ROBERTO MARTINEZ
SELEKCJONER
Roberto Martinez dołożył w tym roku kolejny puchar do gabloty portugalskiej federacji. Fot. SOPA Images/SIPA USA/PressFocus
To człowiek, o którym śmiało można powiedzieć, że przestał już być trenerem, a w pełni stał się selekcjonerem. Od lat się tym zajmuje. Po raz ostatni opiekunem drużyny w futbolu klubowym był w 2016 roku, gdy w maju po trzech latach zakończyła się jego współpraca z Evertonem. Tego samego roku zainteresowała się nim belgijska federacja. Współpracował z nią do 2022 roku. Poza brązowym medalem na mundialu w Rosji w 2018 roku nie osiągnął z nią jednak większych sukcesów. A przecież głód trofeów w Belgii był w tym czasie ogromny, ponieważ hiszpański szkoleniowiec miał do dyspozycji fantastycznych piłkarzy, których nazywano złotym pokoleniem. Po tym, jak na MŚ w Katarze odpadł z zespołem w fazie grupowej, stracił pracę. Długo nie pozostawał jednak bezrobotny, bo ledwie kilka dni później zastąpił Fernando Santosa na stanowisku selekcjonera reprezentacji Portugalii. Na razie Hiszpan godnie zastępuje swojego poprzednika, który w 2016 roku wygrał mistrzostwo Europy. Roberto Martinez co prawda podczas Euro w 2024 roku odpadł w ćwierćfinale, ale przy kolejnej najbliższej okazji zdobył trofeum dla Portugalii, zwyciężając Ligę Narodów w czerwcu bieżącego roku. Choć w porównaniu z mistrzostwami świata czy Europy jest to puchar o znacznie mniejszym prestiżu, Roberto Martinez dzięki temu sukcesowi udowodnił, że jest odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku.
(kaj)
