Rebusy bez tajemnic?
Po króciutkiej świąteczno-noworocznej przerwie do gry wracają panie. Tabela tak się już ułożyła, że Miedziowe są blisko złota, a Kalisz ma jeden cel i ostatnią deskę ratunku, którą jest Sośnica.
Miedziowe uniosą ciężar obrony korony, a Sośnica się utrzyma - to wymarzone scenariusze w Lubinie i Gliwicach. Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
W tym sezonie rywalizacja jest ciekawa, choć to dopiero początkowy etap drugiej rundy; potem zostaną do rozegrania jeszcze dwie finałowe serie na pozycjach 1-6 i w dole tabeli o miejsca 7-10. Taka mnogość grania zwiastuje adekwatną porcję emocji na dalszą część sezonu, ale nie daje przekonania na potwierdzenie tezy, że jeszcze wszystko może się wydarzyć. Biorąc pod lupę zarówno szczyt tabeli, jak i jej ogon, wydaje się, że dwa rebusy - już po 12 seriach - zostały rozwiązanie.
Mistrzowska forma
Od sześciu sezonów kluby z Lubina, Lublina i Kobierzyc nie schodziły z podium, ale w bieżących rozgrywkach ten schemat ma szansę zdemontować trzecia aktualnie siła z Piotrkowa Trybunalskiego. To rewelacyjna Piotrcovia może znaleźć się na najniższym stopniu podium, podmieniając przeciętnie spisujące się Kobierki. W tym szablonie mistrzostwo Polski „z góry” rezerwujemy dla Miedziowych, które zakończyła rok, pokonując na wyjeździe wspomnianą Piotrcovię. To zwycięstwo nie tylko umocniło ich pozycję na szczycie, ale potwierdziło mistrzowskie aspiracje podopiecznych Bożeny Karkut. Obrończynie tytułu w 12 seriach zdobyły komplet punktów, prezentując przy tym wysoką i równą formę. W tej sytuacji kolejne kroki w kierunku obrony korony wydają się formalnością, choć w tym momencie narażamy się ambitnym dziewczynom z Lublina, które mając 9-punktową stratę do swych odwiecznych rywalek, ale i zaległe spotkanie z Kaliszem, nie przyjmują zarezerwowanego dla nich srebrnego medalu.
Lublin chce złota
- My, zawodniczki, cały czas mówimy, że walczymy o złoto. Ciężko pracujemy, żeby dogonić Zagłębie, które troszeczkę nam uciekło. Ale jeszcze jest wiele spotkań. Jeżeli awansujemy do szóstki walczącej o medale, to rozegramy jeszcze trzy mecze z dziewczynami z Lubina – mówiła w niedawnej rozmowie z nami jedna z liderek lubelskich wiceliderek tabeli, Sylwia Matuszczyk, a byłą reprezentacyjną obrotową w pełni popiera szkoleniowiec siódemki z Koziego Grodu. - Mieliśmy sporo kontuzji, ale dziewczyny powoli wracają do zdrowia – cieszy się Paweł Tetelewski. - Poza Joanną Andruszak od początku roku będziemy już w pełnym składzie i jestem przekonany, że z każdym meczem będziemy silniejsi. Lubin na pewno nie będzie miał łatwo, postaramy się o to. Pracujemy mocno, by w tym sezonie skutecznie z nim powalczyć – deklaruje lubelski szkoleniowiec, więc pozostajemy z nadzieją, że walka o medal z najszlachetniejszego kruszcu od pierwszej tegorocznej kolejki nabierze nowej grawitacji.
Dwa widma spadku
Bardziej klarowna jest sytuacja na dole tabeli, gdzie widmo spadku zagraża już tylko siódemkom z Gliwic i Kalisza. - Na 90 procent walka o utrzymanie rozegra się między Kaliszem a nami. Nie ma co zaklinać rzeczywistości – zgadza się trener Sośnicy, Michał Kubisztal. - Liga tak się już ułożyła, że Kalisz ma tylko jeden cel i ostatnią deskę ratunku, którą jest Sośnica. Dziś realia są takie, że musimy uciekać, a Kalisz musi nas gonić. Sytuacja jest więc bardzo prosta – im szybciej zgasimy nadzieje Kalisza, tym będzie lepiej dla nas. Dopiero wtedy pomyślimy o czymś więcej.
Szczerość gliwickiego szkoleniowca nie jest odosobniona, ponieważ identycznym przekonaniem dzieli się trener Ruchu Szczypiorna, Ivo Vavra. - W dole tabeli do rozwiązania pozostała jedna kwestia - albo my, albo Gliwice. W najbliższych meczach musimy ugrać 9 punktów, bo tylko wtedy być może wyprzedzimy Sośnicę, opuszczając ostatnie miejsce. Zdaję sobie jednak sprawę, że w Gliwicach myślą tak samo. Przecież trener Kubisztal jest dobrym szkoleniowcem, więc na pewno wie o co chodzi - zauważa czeski szkoleniowiec.
Ogrywał młodzież
Na razie dziewczęta z Górnego Śląska mają 4 „oczka” przewagi nad teamem z Wielkopolski – w tym trzy zainkasowane za pokonanie Kaliszanek – więc styczeń i luty będą miesiącami prawdy. To wtedy oba zespoły będą musiały zdobyć taką liczbę punktów, która pozwoli utrzymać się w Superlidze. - 12 punktów uciekło nam już w tym sezonie przez brak koncentracji w końcówkach meczów. Teraz nie mamy już żadnego marginesu błędu – podkreśla trener Kubisztal, zdradzając, że w wyraźnie przegranych starciach z Lubinem i Lublinem ogrywał niedoświadczoną młodzież, gdyż... - Młode muszą być przygotowane, że w drugiej części sezonu może przyjść moment, że to one będą musiały pociągnąć zespół, wziąć ciężar odpowiedzialności na siebie, więc szanse, jakie dostawały, pokazały im, ile jeszcze pracy przed nimi. Wierzę, że taka taktyka zaprocentuje w dalszej części sezonu i drużyna będzie już na tyle zgrana, że Superliga będzie oglądana w Gliwicach również w przyszłym sezonie – zakończył „Kubeł”, informując, że do drużyny mają już dołączyć kontuzjowane do niedawna Silvie Polaskova i Gabija Piliskauskaite, co ma dać tak potrzebny power drugiej linii i zdecydowanie poprawić szwankującą skuteczność.
Noworoczne wzmocnienia Kalisza
Gruszek w popiele nie zasypiano także w Kaliszu, gdzie pojawiły się nowe twarze. - Dwie dziewczyny podpisały z nami kontrakty, więc mam nadzieję, że będziemy wyglądać zdecydowanie lepiej – zdradza trener Vavra. - Jedna to Macedonka grająca ostatnio na Węgrzech, którą prowadziłem w Czechach. Jest wysoka i ma dobrze ułożoną lewą rękę. Czuje piłkę, dużo widzi, fajna do kombinacyjnej gry. Druga to 29-letnia Brazylijka, która długo się zastanawiała, czy przyjść do nas. Koniec końców trenuje z nami. Mam nadzieję, że obie pomogą nam w utrzymaniu. Potrzebujemy pierwszego zwycięstwa, by ruszyć z miejsca. Jak wygramy jeden mecz, to polecimy do przodu.
Entuzjazm Macedonki
Wspomniana przez Czecha leworęczna rozgrywająca to Jovana Kiprijanovska. Reprezentantka Macedonii Północnej przygodę z piłką ręczną zaczynała w rodzinnym WHC Kumanovo. W 2022 roku trafiła do Francji, do drugoligowego Sambre Avesnois, w którym spędziła trzy sezony (2022-25). W sezonie 2023/24 awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej, występując również w kolejnym. Latem 2025 roku Kiprijanovska przeniosła się na Węgry, gdzie reprezentowała barwy Szombathely i do końca roku grała w tamtejszej 1. lidze. Od 2019 roku występuje w seniorskiej reprezentacji Macedonii Północnej, wcześniej przechodząc przez wszystkie młodzieżowe kadry narodowe. W dorobku ma występy w mistrzostwach Europy w 2022 i 2024 roku. - Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę być częścią tego zespołu. Kalisz jest miejscem, w którym chcę się rozwijać, wykorzystać swoje możliwości i pomóc drużynie w realizacji celów – Kiprijanovska nie kryje entuzjazmu związanego z nowym wyzwaniem. - Od pierwszego dnia czuję ogromne wsparcie i pozytywną energię ze strony klubu oraz zespołu. Mamy duży potencjał i wierzę, że wspólnie możemy wygrać wiele spotkań - dodaje 24-latka.
Transfer z Brazylii
Drugi noworoczny transfer w Kaliszu, to mierząca 174 cm lewa rozgrywająca Talita Alves Carneiro. Do 2020 roku występowała w brazylijskich klubach (dwa złote medale), skąd trafiła do tureckiego Yalikavak Spor Kulubu (wicemistrzostwo kraju). W sezonie 2021/22 reprezentowała barwy hiszpańskiego Costa del Sol Malaga, w kolejnym rumuński CS Mianur Baia Mare, a następnie trafiła do Eioi na Wyspach Owczych. Ostatnio występowała w brazylijskim Serra Capixaba. W reprezentacji rozegrała 20 spotkań, trzykrotnie zdobywając Puchar Pan American, zajęła 3. miejsce w rozgrywanym w Chinach Super Globie oraz 6. w mistrzostwach świata w Hiszpanii w 2021 roku.
Zbigniew Cieńciała
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
◾ KALISZ, 18.00: Tauron Ruch Szczypiorno - HC Galiczanka Lwów
◾ ELBLĄG, 18.00: Energa Start - PR Koszalin
◾ LUBIN, 18.00: KGHM MKS Zagłębie - Enea MKS Gniezno
|
1. Zagłębie |
12 |
36 |
439:312 |
|
2. Lublin |
11 |
27 |
353:288 |
|
3. Piotrcovia |
12 |
27 |
364:317 |
|
4. Gniezno |
12 |
21 |
360:323 |
|
5. Kobierzyce |
12 |
18 |
358:347 |
|
6. Galiczanka |
12 |
15 |
325:353 |
|
7. Koszalin |
12 |
15 |
330:379 |
|
8. Start |
12 |
14 |
350:400 |
|
9. Sośnica |
12 |
4 |
321:391 |
|
10. Ruch |
11 |
0 |
294:384 |
