Rynek na sportowo

W centrum Katowic odbędą się zawody w skoku wzwyż, skoku o tyczce i pchnięciu kulą.

Armand Duplantis dołożył kolejny centymetr do rekordu świata. Fot. PAP/EPA

LEKKA ATLETYKA

Dzień przed zaplanowanym na 16 sierpnia w Chorzowie lekkoatletycznym Silesia Memoriałem Kamili Skolimowskiej na katowickim Rynku panie będą rywalizowały w skoku wzwyż i skoku o tyczce, a panowie w pchnięciu kulą - poinformowali organizatorzy. Główny mityng, zaliczany do cyklu Diamentowej Ligo, rozegrany zostanie na Superauto.pl Stadionie Śląskim.

- Zurych od lat organizuje takie zawody w hallu dworca kolejowego. Czasem jest to kula, niekiedy tyczka. W Manchesterze sprinterzy ścigają się na jednej z głównych ulic miasta. A w Białymstoku tyczkarze, kulomioci i skoczkowie wzwyż wychodzą na Rynek Kościuszki, będąc dosłownie otoczonymi przez fanów lekkoatletyki. Uznaliśmy, że na Śląsku również mamy znakomitą przestrzeń na taki eksperyment. Dzień zero będzie rozgrzewką, przystawką przed głównym daniem - wyjaśnił dyrektor ds. komunikacji polskiej Diamentowej Ligi, Marek Plawgo.

Zdaniem dyrektora sportowego imprezy Piotra Małachowskiego wydarzenie organizowane w centrum Katowic to nie „rozgrzewka”. - Po pierwsze, te konkurencje są spektakularne, kiedy ogląda się je z najbliższej odległości. A po drugie, dbamy o możliwie najbardziej jakościową obsadę list startowych. Jednym z przykładów jest postać Jarosławy Mahuczich. Skoczkini wzwyż jest mistrzynią olimpijską z Paryża i rekordzistką świata (2,10). Choć przed nią było wiele wybitnych zawodniczek, to dopiero ta zdolna Ukrainka zdołała przebić historyczne osiągnięcie Stefki Kostadinowej. Jej rekord przetrwał 37 lat. I to mówi samo przez siebie - ocenił.

Plawgo podkreślił, że organizatorzy zawodów lekkoatletycznych, chcąc promować tę dyscyplinę, powinni wyjść z nią poza stadiony. - Przybliżać ją tym ludziom, którzy wcześniej wiedzieli o niej być może nieco mniej. Jestem pewny, że to, co mamy tam do zaoferowania, jest wyjątkowe, że to przyciągnie. Lokalizacja wydarzenia jest tak dobrana, żeby „złapać” nawet tych, którzy wychodząc z domu, nie będą wiedzieć, że się odbywa. Na takich gościach również nam zależy. To dlatego na show nie będziemy prowadzić żadnej sprzedaży biletów. Wejdzie każdy, kto zechce - wyjaśnił.

Start na Stadionie Śląskim zapowiedzieli już dawno szwedzki tyczkarz Armand Duplantis i norweski biegacz Jakob Ingebrigtsen. Obaj ustanowili rekordy świata podczas ubiegłorocznego memoriału. „Mondo” skoczył wtedy 6,25, Norweg pokonał dystans 3000 m w czasie 7.17,55. Zawody obejrzało z trybun 42 357 kibiców, wystartowało 50 medalistów ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich w Paryżu. Duplantis w minioną niedzielę ustanowił nowy rekord. Podczas zawodów DL w Sztokholmie pokonał 6,28 m.

Zeszłoroczny mityng w Chorzowie był najlepszy w całym „diamentowym” cyklu. W rankingu World Athletics chorzowskie zawody wyprzedziły nawet dwudniowy finał w Brukseli. Miejsce w rankingu to suma dwóch składowych: wyników oraz obsady (miejsc w rankingu World Athletics uczestniczących zawodników, startujących medalistów olimpijskich, rekordzistów świata itd.).

Pula nagród obecnej edycji DL wzrosła o jedną trzecią - do 9,24 miliona dolarów. W każdym z 14 mityngów kwalifikacyjnych wyniesie 500 tys. dol., a w zawodach finałowych urośnie do 2,24 mln. „Podwyżki” dotyczą wszystkich 32 konkurencji i zostaną podzielone równo między kobiety i mężczyzn. Łącznie od inauguracji cyklu w 2010 roku na nagrody, opłaty tzw. startowego i obsługę mityngów DL wydanych zostało ok. 270 mln dolarów.

W 2025 roku 16 edycja „Kamy” będzie poprzedzała wrześniowe mistrzostwa świata w Tokio. Władze Diamentowej Ligi ustaliły zestaw konkurencji, jaki obejrzą kibice w Chorzowie. Kobiety wystartują na 100, 200, 400 i 1500 m, 100 i 400 m ppł. Poza tym odbędzie się również skok w dal i rzut młotem, w którym wystąpią także mężczyźni. Oprócz tego zawodnicy będą rywalizowali na 100 i 1500 m, 400 m ppł i konkurencjach technicznych - skoku wzwyż i o tyczce, pchnięciu kulą oraz rzucie oszczepem. Poza konkurencjami „diamentowymi”, w których lekkoatleci zbierają punkty do klasyfikacji ogólnej, rozegrane zostaną - wzorem lat poprzednich - również inne.

Piotr Girczys (PAP)