Rewolucja dała efekt
Kryzysowa Jaga przełamała w niedzielę fatalną passę czterech ligowych porażek. Zwycięstwo Dumie Podlasia zapewnili w końcówce meczu rezerwowi.
Moment zdobycia złotej bramki przez Ousmana Sowa. Fot. Michał Kość/Pressfocus
Białostoczanie, będący w wyraźnym kryzysie – przegrali cztery ostatnie mecze ligowe, tracąc w nich dziewięć bramek – bardzo chcieli przełamać złą passę, a także zmazać plamę za porażkę 0:3 z Anderlechtem w Lidze Europy. Dlatego trener Adrian Siemieniec – wciąż śledzący mecz z wysokości trybun po karze zawieszenia – dokonał aż ośmiu wręcz rewolucyjnych zmian w porównaniu do ostatniego, pucharowego meczu z ekipą z Brukseli.
Zabrakło w składzie między innymi pewniaka w bramce, Sławomira Abramowicza, którego zastąpił 19-letni Michał Perchel. Natomiast bardzo dobrą wiadomością dla sympatyków klubu był powrót do pełnej sprawności napastnika Niki Preleca. Słoweniec pauzował przez dwa tygodnie z powodu urazu.
Pierwsza połowa niedzielnego spotkania na obiekcie Chorten Arena w Białymstoku była wyrównana. Oba zespoły miały dobre momenty, ale bez klarownych okazji na bramki. Po przerwie Nafciarze pilnowali remisowego wyniku. Piłkarze Jagi mieli inicjatywę, długo utrzymywali się przy piłce, ale niewiele z tej przewagi wynikało.
W 77 minucie sędzia Damian Kos wskazał na rzut karny dla gospodarzy za zagranie ręką Jurica Prsira w swoim polu karnym. Do jedenastki ustawił się już nawet Kajetan Szmyt, gdy sędzia został wezwany do monitora i po analizie VAR swoją decyzję odwołał. Niedługo potem wątpliwości już nie było – w roli głównej wystąpili rezerwowi. Szmyt dośrodkował precyzyjnie z lewej strony w środek pola karnego, a Ousmane Sow wygrał pojedynek z obrońcą i głową trafił do bramki.
Goście, którzy wygrali trzy z czterech ostatnich spotkań Ekstraklasy, zeszli z boiska ze spuszczonymi głowami. Gospodarze cieszyli się, zapewniając, że teraz już będzie tylko lepiej.
Zbigniew Cieńciała
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Jagiellonia Białystok – Wisła Płock 1:0 (0:0)
1:0 – Sow, 83 min (głową, asysta Szmyt)
JAGIELLONIA: Perchel 6 – Conceicao 6, Stojinović 6, Konstantopoulos 6, Montoia 6 – Imaz 4 (71. Klynge niesklas.), Romanczuk 6, Lozano 6 (89. Kozłowski niesklas.) – Agbonifo 5 (59. Szmyt 4), Prelec 4 (89. Rallis niesklas.), Cirković 5 (59. Sow 4). Trener: Mikołaj ŁUCZAK. Rezerwowi: Abramowicz, Polak, Kobayashi, Vital, Wdowik, Kucharski, Jóźwiak.
WISŁA P.: Leszczyński 6 – Haglind-Sangre 5, Kamiński 5, Silva 5 – Rogelj 6, Prsir 6 (82. Flis niesklas.), Tavares niesklas. (13. Hiszpański 6), Gallapeni 5 – Akere 4 (58. Kobacki 3), Sekulski 5 (82. Jurić niesklas.), Kun 6 (82. Hamulić niesklas.). Trener: Adam MAJEWSKI. Rezerwowi: Burek, Pomorski, Misiak, Savvidis, Kuczko.
Sędziował: Damian Kos (Wejherowo). Sędziowie VAR: Kornel Paszkiewicz (Kąty Wrocławskie) i Adam Kupsik (Poznań). Widzów: 17 021. Czas gry – 100 min (47+53).
Żółte kartki: –
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| JAGIELLONIA | WISŁA P. | |
| 53 | posiadanie piłki | 47 |
| 4 | strzały celne | 4 |
| 8 | strzałów | 2 |
| 8 | rzutów rożnych | 3 |
| 16 | fauli | 12 |
| 2 | spalone | 1 |
| 0 | żółtych kartek | 0 |
