Rozdział zamknięty
Paweł Zatorski właśnie zakończył reprezentacyjną karierę. O swojej decyzji libero poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Paweł Zatorski z mediami społecznościowymi za pan brat. I z reprezentacyjnymi sukcesami też! Fot. Foto Antonietta Baldassarre / Insidefoto/SIPA USA/PressFocus
Stało się!„16 lat z orłem na piersi. Trudno zamknąć w słowach coś, co było tak wielką częścią mojego życia. Dorastałem na tej drodze - jako zawodnik i jako człowiek. Każdy mecz, każda szatnia, każda chwila z tą drużyną zostawiła we mnie ślad” - napisał Paweł Zatorski.
Jak stwierdził po półfinałowym spotkaniu swojej Asseco Resovii z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, nie była to łatwa decyzja. - Zdradzę tylko, że kilka minut czekałem z kliknięciem „udostępnij” i rzeczywiście się zastanawiałem. Ten post był przygotowany od dłuższego czasu. Przed meczem nie zaprzątałem sobie głowy pisaniem różnych treści czy wybieraniem zdjęć. Wiedziałem, że ta chwila w końcu nadejdzie po wielu latach. Patrzę bardzo pozytywnie w przeszłość i doceniam całą historię, która jest przepiękna. Przyniosła mi masę przeróżnej maści wrażeń. Życie toczy się dalej – powiedział siatkarz.
35-latek w kadrze spędził 16 lat. Rozegrał 276 meczów. Zadebiutował w 2009 roku, gdy szkoleniowcem był Daniel Castellani. Jest mulitimedalistą największych światowych imprez. W sumie wywalczył aż 18 medali. Jest wicemistrzem olimpijskim z Paryża (2024), dwukrotnym mistrzem świata (2014, 2018) i mistrzem Europy (2023), wygrał też Ligę Światową (2012) i jej następczynię, Ligę Narodów (2023). Zdobył też mnóstwo indywidualnych wyróżnień, np. dla najlepszego libero Ligi Światowej (2015), mistrzostw świata (2018) i mistrzostw Europy (2023). Był też MVP turnieju finałowego Ligi Narodów (2023).
Jak przyznał, gra w reprezentacji Polski przyniosła mu nie tylko piękne chwile, ale też smutek i rozczarowania. „Były momenty, które bolały, i takie, które dawały szczęście, jakiego nie da się opisać. Były też chwile, kiedy ciało mówiło „dość”, ale serce nie pozwalało się zatrzymać. Zdrowie nieraz zostawało na parkiecie - ale dla tej koszulki zawsze było warto” – stwierdził.
„Jedno było niezmienne - duma, kiedy mogłem reprezentować Polskę. Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej historii. Kolegom z boiska, trenerom, sztabom - to od Was uczyłem się każdego dnia. Dziękuję również wspaniałym kibicom, na których zawsze i wszędzie mogliśmy liczyć… i przede wszystkim dziękuję mojej kochanej rodzinie - za wsparcie, które niosło mnie wtedy, kiedy sam już nie miałem sił, oraz za cierpliwość i wytrwałość podczas wielu miesięcy rozłąki. To coś więcej niż sport. To kawał życia, który na zawsze zostanie w moim sercu. Ta historia zawsze będzie częścią mnie. Dziękuję za wszystko” – zakończył.
Dodajmy, że doświadczonego libero w kadrze nie było już w poprzednim sezonie reprezentacyjnym. Powodem były problemy zdrowotne. Zastąpił go Jakub Popiwczak.
Zatorski to już drugi zawodnik ze srebrnej drużyny olimpijskiej z Paryża, który zakończył występy w kadrze. Wcześniej uczynił to rozgrywający Marcin Janusz, tłumacząc się kłopotami zdrowotnymi.
(mic)
