Radość po szwedzku...
TURNIEJ OLIMPIJSKI PAŃ
Szwedki po latach posuchy awansowaly do półfinału, grająxc szalenie ambitniej. Fot. PAP/EPA
Hokeistki Szwecji mają powody do radości - jako pierwsze awansowały do półfinału dzięki pokonaniu po emocjonującym meczu Czeszek 2:0. Zespół Trzech Koron zdominował eliminacyjną grupę B i zaliczył komplet zwycięstw. W meczu ćwierćfinałowym Szwedki wcale nie należały do faworytek, ale grały ambitnie i okazały się minimalnie lepsze od swoich przeciwniczek.
Hanna Olsson zdobyła pierwszego gola podczas gry w przewadze. Wynik ustaliła Hilda Svensson, posyłając krążek na 25 sek. przed końcem do pustej bramki. A potem Szwedki radowały tak, jakby zdobyły złoty medal. Trudno się dziwić, wszak ostatnie lata nie były dla nich pomyślne.
To spory sukces trenera Ulfa Lunndberga oraz jego odmłodzonej drużyny. Teraz ambitne Szwedki będą marzyły medalu, choć będzie o niego bardzo trudno. Szwecja ma krążki olimpijskie, ale to odległe czasy (brązowy 2002) oraz (srebrny 2006), a ponadto dwa razy znalazła się w czołowej „4” (2010 i 2014).
Ćwierćfinał
◼ Czechy – Szwecja 0:2 (0:0, 0:1, 0:1)0:1 – H. Olsson – Svensson – Nylen Persson (24:47, w przewadze), 0:2 – Svensson – Kjellbin (59:35, do pustej).
Kary: Czechy – 8 min, Szwecja – 10 min.
◼ USA – Włochy – zakończył po zamknięciu wydania.
(s)
