Rekordowe eliminacje
Austriacy w minionych miesiącach świętowali nie tylko awans, ale i kilka innych sukcesów.
Austriacy chcą namieszać na mistrzostwach świata. Fot. IMAGO/PressFocus
Zespół selekcjonera Ralfa Rangnicka w eliminacjach od początku wskoczył na wysokie obroty i do końca nie oddał pierwszego miejsca w grupie. Nie obyło się jednak bez wpadek. W październiku Austria po słabym meczu przegrała 0:1 z Rumunią, a na zakończenie zremisowała 1:1 z Bośnią i Hercegowiną. Ekscytacja w kraju jest jednak ogromna, w końcu udało się awansować na mundial po 28 latach przerwy! Już wiadomo, że Austria zmierzy się w grupie z mistrzami świata z Argentyny, Algierią oraz debiutującą Jordanią – Dobrze się stało, że nie mamy żadnych europejskich przeciwników. Cieszę się, że zmierzymy się z rywalami, z którymi nie graliśmy w ostatnich latach – powiedział Ralf Rangnick tuż po losowaniu.
Media podkreślają, że awans na mundial to duży sukces pokolenia, które zbliża się do końca kariery. Marko Arnautović, David Alaba czy Marcel Sabitzer przez lata byli motorami napędowymi reprezentacji, a wszyscy są już po trzydziestce. Pierwszy z wymienionych w tym roku skończył 36 lat! Snajperowi Crvenej zvezdy Belgrad nie przeszkodziło to jednak zostać rekordzistą w liczbie zdobytych goli dla reprezentacji. Arnautović ma na swoim koncie 47 goli i o trzy bramki wyprzedza zdetronizowanego Toniego Polstera. – To dla mnie bardzo, bardzo piękny moment. Toni jest legendą. To był wielki zaszczyt, że mogłem właśnie z nim walczyć o ten rekord. Jestem w tej drużynie od tak dawna, a nadal przeżywam takie emocje – powiedział Arnautović po pobiciu rekordu. W eliminacjach zdobył łącznie osiem goli, ale strzelał tylko w meczach z San Marino oraz z Cyprem. I to właśnie po rywalizacji z tym pierwszym zespołem przeskoczył Polstera, któremu było tow niesmak. – To zespół tych, którzy robią ciasto na pizzę, a nie drużyna narodowa. Dla takich nie ma miejsca w futbolu międzynarodowym – skwitował legendarny napastnik, a kibice skrytykowali go za brak klasy.
Październikowe spotkanie z San Marino przyniosło jeszcze jeden rekord: najwyższe zwycięstwo reprezentacji Austrii w historii! Dotychczasowy rekord ustanowiony został w 1977 roku, kiedy Austriacy pokonali Maltę 9:0. Tym razem padł wynik 10:0, a niezwykłym faktem jest to, że gola albo asystę zaliczył każdy zawodnik z pola, który rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie!
