Poszukiwany obrońca
Defensywa GKS-u Katowice może ulec zmianie w bieżącym oknie transferowym.
Czy Arkadiusz Jędrych zyska nowych partnerów w linii obrony? Fot. Grzegorz Misiak / Press Focus
GKS KATOWICE
Liczba straconych bramek nie zawsze jest zgodna z tym, jakie miejsce w tabeli zajmuje drużyna. Z jednej strony Wisła Płock straciła najmniej goli (12) i jest liderem, z drugiej – Piast jest drugą najlepszą drużyną ekstraklasy pod względem straconych bramek (19), a mimo to jest na 14. miejscu i jedno potknięcie może spowodować, że wróci do strefy spadkowej. Każdy fan piłki nożnej zdaje sobie jednak sprawę, że w teorii im mniej zespół traci goli, tym lepiej. GKS Katowice w ciągu 17 kolejek (należy pamiętać o zaległym meczu z Jagiellonią) stracił 28 bramek (dla porównania – na tym samym etapie poprzednich rozgrywek drużyna straciła 24 gole). Nie jest to wynik fatalny, bo bramkarze Lechii piłkę z siatki wyciągali już 37 razy. Mimo wszystko jest to wynik powyżej ekstraklasowej średniej. Dlatego – niezależnie od pogłosek w sprawie ewentualnego transferu Lukasa Klemenza do Śląska Wrocław – GieKSa poszukuje defensora. Może to być Rumun Denis Ciobotariu z bukaresztańskiego Rapidu, Cypryjczyk Nikolas Panagiotou z Omonii Nikozja, a może ktoś zupełnie inny. Chodzi po pierwsze o wzmocnienie formacji, ale także o zwiększenie liczby defensorów.
Podczas trwającego obozu w Turcji widać, że trener Rafał Górak ma mało obrońców do wyboru. W sparingach w trójce defensywnej muszą grać zawodnicy z akademii, w tym także Miłosz Swatowski, który – gdy dotychczas był testowany – występował w środku pola. Jest to oczywiście wynik tego, że do zdrowia powracają Aleksander Paluszek, Bartosz Jaroszek i Łukasz Trepka, którzy nie pojechali na obóz przygotowawczy z zespołem. Gdy już jednak Jaroszek i Trepka wrócą do pełni sił (wyłączmy z tych rozważań Paluszka, który zerwał więzadło krzyżowe) sytuacja mimo wszystko będzie daleka od idealnej. Trener będzie miał do dyspozycji Arkadiusza Jędrycha, Alana Czerwińskiego, Lukasa Klemenza (o ile plotki się nie potwierdzą) i Martena Kuuska, którzy grają regularnie, oraz Jaroszka i Trepkę – pierwszy z nich zagrał trzy mecze w ekstraklasie w poprzednim sezonie, a w trwających rozgrywkach nawet nie powąchał murawy, a drugi jeszcze nie zadebiutował w pierwszym zespole. W przypadku jakiejkolwiek niespodziewanej absencji sztab szkoleniowy GieKSy będzie w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego właśnie w najbliższych dniach, a może tygodniach (okno transferowe otwarte jest do 25 lutego), w Katowicach należy spodziewać się transferu obrońcy.
(kaj)
