Prezydenci też będą...
Tegoroczne konkursy Pucharu Świata w Zakopanem obejrzy komplet publiczności. Największymi gwiazdami będą Domen Prevc i... Kamil Stoch.
Tak pożegnano Kamila Stocha w Bischofshofen. Fot. PAP/Grzegorz Momot
SKOKI NARCIARSKIE
Zawody na Wielkiej Krokwi zawsze uważane były za jedne z najlepszych w całym cyklu Pucharu Świata. Tak uważali przede wszystkim sami skoczkowie, którzy byli pod wrażeniem wspaniałej atmosfery stwarzanej przez kibiców. W tym roku obawiano się jednak, że trybuny mogą się nie zapełnić, a powodem słabsza forma naszych reprezentantów, którzy są daleko od podium. Na zwycięstwo Polaka w Pucharze Świata czekamy zaś od 16 marca 2023 roku, kiedy to w Lillehammer wygrał Dawid Kubacki. To była 99. wygrana polskiego skoczka w PŚ. Na setną czekamy zatem już prawie trzy lata.
Chcą podziękować mistrzowi
Organizatorzy poinformowali jednak, że praktycznie wszystkie bilety zostały wyprzedane. I to pomimo tego, że w Zakopanem zabraknie aż sześciu skoczków z pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Mowa o Japończykach Ryoyu Kobayashim i Renie Nikaido, Niemcach Philippie Raimundzie i Feliksie Hoffmannie oraz Austriakach Danielu Tschofenigu i Stefanie Krafcie. Będzie jednak największa gwiazda tego sezonu, lider PŚ, Słoweniec Domen Prevc. To nie on jednak może skupić na sobie największą uwagę, a Kamil Stoch. Dla naszego najbardziej utytułowanego skoczka będą to bowiem ostatnie oficjalne występy na Wielkiej Krokwi. Tysiące fanów przyjedzie więc, żeby podziękować mu za wspaniałe sukcesy w ponad 20-letniej karierze. Wśród nich będą też prezydenci RP - obecny Karol Nawrocki i były Andrzej Duda. Kto wie czy nie pojawi się też Aleksander Kwaśniewski, który był wielkim fanem skoków.
Organizatorzy zapowiadają specjalną oprawę i niespodzianki związane z zapowiedzią zakończenia w tym roku sportowej kariery przez Kamila Stocha. Szczegóły pozostają tajemnicą, jednak - jak zapewniają - zawody Pucharu Świata w Zakopanem mają być okazją do podziękowania trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu za lata sukcesów, które zapisały się w historii światowych skoków narciarskich. Na trybunach Wielkiej Krokwi może zasiąść nawet 17 tysięcy kibiców, choć ceny biletów były wysokie, od 480 do 800 zł.
Dodajmy, że pięknie pożegnano Stocha już w Bischofshofen. Po ostatnich zawodach 74. Turnieju Czterech Skoczni polski skoczek otrzymał od organizatorów małego Złotego Orła z napisem „Dziękujemy Kamil” w uznaniu za trzykrotne zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni w latach 2017, 2018 i 2021 oraz całokształt kariery.
- Zrobiło się sentymentalnie, gdy usłyszałem aplauz kibiców i spikera. Właśnie dlatego było warto powiedzieć wcześniej, że to mój ostatni sezon, żeby w taki sposób się pożegnać - mówił wtedy wzruszony Stoch. Wzruszeń na pewno nie zabraknie też w Zakopanem.
Nadzieja na sukces
Trudno spodziewać się, że akurat teraz w Zakopanem nastąpi tak długo oczekiwane przełamanie polskich skoczków i znów włączą się do walki o podium. Chociaż jest nadzieja na to w sobotnim konkursie duetów, która zastąpiła rozgrywaną wcześniej rywalizację drużynową. Spowodowane to zostało tym, że zamiast „drużynówki” właśnie duety pojawią się po raz pierwszy w olimpijskim programie. Na Wielkiej Krokwi będzie zatem ostatni oficjalny sprawdzian w tej formie.
Skąd jednak nadzieja na polski sukces? We wspomnianej absencji czołowych skoczków. Co prawda faworytami będą Słoweńcy, którzy na pewno postawią na parę - Domen Prevc i Anże Lanisek. Powalczą z nimi Austriacy - Stephan Embacher i Jan Hoerl. I tu otwiera się szansa dla Polaków, będą to zapewne Kamil Stoch i najlepszy w tym sezonie Kacper Tomasiak, których stać na pokonanie Norwegów, Niemców czy rezerwowych Japończyków. Byłby to piękny prezent dla kończącego karierę Stocha i pierwszy wielki sukces Tomasiaka.
Warto przypomnieć, że takie symboliczne przekazanie pałeczki mieliśmy w Zakopanem w 2011 roku. 21 stycznia konkurs wygrał kończący karierę Adam Małysz, a 23 stycznia Kamil Stoch, który wówczas na zeskoku Wielkiej Krokwi pięknie się pokłonił „Orłowi z Wisły”...
Fortuna jest optymistą
Wierzy w to choćby mistrz olimpijski z Sapporo (1972) Wojciech Fortuna, który uważa, że podczas sobotnio-niedzielnych zawodów Pucharu Świata w Zakopanem jest spora szansa na lepsze wyniki Polaków niż dotychczas. - Ta nasza Wielka Krokiew zawsze dodaje swoim kilka metrów – podkreślił. I dodał, że polscy skoczkowie będą szczególnie zmobilizowani i zmotywowani, by przed własną publicznością zaprezentować się z jak najlepszej strony i zająć jak najwyższe miejsce. - Każde zawody traktuje się wprawdzie tak samo, czyli startujemy, żeby wygrać, ale jednak Wielka Krokiew ma w sobie coś magicznego. Coś, co każdemu z nas od początku jej istnienia, dodaje skrzydeł. Wiem co mówię, bo i ja tutaj - nawet w kryzysach formy - mogłem skakać z zamkniętymi oczami i osiągać lepsze wyniki. I tak będzie tym razem.
Według Fortuny, który złoty medal olimpijski zdobył jak miał 19 lat, Kacper Tomasiak (19 lat skończy 20 stycznia) w Zakopanem uzyska dobry wynik i udowodni, że jest w tym sezonie liderem Biało-czerwonych. - Ostatniego zdania nie powiedział też Maciek Kot, a Kamil Stoch zrobi wszystko, żeby w ostatnich zawodniczych skokach na tym obiekcie, który nosi imię równie wielkiego sportowca jak on, czyli Stanisława Marusarza, pokazać swoje mistrzostwo. Absolutnie nie przekreślam też pozostałych naszych reprezentantów. Każdy z nich potrafi pozytywnie zaskoczyć, zwłaszcza w Zakopanem - ocenił mistrz olimpijski z Sapporo.
Żyła nie przekonał
Po piątkowym treningu na Wielkiej Krokwi, który odbył się za drzwiami zamkniętymi dla mediów oraz kibiców, trener polskiej kadry Maciej Maciusiak zdecydował, że w zawodach Pucharu Świata wystąpią: Kacper Tomasiak, Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek. W składzie nie ma więc, Piotra Żyły, który w połowie Turnieju Czterech Skoczni został odesłany do domu zastąpiony przez Kubackiego. Widocznie podczas piątkowego treningu swoimi skokami nie przekonał trenera.
W sobotę o godzinie 14.15 pięciu Polaków przystąpi do kwalifikacji, które wyłonią 50 uczestników niedzielnego konkursu indywidualnego. Natomiast także w sobotę o godz. 16.10 rozpocznie się konkurs duetów, w którym najlepsi zawodnicy oddadzą po trzy skoki. Decyzja o składzie Polaków zapadnie po kwalifikacjach - poinformował Polski Związek Narciarski.
Od Bobaka do...
Najsłynniejsza i największa polska skocznia narciarska - Wielka Krokiew, nosząca imię Stanisława Marusarza, została otwarta w Zakopanem ponad sto lat temu - 22 marca 1925 roku. Naturalny obiekt trzykrotnie gościł uczestników mistrzostw globu, a od lat regularnie odbywają się na nim konkursy – odbyło się ich dotąd 61 - Pucharu Świata. Pierwszy konkurs Pucharu Świata w Zakopanem odbył się 26 stycznia 1980 roku. Na Średniej Krokwi wygrał wtedy Stanisław Bobak. Dzień później na Wielkiej Krokwi triumfował Piotr Fijas. Jednak Zakopane stało się stałym punktem kalendarza Pucharu Świata dopiero w XXI roku po wybuchu „małyszomanii”. W 2002 roku na zawody do Zakopanego przyjechało ponad 100 tysięcy kibiców. Pierwszy konkurs wygrał Fin Matti Hautamaeki, a w drugim najlepszy był Adam Małysz.
W Zakopanem najczęściej, po pięć razy, triumfowali Austriak Gregor Schlierenzauer i Stoch, którzy sześciokrotnie stali na podium. Małysz wygrał tu cztery razy - ostatnio w sezonie 2010/11, po którym zakończył karierę. Hautamaeki i Austriak Stefan Kraft trzykrotnie zwyciężyli w stolicy polskich Tatr.
Rozmiar Wielkiej Krokwi wynosi 140 m, a punkt K - 125 m. Rekordzistą obiektu jest Yukiya Sato, który 25 stycznia 2020 roku uzyskał 147 m. Natomiast najdłuższy skok, na odległość 150,5 m, oddał Domen Prevc. Dokonał tego 5 kwietnia 2025 roku podczas komercyjnego wydarzenia „Skoki w punkt”. Być może teraz w weekend znów poleci tak daleko.
Sukcesy Polaków w PŚ na Wielkiej Krokwi
◾ 26 stycznia 1980 - 1. Stanisław Bobak◾ 27 stycznia 1980 - 1. Piotr Fijas, 2. Stanisław Bobak
◾ 20 stycznia 2002 - 1. Adam Małysz
◾ 18 stycznia 2003 - 3. Adam Małysz
◾ 19 stycznia 2003 - 3. Adam Małysz
◾ 17 stycznia 2004 - 2. Adam Małysz
◾ 18 stycznia 2004 - 2. Adam Małysz
◾ 29 stycznia 2005 - 1. Adam Małysz
◾ 30 stycznia 2005 - 1. Adam Małysz
◾ 21 stycznia 2011 - 1. Adam Małysz
◾ 23 stycznia 2011 - 1. Kamil Stoch
◾ 20 stycznia 2012 - 1. Kamil Stoch
◾ 11 stycznia 2013 - 2. Polska (Piotr Żyła, Maciej Kot, Krzysztof Miętus, Kamil Stoch)
◾ 12 stycznia 2013 - 3. Kamil Stoch
◾ 18 stycznia 2015 - 1. Kamil Stoch
◾ 23 stycznia 2016 - 3. Polska (Andrzej Stękała, Maciej Kot, Stefan Hula, Kamil Stoch)
◾ 21 stycznia 2017 - 2. Polska (Piotr Żyła, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kamil Stoch)
◾ 22 stycznia 2017 - 1. Kamil Stoch
◾ 27 stycznia 2018 - 1. Polska (Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Kamil Stoch)
◾ 19 stycznia 2019 - 3. Polska (Piotr Żyła, Maciej Kot, Kamil Stoch, Dawid Kubacki)
◾ 26 stycznia 2020 - 1. Kamil Stoch, 3. Dawid Kubacki
◾ 16 stycznia 2021 - 2. Polska (Piotr Żyła, Kamil Stoch, Andrzej Stękała, Dawid Kubacki)
◾ 13 lutego 2021 - 2. Andrzej Stękała
◾ 15 stycznia 2023 - 2. Dawid Kubacki
Program zawodów PŚ w Zakopanem
Sobota, 10 stycznia12.00 - oficjalny trening
14.15 - kwalifikacje
16.10 - konkurs duetów
Niedziela, 11 stycznia
15.00 - seria próbna
16.00 - konkurs indywidualny
Przygotował Andrzej Wasik
