Rozgrywki kadłubowe
1. LIGA
Hokeiści Naprzodu sa postrzegani jako faworyci 1-ligowej rywalizacji. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus
Jeszcze nie tak dawno, bo dwa sezony temu, w 1. lidze występowało bodaj 15 drużyn. Wynikało to z faktu, iż pomysłodawcy „przypięli” do rozgrywek zespoły występujące w Centralnej Lidze Juniorów. Trudno się więc dziwić, że notowaliśmy zgoła niebotyczne wyniki. Przed tym sezonem sytuacja się odwróciła - juniorzy skupiają się na swojej rywalizacji, zaś w 1. lidze miało grać sześć ekip. Niestety Sabres Oświęcim wycofały się z rozgrywek, bo nie mogły dojść do porozumienia z miejscowym MOSiR-em i miastem.
W tej sytuacji w akcji zobaczymy Naprzód Janów, SMS PZHL Katowice, Fudeko GAS Gdańsk, Stoczniowca Gdańsk oraz United Opole. Ten ostatni zespół składa się z zawodników zza oceanu. Szkoda, że KTH Krynica i Warsaw Capitals zrezygnowały z rywalizacji, ale działacze uznali, że hokeiści powinni okrzepnąć na poziomie 2. ligi. Kto wie, może w przyszłym sezonie zobaczymy w akcji drużyny z tych miast.
Sezon zasadniczy będzie się składał z 24 meczów, zaś czołowa czwórka wystąpi w play offie i rozegra cztery mecze. W lidze pod koniec listopada będzie przerwa, bowiem młodzieżowa reprezentacja będzie miała zgrupowanie, a potem mistrzostwa świata Dywizji 1B w Krynicy-Zdrój.
Za faworytów rozgrywek uważa się Naprzód oraz Fudeko GAS, które już na inaugurację spotkają się na Jantorze. - Podczas przygotowań mieliśmy okazję potykać się ze słowackim 1-ligowcem z Levicy i przegraliśmy 2:3 oraz 1:2 po dogrywce - wyjawia trener Janowian Grzegorz Klich. - Miło słyszeć, że ktoś postrzega nas za faworytów, ale przed startem oddałem do Sanoka dwóch obrońców, Kamieniewa i Pyriha. Niemniej mamy mocno obsadzoną bramkę (Spečik i Lewartowski – przyp. red.) i w ataku też nie jest źle.
- Mamy słabszy zespół, bo kilku zawodników zdecydowało się wyjechać za granicę, zaś paru na grę w ekstralidze – mówi dyrektor SMS-u i zarazem trener Artur Ślusarczyk. - W drużynie będą grali również chłopaki z roczników 2009-10, ale dla nich to będzie możliwość przyśpieszonej hokejowej edukacji. Oczywiście że pięć drużyn to za mało, ale taka jest rzeczywistość. Naprzód z Fudeko pewnie między sobą rozstrzygną, kto wygra rozgrywki.
Liga będzie kadłubowa, ale – mamy nadzieję – że zobaczymy kilku zawodników z potencjałem i możliwością gry w THL.
(sow)
