Różnica była wyraźna
HOKEJ
Patryk Wronka zdobył pierwszego gola i miał dwie asysty. Fot. Press Focus
Wczoraj GieKSa odrobiła niespodziewaną stratę w Satelicie, jaką była przegrana z Pasami po karnych w drugim meczu ćwierćfinałowym. W Krakowie miała jednak ułatwione zadanie, bo gospodarze zagrali osłabieni brakiem Patryka Wajdy i Damiana Kapicy. Zdeterminowani Katowiczanie rozpoczęli ostro i Patryk Wronka już w 83 sek. zdobył prowadzenie. Potem goście mieli dwie liczebne przewagi, ale ich nie wykorzystali i nie podwyższyli wyniku. Zrobili to dopiero w drugiej tercji – padły wtedy cztery gole, a że tylko jeden dla Cracovii, więc przewaga GieKSy zrobiła się wyraźna. Warto zaznaczyć, że przy dwóch trafieniach asysty zaliczył Wronka. Natomiast w ostatniej odsłonie bramek zabrakło, było za to sporo przewinień i kar.
◼ Comarch Cracovia - GKS Katowice 1:4 (0:1, 1:3, 0:0)
Stan rywalizacji 2-2
0:1 - Wronka - Dupuy - Anderson (1:23), 0:2 - Dupuy - Wronka - Anderson (28:34), 1:2 - Toussaint - Tiala (29:37), 1:3 - Bepierszcz - Koivusaari – M. Michalski (33:05), 1:4 - Koivusaari - Fraszko - Wronka (37:36, w przewadze)
Sędziowali: Marcin Majta i Mateusz Krzywda - Mateusz Kucharewicz i Dariusz Pobożniak. Widzów 1300.
CRACOVIA: Lipiainen; Szkrabow – Jaśkiewicz, Kruczek – J. Michalski Jaracz – Noworyta, Mętel - Malasiński; Mocarski - Bezwiński (2) – Dziurdzia (2), Toussaint (2) – Montgomery – H. Karjalainen, Mäki – Valtola (4) – Tiala, Gumiński – F. Kapica (2) – B. Dawid. Trener Krystian DZIUBIŃSKI.
GKS: Eliasson; Lundegard (4) – Runesson, Verveda (4) – Varttinen, Hoffman (2) – Chodor, Maciaś; Bepierszcz (2) – Pasiut – Fraszko, Wronka – Anderson – Dupuy, Jonasz Hofman – McNulty – Coatta, Jakub Hofman – M. Michalski – Koivusaari, M. Dawid. Trener Jacek PŁACHTA.
Kary: Cracovia – 14 (2 techn.) min, GKS – 12 min.
Kolejny mecz w niedzielę w Katowicach, początek o 17.00.
