Powrót do gry

ŁKS Commercecon wygrał w Mielcu i pozostaje w grze o awans do półfinału. Decydujący mecz w niedzielę w Łodzi.

Po meczu w Mielcu łodzianki mogły głęboko odetchnąć. Fot. PAP / Darek Delmanowicz

TAURON LIGA

Dla łodzianek ćwierćfinałowa rywalizacja z ITA Tools Stalą zaczęła się w iście hitchcockowskim stylu, bo od trzęsienia ziemi. Sensacyjnie przegrały bowiem pierwszy mecz we własnej hali i znalazły się w arcytrudnym położeniu. By zachować szansę na grę o medale, musiały wygrać w Mielcu. Tymczasem fani Stali szykowali się na święto. Licznie przybyli do hali, licząc na kolejną sensację.

Przyjezdne wytrzymały presję. Od pierwszej piłki grały z ogromnym zaangażowaniem. Starały się przy tym nie popełniać błędów i wykorzystywać każdą niedokładność i zawahanie rywalek. Od razu zyskały przewagę, odskoczyły na 11:6. Na tym emocje się jednak nie skończyły. Mielczanki po słabszym początku otrząsnęły się i niesione dopingiem przystąpiły do odrabiania strat. Szło im całkiem dobrze. Emilia Mucha, Oliwia Sieradzka i Aleksandra Kazała zdobywały kolejne punkty. Stal wygrywała 21:18 i wydawało się, że pewnie zmierza do wygranej. Wtedy jednak jej gra się zacięła. Mielczanki straciły skuteczność. Do głosu znów doszły łodzianki, które wywalczyły siedem punktów z rzędu, zamykając pierwszego seta.

To był przełomowy moment. Triumf podbudował przyjezdne. Za to zawodniczki Stali straciły wiarę w pokonanie faworytek. Gasły z akcji na akcję. Popełniały kuriozalne błędy. W drugiej partii starały się jeszcze walczyć – cały czas były blisko, ale nie potrafiły złamać ŁKS-u. Problemem był brak skuteczności. Zawodziła zwłaszcza do tej pory dobrze grająca Sieradzka. Łodzianki z kolei trzymały odpowiednią jakość. Rozgrywająca Marlena Kowalewska mogła liczyć na swoje koleżanki, równo prezentowały się Zuzanna Górecka, Weronika Gierszewska i przede wszystkim Natalia Mędrzyk.

Trzeci set był już formalnością. W pewnym momencie przyjezdne miały w nim nawet 10 „oczek” przewagi.

(mic)

Ćwierćfinały (do 2 wygranych)

◼  ITA Tools Stal Mielec – ŁKS Commercecon Łódź 0:3 (21:25, 22:25, 17:25). Stan rywalizacji 1-1.

MIELEC: Priante Frances, Mucha (7), Milewska (8), Sieradzka (10), Kazała (10), Ponikowska (3), Łyduch (libero) oraz Moszyńska (5) Walczak, Adamczyk (2), Głodzińska. Trener Miłosz MAJKA.

ŁKS: Kowalewska (3), Górecka (13), Alagierska (6), Gierszewska (13), Mędrzyk (17), Obiała (7), Stenzel (libero) oraz Hryszczuk (1), Gajer. Trener Zbigniew BARTMAN.

Sędziowali: Anna Banaś (Garbatka Letnisko) i Krzysztof Kapusta (Radom). Widzów 2290.

Przebieg meczu

I: 6:10, 13:15, 20:17, 21:25.

II: 6:10, 12:15, 16:20, 22:25.

III: 3:10, 5:15, 12:20, 17:25.

Bohaterka – Marlena KOWALEWSKA.