SEBASTIEN MIGNE
SELEKCJONER
Sebastien Migne to klasyczny trenerski obieżyświat.
To kolejna niewiarygodna sytuacja związana z Haiti: selekcjoner reprezentacji, 53-letni Francuz Sebastien Migne nigdy dotąd... nie był w kraju, który go zatrudnił na tym stanowisku! To bowiem zbyt niebezpieczne, więc siłą rzeczy Mingne polega na raportach, informacjach i logistyce zapewnianych przez haitańską federację. Za jego kadencji Haiti nie rozegrało ani jednego meczu u siebie. – Zazwyczaj mieszkam w kraju, w którym podpisałem kontrakt, ale w przypadku Haiti to niemożliwe. Stąd nie ma nawet lotów międzynarodowych - mówi Francuz.
Migne to klasyczny trenerski obieżyświat. Jako piłkarz grał we francuskich klubach niższych klas, ale kariery nie zrobił. W roli trenera pokazał się już jako zdolny, obiecujący fachowiec. Zyskał renomę w Afryce. Zaczynał od reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga do lat 20 i potrafił awansować z nią do mistrzostw Afryki. Po roku został selekcjonerem reprezentacji Kenii (była nominowana do nagrody CAF Men's National Team of the Year w 2018 roku). Z Nairobi przeniósł się do Gwinei Równikowej, której też został selekcjonerem, był też asystentem Rigoberta Songa w reprezentaji Kamerunu. Haiti jest więc jego pierwszym miejscem pracy poza Afryką! Mimo że nigdy nie postawił stopy w tym kraju, wywalczył z nim awans na mundial.
(pacz)
