Pozbawieni żądła

Wobec kontuzji Daniela Świderskiego w meczu z Sokołem Kleczew ekipa z Cygańskiego Lasu będzie musiała sobie radzić bez klasycznej „dziewiątki”.

Trudno stwierdzić, kiedy Daniel Świderski (nr 11) wróci na boisko. Fot. Krzysztof Dzierżawa/PressFocus

REKORD BIELSKO-BIAŁA

Król strzelców poprzedniego sezonu na jednym z treningów poczuł ból uda. Okazało się, że Daniel Świderski naderwał mięsień czworogłowy, co wyklucza go z udziału w piątkowym (17.00) spotkaniu z beniaminkiem z Kleczewa i zapewne w kilku następnych meczach. To poważny problem dla trenera Dariusza Ruckiego, bo w kadrze bielskiego drugoligowca... nie ma innego napastnika. Pełniący rolę zmiennika 31-latka Szymon Młocek odszedł do Pniówka Pawłowice, a jego następcy latem nie sprowadzono. Co prawda jako napastnicy uchodzą Jan Ciućka i Mateusz Klichowicz, ale nie są to klasyczne „dziewiątki”, bo lepiej czują się za plecami napastnika lub na skrzydłach. W sparingach testowano kilku piłkarzy, ale albo nie spełniali pokładanych w nich nadziei, albo klub zbyt długo zwlekał z decyzją o ich zakontraktowaniu. Tak było w przypadku Davida Fadairo. Nigeryjczyka doskonale zna Dariusz Pawłowski, który wiosną występował z nim w Tatranie Preszów. 25-latek pokazał się z dobrej strony, ale w międzyczasie zgłosił się po niego klub ekstraklasy albańskiej. Fadairo z pewnością nie jest rozczarowany, bo według nieoficjalnych informacji KF Teuta zaproponował mu warunki, na jakie w Bielsku-Białej nie mógłby liczyć. Postawiony pod ścianą trener Rucki na szpicy będzie zmuszony wystawić nominalnego pomocnika i najpewniej będzie to Kacper Kasprzak.

(gru)