Powrót Frankowskiego
Znienawidzony w Białymstoku antybohater meczu z Górnikiem szybko wrócił do poważnego sędziowania.
Arbiter z Torunia pokazał w Pruszkowie 3 żółte kartki – wszystkie piłkarzom Śląska. Fot. Tomasz Jastrzębowski/Press Focus
Pamiętna sytuacja ze spotkania Górnika z Jagiellonią była zapewne jednym z najbardziej oczywistych gigabłędów sędziowskich w ostatnich latach. Bartosz Frankowski miał odpocząć na dłużej od najwyższej piłki, ale trwało to... tylko dwie kolejki. Toruński arbiter pogwizdał w rodzimej okręgówce (Olimpia II Grudziądz – Gryf Sicienko), potem w III lidze (Wda Świecie – Pogoń II Szczecin), no i wczoraj wrócił – co prawda nie do ekstraklasy, ale na jej zaplecze. I to nie na byle jakie spotkanie, bo wicelider, Pogoń Grodzisk Mazowiecki, podejmował goniący go Śląsk Wrocław. A dodajmy, że Frankowski w ekstraklasie też się wkrótce pojawi, choć nie na murawie: w tej kolejce będzie obsługiwał VAR w meczu Pogoń Szczecin – Zagłębie Lubin.
Na jego szczęście, w pierwszoligowym hicie Frankowskiego nie można się było czepiać. Padł remis 2:2, który Pogoń uratowała strzałem z rzutu karnego w piątej doliczonej minucie! To była zresztą najtrudniejsza sytuacja arbitra, lecz raczej nikt nie miał do niego pretensji, gdyż Mariusz Malec zahaczył (lekko, ale jednak) Rafała Adamskiego. Toruński arbiter musiał... samodzielnie wyznaczyć punkt wykonania „jedenastki”, bo biała farba zniknęła gdzieś w pruszkowskim błotku. Po końcowym gwizdku wywiązała się jeszcze szarpanina między przedstawicielami Pogoni i Śląska, ale Frankowskiego w niej nie było. Stał z boku, nikt go nie gonił, niktnie wyzywał. Dał radę.
Piotr Tubacki
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Śląsk Wrocław 2:2 (1:2)
0:1 – Rosiak, 3 min, 1:1 – Adamski, 16 min (głową), 1:2 – Banaszak, 44 min, 2:2 – Jaroń, 90+5 min (karny)
POGOŃ: Kieszek – Gajgier, Noiszewski, Farbiszewski – Olewiński (82. Kargulewicz), Łoś, Adkonis (61. Staniszewski), Konstantyn (71. Barnowski) – Szczepaniak (61. Jaroń), Adamski, Jędrasik (61. Gieroba). Trener Piotr STOKOWIEC.
ŚLĄSK: Szromnik – Rosiak (88. Halimi), Szota, Macenko, Llinares – Sokołowski, Malec – Marjanac (74. Jezierski), Samiec-Talar (88. Guercio), Klimek (74. Szarabura) – Banaszak (77. Kurowski). Trener Ante SIMUNDZA.
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 800. Żółte kartki: Rosiak, Marjanac, Jezierski
