Ściany pomagają. Tym razem jak bardzo?
Jak daleko zajdą współgospodarze? Czy mogą... zająć całe podium mundialu?
Na takie przypuszczenie kibice na świecie zareagowaliby śmiechem, ewentualnie wzruszeniem ramion. Jednak przyznać trzeba obiektywnie. Wszystkie kraje, w których odbywa się tegoroczny mundial, radzą sobie nie tyle bardzo dzielnie - takie sformułowanie niesie za sobą delikatny uśmieszek politowania wybełtany w sugestii niepoważnego traktowania - co bez zarzutu. Błąd kardynalny chyba popełni ten, kto z góry uzna, że gospodarze z pewnością szybko się wyprztykają.
Wszystkie trzy drużyny są bowiem mocne albo bardzo mocne. Łącznie jak dotąd wygrały osiem meczów, zremisowały dwa i przegrały jeden (Meksyk: 4-0-0 bramki 8:0, Kanada: 2-1-1 9:3, USA: 2-1-0 8:4). Jak na razie wszystkie są w grze. Wszystkie jednak z pewnością na podium nie wejdą, bo jeśli Kanadyjczycy i Amerykanie pójdą dalej, to spotkają się w ćwierćfinale. Finał jednak może być już w całości ich... To teoretycznie możliwe, a więc.... praktycznie też.
Jakość dotychczasowych startów gospodarzy
◼ Fenomenalnie - mistrzostwo: Urugwaj (1930), Włochy (1934), Anglia (1966), NRF (1974), Argentyna (1978), Francja (1998).
◼ Znakomicie - wicemistrzostwo: Brazylia (1950, dla nich samych fatalnie), Szwecja (1958).
◼ Świetnie - III miejsce: Chile (1962), Włochy (1990, dla nich samych rozczarowująco), Niemcy (2006, dla nich samych rozczarowująco)
◼ Z lekkim uczuciem niedosytu - IV miejsce: Korea Płd (2002, dla nich samych znakomicie), Brazylia (2014, dla nich samych fatalnie)
◼ Rozczarowująco - ćwierćfinał: Francja (1938), Szwajcaria (1954), Meksyk (1970), Hiszpania (1982), Meksyk (1986), Rosja (2018, dla nich samych z lekkim uczuciem niedosytu)
◼ Słabiutko - 1/8 finału: USA (1994), Japonia (2002, dla nich samych rozczarowująco)
◼ Fatalnie - faza grupowa: RPA (2010, dla nich samych z uczuciem niedosytu), Katar (2022, trzy porażki, najbardziej gościnny gospodarz)
Paweł Czado
Czy za trzecim razem uda się Meksykowi - jako gospodarzowi - zdobyć wreszcie medal? Oni w to wierzą! Fot. PAP/EPA
