Przede wszystkim utrzymanie

Rozmowa z Adrianem Pasieką, trenerem Victorii Częstochowa

Doświadczony Marcin Kowalski (z lewej), to jeden z tych, na których liczy Adrian Pasieka. Fot. Facebook/Victoria Częstochowa

Polonia Łaziska Górne chyba wybitnie wam nie leży. Dwa ostatnie mecze u siebie z tym rywalem to podobny scenariusz: prowadzicie, dostajecie czerwoną kartkę i przegrywacie...

- Nie mamy szczęścia do Polonii. W poprzednim meczu rozgrywanym na... wodzie czerwoną kartkę dostał Krystian Przybylski i przegraliśmy 2:3, choć prowadziliśmy. W tę sobotę prowadziliśmy, grając dobre spotkanie, w odpowiedzialny sposób. Przy drugiej żółtej kartce dla naszego zawodnika w moim odczuciu był błąd sędziego; za zwyczajny faul w środku boiska nie powinno być kartki. Musieliśmy kwadrans grać w osłabieniu i straciliśmy dwie bramki, przegrywając 1:2. Uważam, że na to nie zasłużyliśmy, będąc lepszą i bardziej dojrzałą drużyną.

Jest duży zawód w klubie po dwóch porażkach na początek sezonu?

- Trzeba pamiętać, że dużo zmian zaszło w naszej drużynie. Dziesięciu zawodników opuściło zespół. W ich miejsce przyszło wielu nowych, młodych i na pewno chwilę nam zajmie, żeby to wszystko poukładać. Mam nadzieję, że już w najbliższym spotkaniu ze Spójnią Landek zapunktujemy. Liga jest długa, spotkań jest bardzo dużo i liczę, że wkrótce będzie to wyglądało zdecydowanie lepiej, a nasza gra będzie przynosiła więcej przyjemności dla oczu.

O co realnie może powalczyć Victoria w tym sezonie?

- Przede wszystkim musimy spokojnie się utrzymać. Pewnie, że chcielibyśmy mierzyć w wyższe cele, ale wiemy jaka jest nasza sytuacja finansowo-organizacyjna i może być to trudne zadanie. Chcemy spokojnie wprowadzać młodych chłopaków do pierwszego zespołu, aby notowali dobre występy, zdobywali doświadczenie. Jeśli do tego będziemy punktować, może pomyślimy o czymś więcej. Mam nadzieję, że dobrą grą uda nam się zakręcić przynajmniej w okolicach środka tabeli.

Czwarta liga na Śląsku jest najmocniejsza?

- Drużyny, które mocno postawiły na młodzież, jak choćby Odra Wodzisław, w tamtym sezonie spadły. Teraz widzimy, że Gwarek Tarnowskie Góry ma również spore problemy. My zakładamy spokojną budowę zespołu, chcemy dawać szansę chłopakom z regionu. Na to potrzeba czasu, bo niczego od razu się nie zrobi. Mamy nadzieję, że zaczniemy punktować jak najszybciej, żeby móc się zacząć piąć w tabeli.

Kogo widzi pan jako głównego faworyta do awansu?

- Jeszcze nie zdążyłem przeanalizować składów wszystkich drużyn, minęły dopiero dwie kolejki. Rezerwy Piasta Gliwice powinny być wysoko. Podlesianka Katowice, która utrzymała trzon drużyny, również powinna być mocna. ROW Rybnik to także zespół, który się wzmocnił, przychodzą tam kolejni sponsorzy i w mojej ocenie powalczą o awans. To klub z dużego miasta z naprawdę fajnymi perspektywami. Ruch Radzionków świetnie zaczął, u siebie nadal może regularnie punktować, ale może mieć problemy w meczach wyjazdowych. Lubimy z nim grać i postaramy się o sprawienie niespodzianki.

Rezerw Rakowa pan nie wymienił...

- Nie, bo myślę, że przede wszystkim będą pozwalały nabierać doświadczenia młodym zawodnikom. Mogą przez to mieć problemy.

Rozmawiał Mariusz Rajek

Adrian Pasieka