Pudła na stojąco

Mistrzem olimpijskim w biegu na dochodzenie został Szwed Martin Ponsiluoma. Biało-czerwoni nie zakwalifikowali się do biegu ze startu wspólnego.

Szczęśliwy Ponsiluoma mija linię mety. Fot. PAP/EPA

BIATHLON

W niedzielę w Anterselvie w biegu na dochodzenie, na podstawie wyników sprintu, rywalizowali zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Jako pierwsi na 12,5-kilometrowej trasie walczyli panowie. Do pokonania mieli krótkie, 2,5-kilometrowe rundy z czterema strzelaniami, dwiema w pozycji leżącej i kolejnymi w postawie stojącej. W przypadku pudła do przebiegnięcia była 150-metrowa karna runda. 

Na starcie zobaczyliśmy 60 najlepszych biathlonistów piątkowego sprintu, w tym trzech Biało-czerwonych; Jan Guńka ruszył na trasę jako 29., Grzegorz Galica był 37., a Konrad Badacz z 57. Dochodzeniowy wyścig był też ostatnią kwalifikacją, żeby znaleźć się we wtorkowym biegu ze startu wspólnego, który będzie kończył zmagania w Anterselvie. W wyniku poprzednich startów Polacy nie byli nawet na liście rezerwowych – Guńka i Galica uzbierali tylko po 12 punktów (liczyły się te z Pucharu Świata i z Anterselvy), ale ewentualny awans do dwudziestki dawał im szanse na start w jeszcze jednej indywidualnej konkurencji. Liczyliśmy zwłaszcza na Guńkę, który w tym sezonie jak startował w biegu pościgowym, to zawsze to przesuwał się o kilka pozycji w górę. Podobnie Galica, który w jednym z biegów potrafił z 49. miejsca awansować na 23. Niestety, po niezłych strzelaniach leżąc – drugie było nawet bezbłędne – dwa finiszowe okazały się dużo gorsze, więc stracili już wypracowane dobre pozycje i zabrakło punktów do startu wspólnego. Ostatecznie zostali sklasyfikowani: Guńka na 32. pozycji (3 karne rundy), Galica na 40. (5), a Badacz 43 (1).

Mistrzem olimpijskim został Szwed Martin Ponsiluoma (1), który... jeszcze nigdy nie wygrał biegu na dochodzenie (!). To drugi olimpijski medal Ponsiluomy w karierze. Cztery lata temu w Pekinie był wicemistrzem w biegu ze startu wspólnego. Srebrny medal przypadł w udziale Norwegowi Sturlowi Holmowi Laegreidowi (2), a na najniższym stopniu podium stanął Francuz Emilien Jacquelin (3).

Zbigniew Cieńciała

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się