Przerwany sparing
Macedończycy, prowadząc 2:0, zeszli z boiska tuż przed zakończeniem pierwszej połowy meczu z podopiecznymi Jarosława Skrobacza.
ODRA OPOLE
Nie tak trener Odry wyobrażał sobie przebieg ostatniego meczu kontrolnego w ramach chorwackiego zgrupowania. Piątkowe starcie z piątym zespołem macedońskiej ekstraklasy, KF Arsimi, miało nie tylko zadecydować o tym, kto ostatecznie zajmie 7. miejsce w turnieju o nazwie Arena Cup Medelin 2026. Dla sztabu szkoleniowego opolan miał to być ważny element zimowej pracy.
- Niestety, rywale zeszli z boiska w 42 minucie gry – relacjonuje Jarosław Skrobacz. – W tym momencie prowadzili 2:0, bo pierwszego gola strzelili nam w 18 minucie, a drugiego po kontrze w 32 minucie. Grali ostro. Widać było, że byli bardzo zdeterminowani. Nagle jednak zaczęli żądać od sędziego, żeby zrobił przerwę na picie. Następnie chcieli, żeby wcześniej zakończył pierwszą połowę, a w końcu, nie mam pojęcia dlaczego, w ogóle zeszli z boiska.
Rywale za powód przedwczesnego zakończenia sparingu wskazali zbyt dużą brutalność w grze opolan. - Nasza decyzja została podjęta po tym, jak kilku naszych zawodników wyraziło obawy dotyczące agresywnego charakteru meczu. Biorąc pod uwagę, że bezpośrednio po spotkaniu naszą drużynę czekała około 12-godzinna podróż powrotna do kraju, a także fakt, że był to jedynie sparing, nie chcieliśmy narażać graczy na niepotrzebne ryzyko - przekazali portalowi Weszło.
Teoretycznie Odra zajęła więc w chorwackim turnieju 7. miejsce, bo oficjalnie wyniku meczu zweryfikowany został na walkower na korzyść opolan. – W sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy uznaliśmy, że zagramy gierkę wewnętrzną. - Trwała 2x25 minut, bo staraliśmy się wykorzystać do maksimum przeznaczony dla nas czas boiskowy. Do tego dochodziły też zajęcia na siłowni, więc w sumie z pracy wykonanej na zgrupowaniu jesteśmy zadowoleni. Mamy też sporo materiału do analizy, bo wiele było mankamentów, które wymagają obróbki na treningach – zakończył Jarosław Skrobacz.
Na sobotę, w ostatnim dniu chorwackiego zgrupowania, sztab Odry zaplanował jeszcze normalną dawkę treningów. Powrót do Opola nastąpi w niedzielę, a w poniedziałek i we wtorek zawodnicy będą mieli wolne, żeby od środy rozpocząć etap dalszego szlifowania formy.
(jaD, raj)
