Pozostaje tylko żal

GKS Tychy żegna się z I ligą i trudno przewidzieć jaka będzie najbliższa przyszłość drużyny.

GKS Tychy będzie dysponował prawdopodobnie najpiękniejszym stadionem w II lidze. Marne to jednak pocieszenie...Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

GKS TYCHY

Rok temu, gdy GKS Tychy finiszował z powodzeniem walcząc o tytuł mistrza wiosny i ocierał się o strefę barażową, kibice trójkolorowych snuli plany godnego uczczenia jubileuszu. Wierzyli, że w roku 55-lecia powstania klubu oraz 50-lecia zdobycia wicemistrzostwa Polski trójkolorowi wywalczą awans do ekstraklasy. Tym bardziej boli ich więc fakt, że zespół prowadzony w tym sezonie przez: Artura Skowronka i jego asystentów Michaela Chojnickiego oraz Marcina Paczkowskiego, a następnie Łukasza Piszczka i wreszcie Renego Pomsa spada z hukiem do II ligi!

Przed Tyszanami ostatni mecz tego sezonu. Sezonu nieudanego do tego stopnia, że trudno to racjonalnie wytłumaczyć. Mówimy przecież o klubie, mającym znakomity jak na europejskie standardy stadion, bardzo dobrą bazę treningową i solidne fundamenty finansowe z ciągle „pompowanymi” przez miasto pieniędzmi do kasy prywatnego – choć dość tajemniczego – inwestora reprezentowanego przez Maxa Kothnego.

Szacunek dla kibiców

- Szacunek dla kibiców i dziękujemy, że byli z nami choć „nie dowieźliśmy” tego sezonu i czujemy się z tym źle – podkreślił w klubowych mediach kapitan Igor Łasicki. – Kibice zasługują od nas na podziękowania, a my postaramy się grać do samego końca najlepiej jak potrafimy. Jesteśmy profesjonalistami i musimy do każdego meczu podchodzić tak samo. Gramy dla GKS-u Tychy i będziemy walczyć do samego końca. Taka jest nasza rola. Ja mam nadzieję, że każdy tak do tego meczu podejdzie i chcemy zdobyć 3 punkty.

Takich zawodników jak sprowadzony zimą do Tychów były piłkarz Wisły Kraków (w jednym sezonie zaliczył awans i spadek) jest wielu. Szesnastu zawodników ma kontrakty, które nie wygasają 30 czerwca tego roku, a więc teoretycznie trener Rene Poms, który przedłużył swoją umowę z GKS-em Tychy na następny sezon, ma fundamenty, żeby budować zespół. Deklaruje nawet wprost, że celem jest błyskawiczny powrót na zaplecze ekstraklasy.

Nie zasługują na to

- Wiem, że to był ciężki i smutny sezon dla kibiców, którzy są niesamowici i bardzo wspierają ten klub – dodał szkoleniowiec. – Nie zasługują na to, żeby ich klub był w II lidze. Ale co mogę powiedzieć. Z mojej perspektywy zrobię wszystko i spróbuję wszystkiego z moim zespołem, aby wrócić natychmiast. Żeby ten klub był tylko rok w II lidze. Jesteśmy bardzo ambitni i chcemy to udowadniać od pierwszego dnia przyszłego sezonu. Dlatego nie mogę się go już doczekać i zacząć od nowych obowiązków, żeby uszczęśliwić kibiców i osiągnąć cel. Wierzę, że w przyszłym sezonie będziemy mieli więcej dobrych emocji na naszym stadionie, dlatego postanowiłem tu zostać.

Upadnie na dno

Wśród kibiców jest jednak spora grupa twierdzących, że z tym kierownictwem niczego dobrego GKS Tychy nie osiągnie. Raczej upadnie jeszcze niżej.

- To jest równia pochyła – słyszymy od wiernych fanów GKS-u Tychy. – Spadek z I ligi może być dopiero początkiem zjazdu... My już to w Tychach przerabialiśmy i wiemy, ile czasu i wysiłku kosztuje odbudowanie wszystkiego na gruzach. Na szczęście, jeszcze za czasów, w których prezesem był ś.p. Henryk Śliwiński, czyli 15 lat temu, udało się zastrzec nazwę, barwy i logo, które są własnością Stowarzyszenia GKS Tychy, użyczane nieodpłatnie klubowi. Żeby jednak znowu to wszystko rozpocząć, zaczynając od najniższych szczebli, tak jak to miało miejsce ponad ćwierć wieku temu, potrzebny byłby znowu jakiś szaleniec, albo grupa zapaleńców, a takich obecnie nie widać. Gdyby byli, już dawno zrobiliby coś, co wstrząsnęłoby tymi „piłkarzami” – koniecznie pisanymi w cudzysłowie. A tak to pozostaje tylko żal...

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się