Prosto na poligon
Startuje kobieca Euroliga. W gronie 16 drużyn są mistrzynie Polski.
Lublinianki ruszają na podbój Euroligi. Fot. Facebook LOTTO AZS UMCS Lublin
AZS UMCS Lublin wraca na salony żeńskiej koszykówki, reprezentując Polskę w fazie zasadniczej elitarnych rozgrywek. Mistrzynie kraju wywalczyły bezpośredni awans do turnieju głównego bez konieczności rozgrywania wymagających kwalifikacji, dzięki czemu już w środę inaugurują zmagania wyjazdowym starciem w Stambule. Dla lubelskiego zespołu to wielka szansa na ponowne zmierzenie się z absolutną europejską czołówką i walkę o awans do kolejnej rundy w nowym formacie rozgrywek.
– To będą ciężkie mecze. Euroliga będzie dla nas poligonem doświadczalnym, pozwalającym zgrać zespół i przyjrzeć się temu, jak gra się przeciwko najlepszym drużynom w Europie – zapowiada trener Marek Lebiedziński.
Jego drużyna na razie nie zachwyca formą. Po czterech kolejkach ligowych ma na koncie już dwie porażki i zajmuje miejsce w środku tabeli. Po wypełnieniu krótkiego miesięcznego kontraktu, do USA wróciła Broque Williams. Do zespołu dołączyła natomiast Shaynne Sellers, która jeszcze niedawno występowała na parkietach WNBA w barwach Los Angeles Sparks. W debiucie w polskiej ekstraklasie błyszczała – zdobyła 19 punktów, zanotowała pięć zbiórek, trzy przechwyty i dwie asysty, a także trafiła dwie trójki. Trzeba jednak przyznać, że jej skuteczność rzutowa pozostawiała sporo do życzenia, ponieważ trafiła zaledwie pięć z 14 prób.
Akademiczki zagrają w grupie z czeskim ZVVZ USK Praga, francuskim Tango Bourges Basket oraz tureckim Emlak Konut SK. Ekipa ze stolicy Czech to absolutny gigant europejskiej koszykówki i regularny uczestnik turniejów Final Four Euroligi. Dominuje na czeskich parkietach i słynie z obecności w składzie gwiazd formatu WNBA. To najmocniejszy zespół w grupie. Bourges, wielokrotny mistrz Francji, słynie z niezwykle twardej, fizycznej koszykówki i bardzo gorącej atmosfery na własnej hali.
Emlak Konut SK awansował do fazy grupowej po przejściu wymagających kwalifikacji. To przedstawiciel silnej ligi tureckiej, dysponujący solidnym budżetem, który pozwala mu kontraktować groźne zagraniczne zawodniczki. Teoretycznie jest to najmniej utytułowany rywal w grupie, ale zarazem bardzo nieprzewidywalny. I właśnie z nim Lublinianki zmierzą się w pierwszej kolejce w Stambule.
Po trzech kolejkach ligowych Emlak zajmuje ósme miejsce w tabeli tureckiej ekstraklasy. Ma na koncie jedno zwycięstwo i dwie porażki. Liderką drużyny jest… Stephanie Mavunga, gwiazda naszej reprezentacji. Urodzona w Zimbabwe zawodniczka latem podpisała kontrakt w Turcji i to głównie jej dyspozycji Emlak zawdzięcza sukces w kwalifikacjach do Euroligi.
Jeszcze niedawno w Eurolidze dominowały kluby z Rosji. W latach 2016–2021 sięgały po tytuł aż pięciokrotnie: cztery razy UMMC Jekaterynburg, raz Dynamo Kursk. Po wykluczeniu Rosji z rozgrywek ostatnie lata upływają pod znakiem dominacji Fenerbahce, które wygrało trzy z ostatnich czterech edycji. Kluby ze Stambułu i Mersin całkowicie zdominowały europejskie parkiety, czyniąc z Euroligi niemal wewnętrzne podwórko tureckiej koszykówki. W ciągu ostatnich czterech lat aż dwukrotnie mierzyły się ze sobą w wielkim finale. W 2023 roku Fenerbahce rozbiło Cukurovę BK Mersin, a w kwietniu 2026 roku kibice obejrzeli elektryzujące derbowe starcie stambulskich drużyn, w którym Fenerbahce pokonało odwiecznego rywala, Galatasaray, 68:55.
Potwierdzeniem bezwzględnej dominacji tureckich klubów na kontynencie są także coroczne mecze o Superpuchar Europy, w których mierzą się zwycięzca Euroligi i triumfator EuroCup. Fenerbahce wygrało trzy edycje (w 2023 i 2024 roku oraz w październiku 2026 roku), pokonując w ostatnim finale kolejny turecki klub – Mersin. Tym samym stało się drugą najbardziej utytułowaną drużyną w historii tych rozgrywek.
Tureccy giganci oferują najwyższe kontrakty na rynku, co pozwala im sprowadzać absolutnie najlepsze koszykarki świata, takie jak wielokrotna MVP Emma Meesseman, Julie Allemand czy gwiazdy WNBA, m.in. Breanna Stewart.
Terminarz gier polskich drużyn
Wtorek, 13 październikaŚroda, 14 października
◼ WARSZAWA, 19.00: Dziki – AEK Larnaca B.C.
