Raków w odbudowie

Seria sześciu ligowych porażek oraz odpadnięcie z europejskich pucharów mocno pokiereszowały mistrza Polski z 2023 roku. Czy drużynę uda się uzdrowić nowemu trenerowi?

Michał Świerczewski odpowiedział w czwartek na wiele pytań, które nurtowały środowisko piłkarskie nie tylko w Częstochowie. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Pierwsza konferencja Tomasza Kaczmarka w Częstochowie została zdominowana przez tematy dotyczące stadionu oraz szerszej perspektywy rozwoju klubu. Właściciel raczej nie pozostawił złudzeń.

Rewizja oczekiwań

- Zdajemy sobie sprawę, że przez sezon, dwa, może trzy trzeba będzie powalczyć o inne cele niż te, do których przyzwyczailiśmy w ostatnich latach. Możemy mieć ograniczenia, których do tej pory nie mieliśmy, trener Kaczmarek na te cele się zgodził. Nie jesteśmy w stanie w tej chwili przedstawić planu 5-letniego. Długoletnie założenia teraz nie mają uzasadnienia. Celem numer jeden jest doprowadzenie do budowy stadionu oraz zbudowanie stabilnych struktur klubu. Będziemy też chcieli bardziej zaangażować kibiców. Nie chcę deklarować czegoś, co jest niemożliwe – odpowiedział Michał Świerczewski dopytywany przez dziennikarzy o przyszłość klubu.

Najważniejszy człowiek w Rakowie przyznał, że miał w ostatnim czasie kilka nieprzespanych nocy, ale jednocześnie uspokoił, że nie zamierza się wycofywać z klubu, bo i takie obawy się w ostatnim czasie pojawiały. - W ostatnich dniach zadawałem sobie pytanie, czy nie jestem tym za bardzo zmęczony? Pojawiły się takie wątpliwości, ale porozmawiałem z kimś, kto jest mi bliski w klubie i zrozumiałem, że Raków to jest moje dziecko i wstydem byłoby je zostawić, gdy nie jest jeszcze do końca dorosłe. Życie może oczywiście boleśnie zrewidować wszelkie plany, ale nie zakładam, abym miał zostawić Raków bez względu, czy będzie w ekstraklasie, w pierwszej czy drugiej lidze. Chyba że pojawi się ktoś, kto zapewni klubowi lepszy los – przekazał Świerczewski.

Brak stadionu = brak rozwoju

Właściciel marki X-kom nie pozostawił złudzeń, że dalszy rozwój klubu bez nowoczesnego stadionu będzie zwyczajnie niemożliwy. - Bez stadionu efekty naszych prac są bardzo ograniczone, to jak odstajemy jest tematem kluczowym. Możemy robić wszystko dobrze, a bez stadionu rozwój klubu nie jest możliwy. To utrudnia nasze działania i nie będziemy mogli się rozwijać – wyznał właściciel Rakowa.

Cele Kaczmarka

W zamyśle głównym tematem konferencji miało być przedstawienie Tomasza Kaczmarka jako nowego trenera Rakowa. Dlaczego Świerczewski w trudniej sytuacji klubu zdecydował się zapłacić około miliona złotych za jego wykup z Radomiaka? - Dobór trenera wynika z celów stawianych drużynie. Przed sezonem próbowaliśmy kolejny raz uciec do przodu, bo bez stadionu tylko europejskimi pucharami możemy budować przewagę. Z różnych względów to się jednak nie udało. Musimy się zatrzymać i zrewidować cele, a tym podstawowym teraz jest odbudowa drużyny. Mamy wielu dobrych zawodników, ale w pewnym momencie przestaliśmy mieć drużynę. Musimy stworzyć ją na nowo. Zależy nam również na pracy z młodymi zawodnikami. Chcemy się na nich oprzeć i rozwijać, ale też nikt nie dostanie szansy za darmo. Kolejny cel to poprawa gry, powrót do dobrej defensywy, bo w ostatnich miesiącach, może nawet roku nie wyglądało to dobrze. Nie ma się też co oszukiwać, w niektórych meczach oczy bolały również w ofensywie. Zależy nam, aby ta piłka była bardziej atrakcyjna, cieszyła zarówno kibiców, jak i zawodników przy realizacji planów – tłumaczył Świerczewski.

„Z Rakowem zawsze ciężko się grało”

Kaczmarek przyznał, że już kilka lat temu nawiązany został kontakt pomiędzy nim a właścicielem klubu z Częstochowy. To projekt w którym chciał pracować od dawna. – Wiedziałem jakie tu są ambicje, poziom profesjonalizmu. W życiu jednak ciężko jest się zgrać czasowo, teraz miałem taką możliwość, aby z tej propozycji skorzystać – powiedział trener, który ostatnie trzy miesiące spędził w Radomiaku. W jaki sposób chce dźwignąć Raków z ostatniego miejsca w tabeli? – Półtora roku temu to była najlepsza defensywa w Polsce. Obecnie jest najgorsza w każdej statystyce, a nie ma zespołu, który by wygrywał mecze dając tyle szans przeciwnikowi, czasami może jedynie szczęściem. Z Rakowem zawsze ciężko się grało. To gdzieś uciekło i trzeba będzie to odbudować. Jest tu wiele osobowości w szatni, aby to zrobić – powiedział Tomasz Kaczmarek.

Czy był to dobry wybór? Każdego trenera finalnie zweryfikują wyniki. Pierwsza próba Kaczmarka już w piątek. Raków podejmuje Motor Lublin i liczy na pierwsze punkty w sezonie. Kontrakt ze szkoleniowcem został podpisany na trzy lata.

Mariusz Rajek


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się