Raz lepiej, raz gorzej
Zwycięstwem i porażką piłkarze Lecha zakończyli obóz w Abu Zabi. Teraz koncentrują się już tylko na powrocie do ligowego grania.
Agnero walczy o minuty dla siebie na boisku. Fot. Przemysław Szyszka/PressFocus
LECH POZNAŃ
Lechici do treningów wrócili 6 stycznia i po kilku dniach wylecieli na dwutygodniowy obóz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wszystko, co dobre, a takie warunki mieli piłkarze do pracy, szybko się kończy. W sobotę mistrzowie Polski rozegrali ostatnie sparingi, a w niedzielę wrócili do kraju. Teraz czas na przygotowania do sobotniego (31.01) meczu z Lechią Gdańsk.
Trenerzy podkreślają, że wyniki sparingów w okresie przygotowawczym nie mają znaczenia. Oczywiście dobrze jest wygrywać, ale sztab szkoleniowy skupia się na innych kwestiach. Trenerzy w Lechu będą zatem musieli zwrócić swoją uwagę na proste błędy swoich podopiecznych. W meczu z uzbeckim AGMK Olmaliq kosztowny błąd popełnił nowy bramkarz Płamen Andrejew, który wypuścił piłkę z rękawic, po czym padł gol dla rywali. Z kolei w meczu z armeńskim FC Noah, z którym rywalizowała Legia Warszawa w Lidze Konferencji, zabawa Joela Pereiry w środku pola skończyła się jedyną bramką w tym meczu - dla rywali.
Co prawda w meczu z Noah Lechici nie zaprezentowali się za dobrze także w ofensywie, a grał skład, który prawdopodobnie wystąpi z Lechią. Podopieczni trenera Nielsa Frederiksena grali za wolno i zbyt przewidywalnie. Jednak w pierwszym meczu - przeciwko uzbeckiemu zespołowi - było kilka plusików, przy czym w tym spotkaniu wystąpili rezerwowi albo powracający do zdrowia. Kibiców cieszyć mógł występ Patrika Walemarka. Szwed zagrał tylko 23 minuty, ale w tym czasie zaliczył asystę i pokazał, że po kontuzji umiejętności nie stracił. – To kapitalny napastnik, legenda Lecha, ale byłem świadomy, że będę mógł podpatrzeć u niego wiele rzeczy – mówił Yannick Agnero o swoim konkurencie, Mikaelu Ishaku. Faktycznie, Iworyjczyk podpatruje doświadczonego Szweda, ponieważ popisał się golem i asystą przy bramce Leo Bengtssona. Czy ten rok będzie należał do 22-letniego snajpera?
Miłosz Cebo
◼ Lech Poznań - AGMK Olmaliq 2:1 (2:0)1:0 – Agnero 8 min, 2:0 – Bengtsson 42 min, 2:1 – Senaga, 85 min
LECH: Andriejew – Gumny, Mońka, Prajsnar (80. Kowalski), Moutinho – Ismaheel, Dudek, Gmur (88. Kędziora), Bengtsson – Walemark (23. Delikat), Agnero (61. Szymczak). Trener Niels FREDERIKSEN.
Lech Poznań - FC Noah 0:1 (0:0)
0:1 – Ferreria, 89 min
LECH: Mrozek – Pereira, Skrzypczak, Milić, Gurgul – Gholizadeh, Kozubal, Jagiełło, Palma – Rodriguez, Ishak (82. Szymczak).
