Schalke na kolanach!

Polonia Bytom to jedyny polski klub, który wywalczył europejski puchar. Niestety, UEFA nie liczy tego triumfu do oficjalnych statystyk.

Polonia Bytom 60 lat temu osiągnęła wielki sukces.

 Z LAMUSA 

Nasze kluby ze zmiennym szczęściem rywalizują w rozgrywkach o europejskie puchary. Jedni kończą z tarczą, innym się to niestety nie udaje. Tym bardziej warto przypomnieć historię, która wydarzyła się 60 lat temu.

Piłkarski wizjoner

Na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku europejskie puchary raczkowały. Od 1955 rozgrywano Puchar Europy Mistrzów Krajowych i Puchar Miast Targowych, zmieniony później na Puchar UEFA. Puchar Europy Zdobywców Pucharów to 1960 rok.

Swój pomysł na europejskie rozgrywki miał znakomity austriacki szkoleniowiec Karl Rappan. Wiedeńczyk z urodzenia, były zawodnik SC Wacker, Austrii, Rapidu, dwukrotny reprezentant kraju, swoje późniejsze losy związał ze Szwajcarią. Helwetów na mistrzostwach świata prowadził aż trzykrotnie, przed II wojną, na pamiętnym dla nas turnieju we Francji w 1938, a potem w 1954 i 1962. I za pierwszym razem, i drugim – u siebie – Szwajcarzy kończyli w ćwierćfinale. Piłkarski wizjoner. Stworzył nowy system gry, zwany szwajcarskim ryglem, w którym grano ze stoperem. Potem udoskonalili go Włosi, tworząc catenaccio, czyli nastawienie przede wszystkim na defensywę.

Rappan miał też pomysł na grę klubów z całej Europy. Trudno było jednak ze sfinansowaniem projektu. W końcu w sukurs przyszedł mu Szwajcar Ernst Thommen, który w 1961 roku przez kilka miesięcy był nawet szefem FIFA. Thommen miał smykałkę do sportowych interesów. Był pionierem bukmacherki. W 1932 roku założył w Szwajcarii zakłady bukmacherskie, które szybko się przyjęły. Turniej, który promował z trenerem Rappanem, miał przynieść korzyści wszystkim w zawodowym futbolu, także tym za tzw. żelazną kurtyną, a więc w krajach będących pod „bratnią” kuratelą ZSRR. Zwycięzcy grup otrzymywali kwoty w wysokości 10-15 tys. franków szwajcarskich. UEFA niezbyt życzliwym okiem patrzyła na turniej, który był sponsorowany przez zakłady bukmacherskie. Dla oficjeli było to niesmaczne. Mimo to pozwolono na jego rozgrywanie.

Europejska śmietanka

W pierwszej edycji 1961/62 w finale spotkały się dwa holenderskie kluby. Ajax w decydującym meczu pokonał Feyenoord 4:2. Kolejne dwie edycje – 1963, 1964 - to już triumfy Interu Bratysława, w którym było kilku wicemistrzów świata z 1962 roku, ze znakomitym napastnikiem Adolfem Schererem na czele. W edycji 1963/64 w półfinale zagrały dwa polskie zespoły. Polonia Bytom zmierzyła się z Odrą Opole. Lepsi byli bytomianie (2:1 i 0:0). W finale rozegranym w Wiedniu ulegli jednak Interowi Bratysława 0:1.

W końcu edycja 1964/65. Najpierw rozgrywki toczono w grupach. Mecze zaczynano w czerwcu i lipcu, a potem kontynuowano je wiosną następnego roku. W 1964 w szranki stanęły 44 drużyny z całej Europy. Z tych bardziej znanych ekip były holenderskie Feyenoord Rotterdam, Twente czy NAC Breda. Była silna reprezentacja niemieckiego klubowego futbolu. Były też m.in. Hertha Berlin, Schalke 04 Gelsenkirchen oraz 1.FC Kaiserslautern. Było francuskie Sochaux, a z naszej części Europy silne kluby z Czechosłowacji (Inter Bratysława, Tartran Preszow), NRD (Vorvarters Berlin, SC Karl-Marx-Stadt, SC Lipsk) czy Jugosławii (Dinamo Zagrzeb, Radniczki Nisz). Po raz pierwszy w rywalizację włączyły się też zespoły z Grecji i Bułgarii. Polskę reprezentował kwartet: Polonia i Szombierki  z Bytomia, Odra Opole oraz Gwardia Warszawa.

Mogło być 10:0! 

Polonia zaczęła zmagania pod koniec czerwca 1964 w grupie C3 od wyjazdowego remisu z Degerfors IF, wicemistrzem Szwecji z 1963 roku. To była przygrywka do tego, co stało się 5 dni później, gdy na Górny Śląsk zawitało zachodnioniemieckie Schalke 04. Mecz odbył się na Stadionie Śląskim w obecności 15 tys. kibiców. To był wtedy 8. zespół Bundesligi w jej pierwszym sezonie, czyli rozgrywkach 1963/64. Niebiesko-biali mieli w składzie kilku ciekawych zawodników. Między słupkami stał Horst Muehlmann, który pod koniec lat 60. wyjechał grać za ocean do North American Soccer League. W polu reprezentant NRF, jak wtedy nazywano w Polsce Niemców z Zachodu, świetny pomocnik Gunter Herrmann (był w składzie Niemców na MŚ w 1962 r. w Chile) czy napastnicy Waldemar Gerhardt i Willi Koslowski – też reprezentant Niemiec i też uczestnik MŚ 1962 (zagrał w meczu grupowym ze Szwajcarią prowadzoną przez… Karla Rappana).

Polonia? W bramce Edward Szymkowiak, w obronie Walter Winkler i Zygmunt Anczok, w środku pola kierujący grą  Ryszard Grzegorczyk, a z przodu znakomici Jan Liberda i wtedy ledwie 21-letni Jan Banaś. Mecz rozegrany w piątek 26 czerwca 1964 roku przeszedł do historii polskiego klubowego futbolu! Oto relacja z naszego „Sportu”.

100 tys. na meczu z Lens!

„Siedmiokrotny mistrz Niemiec, legendarne w latach międzywojennych Schalke 04 zainkasował na Stadionie Śląskim pół tuzina bramek. Następcy Szepana i Kuzory zostali formalnie zdeklasowani. Przegraliby 7,8,9, a nawet 10:0, gdyby nie bramkarz Muehlmann. Bronił on doskonale, miał przy tym niemało szczęścia. W dwóch beznadziejnych sytuacjach wyręczyły go słupki, w innych napastnicy Polonii rozmijali się z celem o milimetry”.

Najpierw bramkę zdobył Jan Liberda, potem głową celnie trafił Jerzy Jóźwiak. Dodajmy, że to piłkarz, który jest rekordzistą ekstraklasy z najdłuższą serią kolejnych gier. Uzbierało się ich aż 185!

Po przerwie Muehlmanna najpierw dwa razy pokonał Banaś, potem po golu dołożyli jeszcze obrońca Jan Gulba i niezawodny Liberda. To nie było jedyne takie spektakularne zwycięstwo Polonii w swojej grupie, bo w lipcu rozgromiła ona jeszcze u siebie, czyli na Śląskim Racing Lens 4:0! W składzie francuskiego zespołu pełno było graczy o polskim rodowodzie, bo obrońcy Louis Polonia i Bernard Placzek, czy zawodnicy przednich formacji Richard Krawczyk i Georges Lech. Krawczyk w 1967 zadebiutował w reprezentacji Francji. Placzek to legenda Lens. W 2022 roku magazyn So Foot umieścił tego obrońcę w gronie 1000 najlepszych graczy mistrzostw Francji na 342. miejscu. W starciu z Lens trafiali: Liberda, Pogrzeba, Banaś i Winkler. Według relacji Sportu na trybunach Stadionu Śląskiego było wtedy… 100 tys. widzów. Spotkanie rozegrano 19 lipca 1964 r., a wszystko było poprzedzone dużą imprezą związków zawodowych, świętowano XX-lecie Polski Ludowej…

Polonia wygrała wtedy swoją grupę bramkami przed Lens i Schalke, bo wszystkie drużyny miały po 7 punktów (za wygraną przyznawano 2 oczka). Czwarty Degerfors się nie liczył – 3 punkty w 6 spotkaniach.

Trudne pucharowe boje

W pierwszej, pucharowej rundzie rozgrywek Intertoto/Pucharu Rapana 1964/65 Polonia miała wolny los. Potem w ćwierćfinale i półfinale toczyła ciężkie boje, najpierw z FC Karl-Marx-Stadt (obecnie grający w Regionallidze Chemnitzer) – 0:2, 4:1, a potem z RFC Liege. Z liczącym się wtedy klubem z Belgii, wicemistrzem kraju z 1961, najpierw było 0:1, ale w rewanżu 3:1 i to Polonia awansowała do wielkiego finału, gdzie czekał SC Lipsk. NRD-owcy wyeliminowali w półfinale Herthę Berlin.

Odrobione straty

„Kto zdobędzie Puchar Rappana?” – pytał Sport przed drugim, decydującym finałowym meczem, który rozgrywano 16 czerwca 1965 roku. Na trybunach stadionu w Bytomiu zasiadło 25 tys. kibiców. Szanse na zdobycie pucharu wydawały się marne, bo pierwsze spotkanie NRD-owcy wygrali aż 3:0. Na dodatek prowadzili w rewanżu po trafieniu Wolframa Lowe. Po niecoponad dwóch kwadransach Polonia prowadziła już 2:1, a kiedy przed przerwą kolejną bramkę zdobył Jóźwiak, to piłkarze Królowej Śląska zwietrzyli szansę. Po przerwie 7. bramkę w rozgrywkach zdobył Banaś, a tuż przed końcem gola na 5:1, po podaniu Banasia strzelił Norbert Pogrzeba i to drużyna prowadzona przez Michała Matyasa cieszyła się z pięknego triumfu! Goście kończyli mecz w dziesiątkę, bo za niesportowe zachowanie szwajcarski sędzia Joseph Heymann wyrzucił Manfreda Geislera. Jeszcze w ostatniej minucie Szymkowiak, znakomitą interwencją uratował swój zespół przed dogrywką.

Po meczu wiceprzewodniczący Komitetu Organizacyjnego rozgrywek Holender Lo Brunt wręczył Liberdzie dużą statuetkę piłkarza, stanowiącą nagrodę za zdobycie Pucharu Rappana, a zaraz potem piłkarze wylądowali na rękach rozradowanych fanów Polonii!

Mają swoją listę

UEFA nie liczy zespołów, które triumfowały w rozgrywkach 1961-67 do swoich oficjalnych statystyk. To Ajax, dwa razy Inter Bratysława, Polonia Bytom, Lokomoitive Lipsk i Eintracht Frankfurt. Na oficjalnej liście zwycięzców figurują zespoły, które Puchar Intertoto - zawieszony w 2008 - zdobywały od 1995 roku, a więc od momentu, kiedy UEFA przejęła rozgrywki.      

Michał Zichlarz              

DROGA POLONII DO PUCHARU RAPPANA

Rozgrywki grupowe

◾ 21 czerwca 1964 , Degerfors IF – Polonia Bytom 1:1
26 czerwca 1964 , Polonia Bytom – Schalke 04 Gelsenkirchen 6:0
5 lipca 1964 , Racing Lens – Polonia Bytom 3:1
12 lipca 1964 , Schalke 04 Gelsenkirchen – Polonia Bytom 2:0

19 lipca 1964, Polonia Bytom – Degerfors IF 6:0

Ćwierćfinał

17 marca 1965 , SC Karl-Marx-Stadt – Polonia Bytom 2:0

24 marca 1965, Polonia Bytom - SC Karl-Marx-Stadt 4:1

Półfinał

21 kwietnia 1965 , RSC Liege – Polonia Bytom 1:0

28 kwietnia 1965, Polonia Bytom – RSC Liege 3:1              

Finał

9 czerwca 1965 , SC Lipsk - Polonia Bytom 3:0

16 czerwca 1965, Polonia Bytom – SC Lipsk 5:1                               



Piłkarze Polonii Bytom w połowie lat 60. byli licząca się siła w europejskim futbolu. Pokazali to w Pucharze Rappana w 1964 i 1965 roku.