Reaktywacja Żyły

Skoczek z Wisły w Willingen w sobotę zajął ostatnie miejsce, ale w niedzielę „odżył” i był dziewiąty.

Piotr Żyła miał wreszcie powody do radości. Fot. PAP/EPA

SKOKI NARCIARSKIE

Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżył Piotr Żyła w Willingen. W sobotnich kwalifikacjach było przeciętnie, bo zajął 20. miejsce, lepszy od niego był 15. Aleksander Zniszczoł. Do konkursu zakwalifikowała się cała piątka Polaków. W pierwszej serii, który był prawdziwą wietrzną ruletką, Wiślanin skoczył jednak katastrofalnie - zaledwie 85,5 m, najkrócej z wszystkich - i został sklasyfikowany na ostatnim 49. miejscu, bo Ukrainiec Jewhen Marusiak został zdyskwalifikowany.

Pierwsze punkty Zniszczoła

Sobota była fatalna dla wszystkich naszych skoczków. Bo do drugiej serii wszedł tylko Zniszczoł, który po 1. serii po skoku na 123,5 m był na 19. pozycji. Awansu do finału nie wywalczyli 34. Dawid Kubacki - 116 m, 40. Maciej Kot - 115 m i 48. Klemens Joniak - 103 m. W drugiej polski jedynak miał słabszą próbę (120 m) i ostatecznie wywalczył 28. lokatę.

- Pierwszy skok był dobry w trudnych warunkach, drugi gorszy w lepszych. Ale to mój błąd, nie utrzymałem optymalnej pozycji najazdowej i już się nie dało odlecieć. Szkoda... - powiedział reporterowi Eurosportu Aleksander Zniszczoł, który w Willingen zdobył pierwsze w sezonie trzy punkty Pucharu Świata.

    To są skoki...

Niedziela dla Żyły nie zapowiadała się lepiej, bo w kwalifikacjach był dopiero 48. po skoku na 112 m. To była najgorsza lokata z piątki Polaków, choć pozostali - znów weszli w komplecie - też nie zachwycili, bo najlepszy z nich Dawid Kubacki był 25. Nie oczekiwaliśmy zatem nic dobrego po konkursowej rywalizacji.

Pierwszy skakał Joniak i zaskoczył, bo w pierwszej serii skoczył 132,5 m, awansując do drugiej serii z 19. miejsca. Skaczący po nim Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki i Maciej Kot nie sprawili tak miłej niespodzianki i nawet nie zakwalifikowali się do finałowej rywalizacji.

Z niepokojem czekaliśmy zatem na występ Żyły, a ten wręcz zrobił furorę, bo w dobrym stylu poleciał na 140 m i był po pierwszej serii 9. Czekaliśmy jednak, czy nie będzie rozczarowania w drugiej serii. Presji nie wytrzymał Joniak, który uzyskał zaledwie 115 m i skończył na 30. pozycji. Za to pan Piotr „odpalił” aż 147,5 m! Po czym wraz z kolegami cieszył się jakby już wygrał cały konkurs. Ostatecznie „tylko” obronił 9. miejsce, ale to i tak jego drugi najlepszy wynik w tym sezonie, bo raz był 7. w Wiśle.

Jak tłumaczył swoją metamorfozę w porównaniu ze słabymi skokami w sobotę i niedzielnych kwalifikacjach? - To są skoki narciarskie i tego nie można starać się zrozumieć. Początkowo byłem zadowolony, że udało mi się zakwalifikować. Skoki w konkursie dały mi wiele radości, szczególnie ten drugi - powiedział Piotr Żyła na antenie Eurosportu.

Damian Joniak drugi raz w sezonie zapunktował w Pucharze Świata. 18 stycznia w japońskim Sapporo również zajął 30. miejsce, za które – tak jak w Willingen - zdobył punkt. - W drugiej serii za wcześnie się odbiłem. Nie wyszło mi wyjście z progu. Zabrakło energii. Mam symboliczny punkcik z czego jestem zadowolony. Atmosfera w Willingen jest bardzo dobra, porównywalna do tej w Zakopanem - ocenił 20-letni polski skoczek.

Niesamowity Domen

My cieszyliśmy się z dobrej postawy Piotra Żyły, ale na skoczni w Willingen w sobotę i niedzielę wszyscy emocjonowali się kapitalną walką o zwycięstwa między Słoweńcem Domenem Prevcem i Japończykiem Renem Nikaido. Dwukrotnie triumfował ten pierwszy i to z ogromną przewagą nad Japończykiem.

W sobotę po pierwszej serii prowadził Prevc, który osiągnął 146,5 m. Drugi ze stratą 11,7 pkt był Geiger - 140,5 m, a trzeci Nikaido - 145 m. Warunki atmosferyczne w tej serii nie były całkiem sprawiedliwe. W finale warunki już były bardziej wyrównane, Nikaido doleciał do 147. metra, Geiger miał próbę o pięć metrów krótszą. Przed ostatnim skokiem jury obniżyło o jedną belkę start dla Prevca. W tej sytuacji było wiadomo, że Słoweńcowi do zwycięstwa wystarczy wylądować w granicach 128-129 m. Najmłodszy z braci Prevców nie jest jednak minimalistą, osiągnął 155 m i choć lądował bez telemarku, to zdecydowanie wygrał mając 22 pkt przewagi nad Nikaido. Do rekordu skoczni wynoszącego 155,5 m, którego posiadaczem od 3 lutego 2024 jest Norweg Johan Andre Forfang, zabrakło pół metra.

Goni brata

W niedzielę Prevc znów z krótszego od innych zawodników rozbiegu skoczył 147 m i 152 m. Zdeklasował konkurencję notą 293 pkt. Słoweniec odniósł 11. zwycięstwo w sezonie (20. w karierze). Domen goni rekord swojego starszego brata Petera, który w sezonie 2015/16 wygrał 15 indywidualnych konkursów i zdobył Kryształową Kulę.

- To był długi proces. Przede wszystkim musiałem wypracować spokój. Jeden mały błąd i zamiast 150 m, skaczesz 110 m. Kiedy wiatr niesie mnie daleko czuję czystą radość. Może mogłem skoczyć jeszcze dalej. Teraz pojadę do domu, aby trochę odpocząć, a potem wyjeżdżam do Włoch na igrzyska - przekazał Domen Prevc.

Drugie miejsce zajął Japończyk Ren Nikaido, który po skokach na 142 m i 152,5 m stracił 31,7 pkt do Prevca. Trzeci Niemiec Philipp Raimund osiągnął 142,5 m i 139,5 m, co dało mu 253,1 pkt.

W Willingen odbyły się ostatnie zawody Pucharu Świata przed igrzyskami olimpijskimi we Włoszech, które rozpoczną się w piątek. W Predazzo wystartuje pięcioro reprezentantów Polski: Kamil Stoch, Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak oraz Anna Twardosz i Pola Bełtowska. W czwartek odbędą się tam już pierwsze treningi.


13 SKOKÓW powyżej 140 m oddano w niedzielnym konkursie na Muehlenkopfschanze.


WYNIKI

SOBOTA: 1. Domen Prevc (Słowenia) 264,2 pkt (146,5 m/155 m), 2. Ren Nikaido (Japonia) 242,2 (145/147), 3. Karl Geiger (Niemcy) 237,8 (140,5/142), 4. Felix Hoffmann (Niemcy) 235,9 (136,5/144,5), 5. Manuel Fettner (Austria) 223,4 (137/137), 6. Andreas Wellinger (Niemcy) 223,1 (134/138,5), 7. Erik Kristoffer Sundal (Norwegia) 222,9 (124/140), 8. Władimir Zografski (Bułgaria) 217,2 (121,5/146), 9. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 217,0 (128/147), 10. Daniel Tschofenig (Austria) 214,6 (135,5/133,5)... 28. Aleksander Zniszczoł 169,4 (123,5/120), 34. Dawid Kubacki 72,2 (116), 40. Maciej Kot 66,0 (115), 48. Klemens Joniak 38,4 (103), 49. Piotr Żyła 18,6 (85,5)

NIEDZIELA: 1. Domen Prevc 293,0 (147,0/152,0), 2. Ren Nikaido 261,3 (142,0/152,5), 3. Philipp Raimund (Niemcy) 253,1 (142,5/139,5), 4. Marius Lindvik (Norwegia) 252,7 (142,0/145,0), 5. Niko Kytosaho (Finlandia) 249,5 (145,5/140,0), 6. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) 248,9 (138,5/145,0), 7. Anże Lanisek (Słowenia) 245,4 (141,5/137,0), 8. Andreas Wellinger 241,3 (133,5/150,5), 9. Piotr Żyła 239,2 (140,0/147,5), 10. Felix Hoffmann 238,9 (134,5/149,5)... 30. Klemens Joniak 174,0 (132,5/115,0), 34. Maciej Kot 84,8 (120,0), 35. Dawid Kubacki 83,4 (129,5), 49. Aleksander Zniszczoł 58,9 (108,5)

◼ Klasyfikacja generalna PŚ (po 20 z 29 zawodów): 1. Domen Prevc 1614 pkt, 2. Ryoyu Kobayashi 989, 3. Ren Nikaido 921, 4. Anże Lanisek 767, 5. Daniel Tschofenig 745, 6. Philipp Raimund 743, 7. Jan Hoerl (Austria) 720, 8. Felix Hoffmann 652, 9. Stephan Embacher (Austria) 615, 10. Stefan Kraft (Austria) 511... 14. Kacper Tomasiak 342, 25. Kamil Stoch 148, 29. Piotr Żyła 125, 36. Maciej Kot 76, 39. Dawid Kubacki i Paweł Wąsek po 54, 66. Aleksander Zniszczoł 3, 67. Klemens Joniak 2

◼  Puchar Narodów: 1. Austria 4040 pkt, 2. Słowenia 3213, 3. Japonia 2878... 6. POLSKA 999

Andrzej Wasik

Pierwsze wygrane Kvandal

Puchar Świata kobiet

Eirin Maria Kvandal wygrała sobotni i niedzielny konkurs Pucharu Świata w w niemieckim Willingen. Norweżka w sobotę wyprzedziła Słowenkę Nikę Prevc i Japonkę Nozomi Maruyamę. W niedzielę drugie miejsce zajęła Maruyama, a trzecie Prevc. Polki nie startowały. To były pierwsze wygrane w Pucharze Świata w tym sezonie, w sumie ma ich osiem.

W klasyfikacji generalnej PŚ z dorobkiem 1936 pkt prowadzi Nika Prevc. Druga jest Nozomi Maruyama - 1450, a trzecia Austriaczka Lisa Eder - 1133. Anna Twardosz wywalczyła dotychczas 178 pkt i zajmuje 24. miejsce. Pola Bełtowska ma 19 pkt i jest 51.

(a)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się