Rekordowy transfer

Górnicy na potęgę sprowadzają nowych zawodników! Można się zastanawiać, czy w klubie z Zabrza nie… oszaleli.

Dominik Sarapata ma odejść za kilka milionów euro. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

GÓRNIK ZABRZE

Teoretycznie w Zabrzu powinni oglądać każdą złotówkę, bo wiadomo jaka jest sytuacja klubu, który ma stratę w wysokości 145 mln złotych z poprzednich lat.

Finanse 14-krotnego mistrza Polski to jeden z elementów, który utrudnia rozwój. Trzymanie wszystkiego w ryzach nie jest łatwe. W ostatnim czasie zmniejszono zobowiązania krótkoterminowe z 35 do 28 milionów zł. Z kolei długoterminowe z 11 do 8 mln PLN. Poprzedni rok rozrachunkowy Górnik zaliczył z zyskiem 4,2 mln złotych. Budżet wynosił 38 milionów.

Wagon nowych piłkarzy!

Tymczasem teraz mamy do czynienia z rewolucją kadrową. Górnik już zakontraktował siedmiu zawodników. To Natan Dzięgielewski z GKS-u Tychy, Jarosław Kubicki i Michal Saczek z Jagiellonii Białystok, Wiktor Nowak ze Znicza Pruszków oraz Grek Thodoris Tsirigotis z Iraklisu, Brazylijczyk Gabriel Barbosa z Penafielu i młody Francuz Bastien Donio z Bourg-Peronnas.

Być może na poniedziałkowym treningu, pierwszym po przerwie, pojawią się kolejni nowi zawodnicy. Chodzi o bramkarza, który w poprzednim sezonie z powodzeniem grał w Tychach, Marcela Łubika, formalnie gracza niemieckiego Augsburga, i Koreańczyka Goh Young-juna, który ostatnio występował w Partizanie Belgrad. W najwyższej klasie rozgrywkowej Serbii zaliczył w całym sezonie raptem 385 minut… Był dalekim rezerwowym.

Ktoś musi odejść

Wielu kibiców, i nie tylko, zastanawia się, skąd w Zabrzu mają fundusze na kontraktowanie takiej liczby graczy. Nie przychodzą przecież za darmo i nie chodzi o kwoty odstępnego, bo te są zerowe - Górnik ściąga piłkarzy wolnych - ale o zarobki takich zawodników. Wiadomo, że ktoś taki, jak przykładowo Jarosław Kubicki, tani nie jest. Obcokrajowcom, a ci są w większości, też trzeba przecież odpowiednio zapłacić.

Tym bardziej zastanawia liczba sprowadzonych graczy do środka pola, bo jest wspomniany i doświadczony Kubicki (302 mecze w ekstraklasie), jest dobrze radzący sobie w pierwszoligowym Zniczu Nowak. W tej sytuacji obstawiano, że odejdzie ktoś z dwójki Patrik Hellebrand – Dominik Sarapata. Ten pierwszy zdaniem wielu był najlepszym zawodnikiem Górnika w poprzednim sezonie. Grał równo, solidnie, pokazał się na tyle, że w marcu był nawet na szerokiej liście kadry Czech.

Miliony za Sarapatę

Z kolei 17-letni Sarapata to odkrycie Jana Urbana. Od kandydata na selekcjonera reprezentacji Polski dostał wiosną szansę i w pełni ją wykorzystał. Bramka, asysta, wiele dobrych zagrań, meczów. I to właśnie wychowanek Józefki Chorzów ma odejść z Górnika za wielką kasę. Ma trafić do mistrza Danii, FC Kopenhaga. Na tym transferze klub z Zabrza ma zarobić kilka milionów euro, mówi się nawet o czterech! Po części z tego będą sfinansowane kontrakty nowych zawodników. Dobrem Sarapaty nikt się tutaj oczywiście nie będzie przejmował… Oby nie było tak, jak z Dariuszem Stalmachem, który teraz – po odejściu w podobnym wieku jak Sarapata, tyle że do Milanu – w ogóle nie łapie się w niemieckim 1. FC Magdeburg na zapleczu Bundesligi.


PLAN PRZYGOTOWAŃ GÓRNIKA

16 czerwca - powrót do treningów (testy, badania)
27 czerwca - pierwszy mecz sparingowy z Podbeskidziem
29 czerwca-8 lipca - obóz przygotowawczy w austriackim Kitzbuehelu
12 lipca - ostatni sparing
20 lipca - start sezonu z Lechią Gdańsk u siebie
Michał Zichlarz