Przed rokiem było... lepiej

Wiosna 2025 pewnie w Chorzowie do teraz śni się niektórym jako koszmar, więc słaby początek Anno Domini 2026 może wywołać uczucie... pewnego dyskomfortu.

Andrej Lukić (drugi z prawej) jest jednym z tych, którzy pamiętają fatalną wiosnę zeszłego roku. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

RUCH CHORZÓW

Rok temu Niebiescy zaczynali wiosnę jako czwarty zespół ekstraklasowego zaplecza. Pod wodzą trenera Dawida Szulczka – licząc od momentu, kiedy przejął zespół – byli nawet wiceliderem! Nadzieje były wielkie, zapowiedzi szumne, zarówno z ust osób zarządzających klubem, jak i samego szkoleniowca. Piłkarze mieli być w świetnej formie, obóz w Turcji owocny. No i się zaczęło...

Zaprzepaszczone szanse

Pierwszym sygnałem ostrzegawczym był remis w Siedlcach na inaugurację. Potem zaś odbyło się słynne lanie z Wisłą Kraków na Stadionie Śląskim, gdy Biała Gwiazda zmiotła Ruch 5:0. Ten mecz mocno „siadł” na psychikę wszystkich przy Cichej, którzy zaczęli się coraz mocniej wiercić. Potem był remis z Bruk-Betem, porażka z Arką Gdynia, remis z Wisłą Płock – i jeszcze cztery porażki. W sumie więc Ruch zaliczył serię dziewięciu meczów ligowych bez zwycięstwa, z tylko trzema remisami. Zaprzepaścił szanse na awans, choć notując potem serię trzech wygranych z mającymi swoje wielkie problemy Kotwicą Kołobrzeg, Stalą Rzeszów i Wartą Poznań – wciąż był w grze o baraże. No ale w ostatnich trzech meczach znowu nie wygrał i skończył na 10. lokacie. Wyglądało to słabo, więc i tak dziw, że posadę do końca sezonu utrzymał trener Szulczek, który dostał jeszcze jedną szansę na budowę drużyny latem – ale wytrwał tylko do 3. kolejki.

Zamiary były większe

– W imieniu swoim i kolegów mogę jedynie przeprosić kibiców. To nie był taki Ruch, jaki chcielibyśmy oglądać – mówił po porażce 2:3 z Polonią Warszawa trener Waldemar Fornalik, który notuje... gorsze wejście w wiosnę niż Szulczek. Wtedy Chorzowianie zdobyli dwa punkty w trzech meczach, a teraz tylko jeden. – Rozmawiałem z kilkoma ludźmi, którym Ruch leży na sercu i stwierdzili, że ja nigdy i nigdzie nie narzekam. I taka jest prawda. Przejąłem drużynę i kadrę ukształtowaną. Miałem świadomość, że mogą być problemy i braki, ale pracujemy z tymi konkretnymi ludźmi. Nie było nas stać, aby zimą ściągnąć zawodników za konkretne pieniądze. Czynimy pojedyncze ruchy, aby wzmocnić tę drużynę, bo nie stać nas na słabych piłkarzy. Ściągnęliśmy młodzieżowca Jakuba Jendrykę w reakcji na kontuzję Nikodema Leśniaka-Paducha, która też wpływa na drużynę. Dołączył także obrońca i... to wszystkie nasze transfery. Nasze chęci i zamiary były o wiele większe, ale rzeczywistość jest taka, a nie inna – powiedział o obecnej sytuacji „King”

Nikt się nie kłania

Wiadomo, to dwa różne sezony i różne drużyny, prowadzone przez różnych trenerów. Pewne skojarzenia nasuwają się jednak same. – Nie chcę uspokajać. Robimy swoje. Wiemy, gdzie mamy problemy i pracujemy nad nimi – skwitował Fornalik. Mecz z Polonią Warszawa mógł być jednak tym, który pokaże, na co stać Ruch tej wiosny. Pewnego rodzaju papierkiem lakmusowym. Niestety –  Niebiescy wypadli bardzo słabo. Choć wynik był na styku, piłkarsko rywal był wyraźnie lepszy. Chorzowianie są teraz na 11. miejscu i chociaż do baraży mają tylko cztery punkty straty, to jednak nie są jedynym zespołem w tabeli chętnym na top6. Można liczyć na poprawę ich wyników, ale inni mają takie same nadzieje. Żeby ktoś wygrywał, ktoś musi przegrywać, a w I lidze nikt nikomu się nie kłania. Sobotnie spotkanie udowodniło też, że wygrała drużyna posiadająca po prostu silniejszą kadrę. W Chorzowie złych zawodników nie ma – ale wiele klubów ma lepszych i taki można było wyciągnąć wniosek.

Czy do takiego grona należy Stal Rzeszów, z którą Ruch zagra w piątek? Tutaj 14-krotnych mistrzów Polski uspokaja historia. W poprzednim sezonie pokonali ekipę z Podkarpacia najpierw 2:0, a potem 3:0. Minionej jesieni było 4:0, więc... może pora przybić Stali piątkę?

Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się