Powrót gwiazdy
Cade Cunningham, jeden z najlepszych koszykarzy obecnego sezonu, nie ma już kłopotów ze zdrowiem.
Cade Cunningham wrócił do składu Pistons tuż przed końcem sezonu zasadniczego. Fot. Scott Wachter-USA TODAY Sports/SIPA USA / Press Focus
Wydarzeniem środowej kolejki był powrót Cade'a Cunninghama. Lider Detroit Pistons nie grał od 17 marca, kiedy to podczas zwycięskiego meczu z Washington Wizards doznał odmy płucnej. W pierwszym spotkaniu po powrocie zanotował 13 punktów i 10 asyst, na parkiecie spędził 26 minut w krótkich odstępach i wyglądał na w pełni sprawnego. Trafił 6 z 11 rzutów z gry i zebrał 5 piłek. Pistons wysoko pokonali zespół z Milwaukee i był to ich ostatni mecz we własnej hali w tym sezonie zasadniczym. Dzięki wygranej umocnili się na szczycie Konferencji Wschodniej. – Czułem się na parkiecie naprawdę dobrze – powiedział Cunningham. – Muszę podziękować sztabowi medycznemu i trenerom przygotowania fizycznego, ponieważ doprowadzili mnie do stanu, w którym czułem się komfortowo przez cały czas spędzony na boisku.
W 61 meczach tego sezonu Cunningham notował średnio 24,5 pkt, 9,9 asysty oraz 5,6 zbiórki. Pod jego nieobecność Pistons zdołały osiągnąć bilans 8-3. – Nigdy nie chcesz oglądać tego, co spotkało Cade'a, ale nie mogliśmy skupiać się tylko na negatywach – powiedział trener Pistons, J.B. Bickerstaff. – Nikt nie łudził się, że zdoła zastąpić Cade'a jeden do jednego, ale każdy postanowił stać się najlepszą wersją samego siebie. To nam wystarczyło, by odnosić sukcesy – dodał szkoleniowiec.
Orlando – Minnesota 132:120, Cleveland – Atlanta 122:116, Detroit – Milwaukee 137:111, Denver – Memphis 136:119, San Antonio – Portland 112:101, Phoenix – Dallas 112:107, LA Clippers - Oklahoma City 110:128
(p)
