Pożegnanie kapitana

Bez niespodzianki na inaugurację Orlen Basket Ligi. King Szczecin po przeciętnym meczu wywiózł komplet punktów z Wałbrzycha.

Inauguracja sezonu za nami. W Wałbrzychu lepszy King Szczecin. Fot. Górnik Zamek Książ Wałbrzych

Po 15 latach Górnik znowu gra w ekstraklasie. W latach 80. drużyna z Wałbrzycha była potęgą i dwukrotnie zdobyła tytuł mistrzowski (1982, 1988). Na inaugurację do Wałbrzycha przyjechali wicemistrzowie Polski ze Szczecina. „Jest nam niezwykle miło, że to my przywitamy Górnika w ORLEN Basket Lidze” - zakomunikowano na Facebooku Kinga.

Na boisku kurtuazji nie było. Pierwsza kwarta minimalnie dla gości. Na długą przerwę oba zespoły schodziły przy ledwie dwupunktowym prowadzeniu Kinga. Ton grze nadawał James Woodard (3/3 w pierwszych 20 minutach z gry). Beniaminek nie odpuszczał, przez cały mecz utrzymywał kontakt ze szczecinianami. 5 minut przed końcem King prowadził trzema oczkami (74:71) i zanosiło się na wielkie emocje. Finisz należał jednak do wicemistrzów kraju, którzy w ostatniej kwarcie pozwolili wałbrzyszanom zdobyć tylko 9 punktów. Najlepsi na boisku - Woodard i Andy Mazurczak w zespole Kinga oraz Toddrick Gotcher w drużynie Górnika.

- Niestety w końcówce nieco nam zabrakło i rywal nam odjechał. Zapewniam, że w kolejnych meczach będziemy groźni dla wszystkich - mówił Dariusz Wyka, środkowy Górnika.

Wydarzeniem meczu było pożegnanie wieloletniego zawodnika i kapitana Górnika, Damiana Durskiego. Tuż przed rozpoczęciem sezonu zapadła decyzja, że 26-letni rozgrywający opuszcza zespół z Wałbrzycha. Przed kilkoma dniami zawodnik rozmówił się z trenerem, po czym postanowił poszukać sobie nowego klubu (zagra w pierwszoligowym SKS-ie Starogard Gdański). - Potrzebuję rozwoju, potrzebuję więcej minut. Mam nadzieję, że rozłąka nie będzie długa. Do zobaczenia! - przekazał kibicom w specjalnym filmiku.

„Duri - postać wyjątkowa dla każdego kibica Górnika Wałbrzych. Koszykarz, który Górnikowi oddawał wszystko co mógł. Dla nas to dzień smutny, dzień w którym biało-niebieskie serce pęka. Duri - jesteś legendą Górnika! Od teraz odliczamy dni do Twojego powrotu! Na zawsze biało-niebieski!” - napisali w mediach społecznościowych kibice Górnika. Zgodnie z umową, w piątek Durski po raz ostatni wybiegł w koszulce Górnika. Był na parkiecie 90 sekund. Kibice pożegnali go owacją.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych - King Szczecin 72:82 (18:20, 24:24, 21:24, 9:14)

WAŁBRZYCH: Gotcher 18 (3x3), Gilbert 10, Durski, Patton 9, Kulka 8 (1x3) - Bojanowski 2, Wyka 12 (2x3), Wiśniewski, Berzins 5, Marchewka 8. Trener Andrzej ADAMEK.

SZCZECIN: Mazurczak 15 (2x3), Nicholson 4 (1x3), Woodard 17 (3x3), Dziewa 6, Meier 10 (2x3) - Myers 10, Wójcik 5 (1x3), Brown 5, Żołnierewicz 4 (1x3), Kostrzewski 6 (1x3). Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.

(pp)