Powrót z zaświatów
Dzięki wygranej z Holendrami nasza reprezentacja jest prawie pewna awansu do drugiego etapu walki o mundial.
W tym okienku nasz zespół wygrał oba mecze i może spokojnie czekać na kolejne w lutym i marcu. Fot. Kosz Kadra
Reprezentacja Polski rozegrała jedno z bardziej niezwykłych spotkań w ostatniej dekadzie. Biało-czerwoni przegrywali w Hadze już różnicą 21 punktów (39:60), ale nie poddali się, odrobili straty i po emocjonującej końcówce pokonali Holendrów.
Bohaterem na finiszu był Michał Sokołowski, którego akcja 2+1 przyniosła Biało-czerwonym prowadzenie. – Krok po kroku cały zespół walczył, wierzył do końca, że ten mecz można wygrać. Super, bo pokazaliśmy charakter i to, że możemy wygrywać nawet takie mecze, gdy nic nie idzie – mówił po spotkaniu rutyniarz, obecnie zawodnik tureckiej Karsiyaki. – Bardzo cieszymy się z dwóch zwycięstw w tym okienku. Takie były założenia, ale wiadomo, że plany nie zawsze się sprawdzają. Kolejne mecze zagramy z Łotwą na przełomie lutego i marca – dodał.
Jerrick Harding zdobył w swoim drugim występie dla Polski 17 punktów, trafił trzy trójki. – Nie szło nam przez cały mecz, nie trzymaliśmy się naszych podstaw. Koledzy z drużyny pokazali jednak mnóstwo odporności na takie sytuacje. Walczyliśmy do końca. Wiedzieliśmy, że jak dalej będziemy walczyć, to w końcu doprowadzimy do wyrównanej sytuacji. To się udało. Jestem niesamowicie dumny z tej drużyny. Zostawiła mnóstwo serca – podkreślał naturalizowany Amerykanin.
Na parkiecie w Hadze Biało-czerwoni mogli poczuć się prawie jak u siebie. Na trybunach Sportcampus Zuiderpark było około 3,5 tysiąca kibiców, w tym niemal połowa to Polacy! Spore grono stanowili nasi rodacy mieszkający w Holandii. – Wiemy, że Polonia w Holandii jest liczna. Doping był naprawdę świetny. Ja staram się zawsze wyłączyć, jak jestem na boisku, ale wiem, że naszych kibiców było bardzo dużo. Chapeau bas – dziękował Sokołowski.
Kwalifikacje do mundialu w Katarze są długie i kilkustopniowe. Rezultaty spotkań z pierwszej fazy będą zaliczone do fazy drugiej. W niej trzy najlepsze drużyny z naszej grupy spotkają się z trzema z grupy E. Tam na razie bez porażki pozostają Niemcy i Chorwaci.
W drugim etapie walka toczyć się będzie od sierpnia 2026 do marca 2027. Awans na MŚ (27 sierpnia-12 września 2027) wywalczą po trzy najlepsze zespoły z czterech grup.
Grupa F
Łotwa - Holandia 78:86, Polska- Austria 90:78, Holandia - Polska 83:85, Austria - Łotwa 68:86.
|
1. Polska |
2 |
4 |
175:161 |
|
2. Holandia |
2 |
3 |
169:163 |
|
3. Łotwa |
2 |
3 |
164:154 |
|
4. Austria |
2 |
2 |
146:176 |
Grupa E
Chorwacja - Cypr 100:60, Niemcy - Izrael 89:69, Cypr - Niemcy 64:83, Izrael - Chorwacja 71:85.
|
1. Chorwacja |
2 |
4 |
185:131 |
|
2. Niemcy |
2 |
4 |
172:133 |
|
3. Izrael |
2 |
2 |
140:174 |
|
4. Cypr |
2 |
2 |
124:183 |
(pp)
