Rycerze z awansem

NHL

Mitch Marner, jest niewątpliwie liderem Vegas w tegorocznym play offie. Fot. NHL.com

Wicemistrz olimpijski z Mediolanu, Mitch Marner, jest uznanym napastnikiem ligowym, który przez 9 lat reprezentował Toronto Maple Leafs, ustanawiając w poprzednim sezonie rekord punktowy 102 (27 goli+75 asyst). W lipcu ubiegłego roku podpisał 8-letni kontrakt z Vegas Golden Knights o wartości 96 mln USD. W sezonie regularnym pokazał się z dobrej strony i zaliczył 80 pkt (24+56), jednak w play offie jest klasą dla siebie. W 12 spotkaniach zgromadził już 18 pkt (7+11) i jest niewątpliwie głównym konstruktorem awansu Złotych Rycerzy do finału Konferencji Zachodniej po raz 4. w ciągu ostatnich 7 sezonów, gdzie teraz zagrają z Colorado Avalanche.

W 6. spotkaniu ćwierćfinałowym Anaheim Ducks przegrały na własnej tafli z Vegas 1:5 (0:3, 1:0, 0:2) oraz serię 2-4. 1. tercja była decydująca dla losów tej potyczki, bo Marner już w 62 sek. zdobył inauguracyjnego gola, a potem asystował przy trafieniu Bretta Howdena (9, w przewadze). Kolejnego gola w liczebnej przewadze zdobył Shea Theodore (18). Silnym punktem drużyny był bramkarz Carter Hart, który obronił 31 strzałów, a pokonany został jedynie przez Mikaela Granlunda (33, w przewadze). Ostatnia odsłona była popisem gości, zaś Paweł Dorofiejew dwa razy (43 i 54) pokonał Lukasa Dostala (16 obron). Kaczory zostały wyeliminowane, ale ten sezon na pewno zapiszą po stronie plusów, wszak awansowały do play offu po ośmiu latach, natomiast Rycerze w starciu z Colorado wcale nie stoją na straconej pozycji. Ta rywalizacja zaczyna się ze środy na czwartek czasu polskiego.

W ćwierćfinałach pozostała zaledwie jedna zagadka. Hokeiści Montreal Canadiens po wygranej w Buffalo 6:3 (2:3, 3:0, 1:0) zrobili poważny krok do finału Konferencji Wschodniej, gdzie czekają na nich Carolina Hurricanes.

Goście byli świetnie usposobieni, zwłaszcza w 2. tercji i Szable nie miały żadnych argumentów, by się przeciwstawić. Nick Suzuki, kapitan przyjezdnych, zdobył gola (38 min, w przewadze) oraz miał dwie asysty przy trafieniach Cole'a Caufielda (8) oraz Iwana Demidowa (44, w przewadze). Juraj Slafkovsky, jego kompan z ataku, zaliczył trzy podania przy wszystkich bramkach. Ponadto do siatki gospodarzy krążek kierowali: Aleksandre Texier (8) oraz Josh Anderson (29). Mocno wsparł kolegów Jakub Dobes, który zaliczył 33 skuteczne interwencje, apokonali go jedynie Jason Zucker (2), Josh Doan (8) i Konsta Helenius (11). Pierwsza odsłona była wręcz szalona, bo w ciagu 10:15 min padło aż 5 goli. Kolejny mecz z soboty na niedzielę czasu polskiego w Montrealu.

Ćwierćfinały Pucharu Stanleya

◼ Konferencja Zachodnia: Anaheim – Vegas 1:5, w serii 2-4 i awans Vegas.

◼  Konferencja Wschodnia: Buffalo – Montreal 3:6, w serii 2-3.

(ws)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się