru tygodni poprzedzających camp. – Od 15. roku życia powoływany na Talent PRO był Oskar Pietuszewski – przypomina nasz rozmówca. – Miał więc kontakt z kilkoma chłopakami, którzy byli i teraz w Turcji. Jego przykład, łącznie z transferem do Porto, był dla chłopaków bardzo znaczący. Zawsze im powtarzamy, że już w wieku 15 lat wcale nie muszą mieć przed sobą długiej drogi do ekstraklasy czy do reprezentacji młodzieżowej, a nawet pierwszej. Oskar właśnie wszedł na tę ścieżkę, do której każdy z nich dąży.

Selekcjonerski przekaz

Zdania o reprezentacji nie są wcale słowami na wyrost. W campie brali udział nie tylko trenerzy kadr juniorskich (jak cytowany Gęsior, Radosław Sobolewski, Miłosz Stępiński), ale też selekcjoner młodzieżówki, Jerzy Brzęczek. Na trzy dni – i to z innymi członkami sztabu – wpadł też Jan Urban. Selekcjoner nie tylko przyglądał się kolejnym zajęciom, ale też spotkał się z uczestnikami zgrupowania. A więc – po pierwsze – potwierdził swą obecnością, że reprezentacja niejako jest na wyciągnięcie ręki. Po drugie – jako urodzony motywator – potrafił „kupić” uwagę nastolatków. – Spotkanie z nim było zajmujące dla chłopaków – uważa Dariusz Gęsior. – Pytali go przede wszystkim o jego piłkarską przeszłość: najważniejsze momenty i mecze w karierze, o idoli. Jestem pewien, że wiele z tych opowieści wyniosą. Bo ich przekaz był jasny: najważniejszy dla odniesienia sukcesu jest charakter!

Rozwój, taktyka, gierki

Sfera mentalno-motywacyjna (uczestnicy mieli do dyspozycji m.in. psychologa) była jednym z elementów campu. Najważniejszym był jednak oczywiście aspekt piłkarski. – Nie są to treningi wyłącznie taktyczne, ale służące przede wszystkim indywidualnemu rozwojowi zawodników. Poszczególni trenerzy prowadzą zajęcia obejmujące konkretną pozycję boiskową. Z Radkiem Sobolewskim miałem okazję opiekować się środkowymi pomocnikami. Do tego dochodzą oczywiście zajęcia formacyjne, a więc łączące poszczególne formacje. No i gierki – podsumowuje zakres sportowy zgrupowania Gęsior.

Dariusz Leśnikowski

Jan Urban w pracy klubowej pokazywał, że nie boi się stawiać na nastolatków. W Turcji pilnie więc obserwował nasz piłkarski narybek.  Fot. Łączy nas piłka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się