Rok Teodora Anioły
Lech Poznań ogłosił 2025 rokiem jednego ze swoich najlepszych piłkarzy w historii, legendarnego bombardiera.
Teodor Anioła (z lewej) zdobywa swoją drugą bramkę w meczu z NRD we wrześniu 1952 r. Fot. N. Boronowski/Sport
Był jednym z najlepszych napastników „Kolejorza”, a wręcz całej ligi. Trzykrotnie był królem strzelców, a w 196 spotkaniach w najwyższej klasie zdobył aż 138 bramek, choć co do kilku trafień są wątpliwości i niektóre źródła podają, że goli ma 141.
Bramki na zawołanie
Teodor Anioła jest na 10. miejscu w elitarnym „Klubie 100”, gdzie jest teraz 32 graczy. Ostatnim, który wszedł do tego wybitnego grona, jest Portugalczyk Flavio Paixao, który ze 108 bramkami jest na pozycji nr 22 z Michałem Matyasem. Do tego ekskluzywnego klubu zbliża się Jesus Imaz. Po udanej rundzie jesiennej, w której gracz Jagiellonii strzelił 10 bramek w lidze (15 we wszystkich rozgrywkach), brakuje mu już tylko dziewięciu trafień, żeby znaleźć się wśród „setników”. Być może ten 34-letni piłkarz swój cel osiągnie już w maju.
Imponująca liczba bramek w ekstraklasie (wtedy I lidze), daje Aniole świetną średnią 0,7 gola na mecz. Tylko pięciu graczy jest pod tym względem lepszych. To oczywiście napastnik numer 1 polskiej ekstraklasy Ernest Wilimowski, średnia 1,34 , inny napastnik Ruchu Teodor Peterek -0,82,
Tercet ABC
Teodor Anioła był trzykrotnie królem strzelców I ligi (ekstraklasy) - w latach 1949-51. Trafiał wtedy raz za razem, stąd boiskowy pseudonim „Diabeł”. Potem takiego przydomka dosłużył się inny znakomity nasz napastnik Andrzej Szarmach. W ataku Lecha - czy wtedy Kolejarza - bo komuniści pozmieniali wszystkim nazwy na sowiecką modłę, grał razem z Edmundem Białasem i Henrykiem Czapczykiem. To był słynny „Tercet ABC”, który w Poznaniu, u zbiegu ulic Bułgarskiej i Rumuńskiej, ma nawet swój skwer. Dodajmy, że Czapczyk ps. „Ciapa”, o trzy lata starszy od Anioły, był żołnierzem Armii Krajowej i brał udział w Powstaniu Warszawskim. Potem był jeńcem niemieckich obozów. Z całej trójki Czapczyk był najlepiej wyszkolony technicznie. Anioła i Białas to byli bombardierzy w dosłownym znaczeniu. Nasz bohater grał z numerem 8.
Poznaniacy liczyli się wtedy w lidze. W 1949 roku skończyli na pozycji nr 3 za Gwardią Kraków i Ogniwem Kraków, czyli... Wisłą i Cracovią. Kolejarz do mistrza Polski, gwardyjskiej „Białej gwiazdy”, stracił 3 punkty. W kolejnym sezonie znowu najlepsza była Gwardia (Wisła), drugi Ruch, a Lech ponownie trzeci. Te rezultaty udało się
„poznańskiej lokomotywie" przebić dopiero trzydzieści lat później, kiedy drużyna prowadzona przez Wojciecha Łazarka zdobywała mistrzostwo Polski w 1983 i 1984 roku.
Trudny do powstrzymania
Osobny rozdział to mecze w reprezentacji Polski. Teodor Anioła ma ich ledwie siedem. Zadebiutował z Albanią 1 maja 1950 r. w Tiranie, który zakończył się bezbramkowym remisem. W ataku biegał obok kapitana Mieczysława Gracza, który zaczynał jeszcze przed wojną, oraz Gerarda Cieślika. Meczów w kadrze miałby pewnie więcej, ale początek lat 50. to nie jest dobry okres dla futbolu w naszym kraju, który przeżył hekatombę II wojny światowej. W 1950 Biało-czerwoni rozegrali raptem pięć meczów międzynarodowych – rywalami były drużyny z tzw. demoludów. Rok później nasz narodowy zespół zagrał… raz, a w 1952 r. siedmiokrotnie i to wtedy w narodowych barwach Anioła błysnął w Warszawie w meczu z NRD.
Odbył się 21 września na Stadionie Wojska Polskiego.NRD dopiero się narodziła, jako twór zrodzony z radzieckiej strefy okupacyjnej. Spotkanie było pierwszym w historii dla „enerdowców". Miesiąc później zagrali w Bukareszcie i przegrali z Rumunią 1:3. Ich największym sukcesem było mistrzostwo olimpijskie w Montrealu w 1976 roku po pokonaniu kadry Kazimierza Górskiego 3:1, ale to inna historia.
Dla Biało-czerwonych był to 22. rywal w historii. Mecz rozegrano niedługo po igrzyskach olimpijskich w Helsinkach w 1952, gdzie nasza reprezentacja, po zwycięstwie 2:1 z amatorską reprezentacją Francji, przegrała walkę o ćwierćfinał z Duńczykami 0:2. Już prawie 30-letni Teodor Anioła, który nie załapał się do olimpijskiej ekipy, nie rozpoczął tego pojedynku w podstawowym składzie, bo wcześniej kapitanowie związkowi, Tadeusz Foryś i Ryszard Koncewicz, postawili w ataku na piątkę: Zdzisław Mordarski, Kazimierz Trampisz, Henryk Alszer, Jan Wiśniewski i Gerard Cieślik. Wiśniewski, mały bytomianin, jak pisał o nim „Sport” w relacji ze spotkania w Warszawie, doznał kontuzji przed przerwą i zastąpił go właśnie Anioła. Atak - jak pisała nasza gazeta - grał bez myśli i sensu. „Anioła wyszedł z całej tej „afery” zupełnie dobrze. Grał tylko 55 minut, z tego 20 w okresie poprawy gry zespołu. Był ruchliwy i nie zwlekał ze strzałami. Z miejsca dobrze się wprowadził, waląc ostro w poprzeczkę. Aniołę zaliczymy więc do grupy lepszych” – pisał „Sport” w relacji z 22 września 1952 r. pod tytułem „Blady finał sezonu piłkarzy” (grano wtedy systemem wiosna – jesień).
Anioła postawił wtedy kropkę nad „i”, zdobywając gole w 80 i 84 minucie. Wcześniej Wolfganga Klanka pokonał inny piłkarz Polonii Bytom Kazimierz Trampisz. Napastnik Kolejarza zagrał potem w narodowych barwach tylko dwa razy.
- Miałem... wątpliwą przyjemność grania przeciwko temu napastnikowi. To było jeszcze w barwach Górnika Radlin, kiedy awansowaliśmy do ówczesnej pierwszej ligi (w 1956 roku – przyp. red.). To była już uznana postać w ligowej piłce, bardzo ciężko się przeciwko niemu grało, trudno było go powstrzymać. W końcu było to też reprezentant Polski i już samo to jest rekomendacją – opowiada dziś jedna z legend polskiego futbolu i Górnika, Stanisław Oślizło.
Hołd dla legendy
Teodor Anioła urodził się w Poznaniu 4 listopada 1925 roku. W stulecie jego narodzin Lech postanowił uczcić tę wielką postać. W poznańskim klubowym muzeum znajduje się jego legitymacja z pieczątką i datą 1 czerwca 1945. To wtedy stał się formalnie
- Chcemy oddać mu hołd, dlatego jako Lech Poznań ogłaszamy 2025 rokiem Teodora Anioły. Chcemy bowiem, żeby pamięć o naszej legendzie była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Okazja jest idealna, bo w listopadzie będziemy mieć setną rocznicę urodzin pana Teodora - mówi Maciej Henszel, rzecznik prasowy Kolejorza.
Michał Zichlarz
TEODOR ANIOŁA
Data urodzenia: 4 listopada 1925 r.Miejsce urodzenia: Poznań
Data śmierci: 10 lipca 1993 r. , Strykowo
Kariera piłkarska: Lech Poznań, Warta Poznań, Lech
Reprezentacja Polski: 7 meczów/2 bramki
Sukcesy: dwukrotny brązowy medalista z Lechem (Kolejarzem) w 1949 i 50 r. Trzykrotny król strzelców ekstraklasy (1949-51). 138 goli w lidze.
