Powiało optymizmem

Nasza gra od kilku kolejek jest na fajnym poziomie. Tylko tak trzymać – zauważył Dominik Depowski, przyjmujący beniaminka PlusLigi z Będzina.

Dominik Depowski należy do czołowych zawodników ekipy z Będzina. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

NOWAK-MOSTY MKS BĘDZIN

Będzinianie jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek typowani byli do spadku. Tymczasem prezentują się nadspodziewanie dobrze. Z 10 punktami zajmują bezpieczne dwunaste miejsce. Z jedenastu spotkań wygrali trzy: z GKS-em Katowice, Indykpolem AZS Olsztyn i PSG Stalą Nysa. Urwali też punkt Treflowi Gdańsk. Nawet w przegranych meczach pokazywali charakter i walczyli o każdy punkt. W ostatniej kolejce postraszyli choćby mistrza Polski, Jastrzębski Węgiel. Ostatecznie z Jastrzębia-Zdroju wrócili tylko z jednym wygranym setem. 

- Mieliśmy fajny początek. W pierwszym secie pokazaliśmy drużynie z Jastrzębia, że przyjechaliśmy walczyć i wyciągnąć z meczu ile się tylko da – tłumaczył Dominik Depowski.

W kolejnych partiach niespodzianki już nie było. Mistrzowie Polski dominowali na parkiecie. - Od drugiej partii gospodarze zaczęli znacznie lepiej zagrywać. Mieliśmy problemy z przyjęciem ich serwisów i nasza gra siadła. Pomimo tego w trzecim i czwartym secie mieliśmy szansę, by coś wyszarpać. Do połowy walka toczyła się punkt za punkt. W końcówkach jastrzębianie byli lepsi – ocenił przyjmujący MKS-u. - Wiedzieliśmy z jaką marką gramy, ale walczyliśmy i pokazaliśmy się z dobrej strony. Ugraliśmy seta i jest to pozytyw przed kolejnymi meczami – dodał. Depowski w starciu z Jastrzębskim Węglem należał do czołowych zawodników swojej ekipy. Zdobył 16 punktów, z czego trzy blokiem. - Zawsze staram się dawać z siebie maksa – przyznał.

MKS w najbliższej kolejce czeka kolejne trudne wyzwanie. Podejmuje będący w coraz wyższej formie Aluron CMC Wartę Zawiercie. Będzinianie zapowiadają jednak, że faworyci łatwo z nimi nie będą mieli. - Nasza gra od kilku kolejek jest na fajnym poziomie. Pokazujemy, że nawet z najlepszymi potrafimy walczyć jak równy z równym. To optymistyczne. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy w stanie wygrać coś więcej niż tylko seta – powiedział Depowski.

(mic)