Przebudzenie po przerwie
Dzięki dobrej trzeciej kwarcie King Szczecin pokonał Nitrę i zaliczył pierwszą wygraną w Pucharze Europy.
King długo się męczył z outsiderami ze Słowacji, ale ostatecznie udowodnił swoją wyższość. fot. FIBA.com
King był zdecydowanym faworytem środowego starcia. Słowacka Nitra teoretycznie uchodzi za outsidera grupy D. Dość niespodziewanie goście wygrali pierwszą kwartę 25:23, głownie za sprawą wybornej skuteczności w rzutach zza łuku (5/9 za trzy). Czas uciekał, a obraz gry nie zmieniał się ani na jotę. Nitra prowadziła do przerwy, utrzymywała też przewagę przez większość trzeciej kwarty. Dopiero na finiszu tej części miejscowi się przebudzili, zaliczyli serię 13:0 i objęli pewne prowadzenie. Rywale od tego momentu zupełnie się rozsypali i King mógł cieszyć się z premierowej wygranej w europejskich rozgrywkach. Najlepszymi zawodnikami Szczecinian byli Tomasz Gielo (11 punktów, 8 zbiórek) oraz Noah Reynolds (16 punktów, 5 asyst).
◼ King Szczecin - Nitra Blue Wings 88:81 (23:25, 18:18, 21:13, 26:25)SZCZECIN: Chassang 6, Gielo 11 (1x3), Sehnal 12 (2x3), Reynolds 16 (4x3), Żołnierewicz 10 – Porter 15 (2x3), Majcherek, Witliński 12, Kostrzewski 6. Trener Maciej MAJCHEREK.
(pp)
