Regragui to wojownik
Rozmowa z Abdalą Zelloufim, dziennikarzem marokańskiej telewizji 2M TV
Abdala Zelloufi jest dziennikarzem marokańskiej telewizji 2M TV. Fot. Michał Zichlarz
Jaka jest faktycznie sytuacja z trenerem reprezentacji Maroka? Podał się do dymisji czy nie?
– Od czasu przegranego finału Pucharu Narodów jest wiele plotek na ten temat i domysłów czy odejdzie, czy też nie. Zaraz po meczu z Senegalem padło wprost pytanie na pomeczowej konferencji prasowej od jednego z dziennikarzy z Maroka, czy zrezygnuje od razu, czy następnego dnia. Regragui żachnął się i powiedział, że to nie jest pytanie i poprosił o następne. Niedługo potem pojawiła się informacja, że selekcjoner złożył rezygnację, ale szybko została ona zdementowana przez naszą federację.
Czyli zostanie utrzymana obecna sytuacja?
– Tak, ale z drugiej strony wiemy, że sytuacja naszej reprezentacji jest kryzysowa. Federacja nie zabiera w tej burzy głosu, ale wiadomo, że działacze rozważają, co zrobić i jakie działania powziąć. Przecież do mistrzostw świata zostało ledwie kilka miesięcy, a jakakolwiek zmiana teraz na stanowisku trenera kadry narodowej będzie miała ogromny wypływ na wszystko. Pytanie, czy taka zmiana jest konieczna.
No właśnie – jest? Jakie jest pana zdanie: czy Walid Regragui powinien dalej prowadzić Maroko, czy jednak powinien to być ktoś inny?
– Potrzebny jest szkoleniowiec, który będzie osiągał z reprezentacją dobre wyniki, będzie słuchał grupy, będzie z nią zjednoczony i vice versa. Czy takie kryteria spełnia nasz obecny selekcjoner? Osobiście uważam, że tak. Popatrz, awansował z reprezentacją do półfinału ostatnich mistrzostw świata. Przed Pucharem Narodów nasza narodowa jedenastka zanotowała serię aż 18 zwycięstw w międzynarodowych grach, zbudował sobie znakomite relacje z zawodnikami. To właściwa osoba do pracy z kadrą.
Ale krytyków chcących odejścia selekcjonera nie brakuje!
– Krytykować jest zawsze łatwo, ale statystyki, rezultaty i liczby nie kłamią. To wszystko zasługa Walida, który teraz jest pod pręgierzem opinii publicznej. Na pewno ciężko taką presję wytrzymać, ale wiem, że to wojownik, ma charakter walczaka, nie podda się, a nasza reprezentacja podniesie się z tego jeszcze mocniejsza, nie upadnie. Jestem o tym przekonany!
Rozmawiał Michał Zichlarz
