Poszukiwanie euforii

Z kim Niebiescy mają poprawić swoje humory, jeśli nie z absolutnym beniaminkiem 1. ligi?

Ile minut z Unią dostanie Michał Chrapek (nr 6)? Fot. Gleb Soboliev/Press Focus

RUCH CHORZÓW

O Unii Skierniewice już parę razy pisaliśmy, bo jest to w pierwszoligowych realiach zupełna nowość. W tej chwili znajduje się co prawda w strefie spadkowej, lecz nie sposób nie wspomnieć przy niej kilku „ale”.

Wciąż pamiętają

Po pierwsze, ścisk w tabeli jest bardzo duży i jednym zwycięstwem można wskoczyć do górnej połowy tabeli. Po drugie, Ruch ma tylko „oczko” więcej. Po trzecie, Unia potrafiła zdobyć punkty ogrywając do zera Arkę! Po czwarte, trener Kamil Socha zna się wykonywanej robocie i dobrze wykorzystuje skierniewickie realia.

Raz już z Ruchem grał, choć... przegrał, w grudniu 2024 roku w Pucharze Polski. Było wtedy 0:2, gdy Niebieskich prowadził jeszcze Dawid Szulczek i po trupach kolejnych trzecioligowców (i Korony Kielce) szedł do półfinału. Dziewięciu piłkarzy Unii pamięta tamto spotkanie, jedyne w dziejach tych klubów. Z Ruchu? Sześciu, jeśli wliczymy do tego kontuzjowanego wówczas, a obecnie balansującego między rezerwami a pierwszoligową ławką. Patryka Sikorę (jeszcze Szczepan, Szymański, Ventura, Lukić i Konczkowski).

Przepis na rywala

Okoliczności od tamtej pory trochę się zmieniły, przede wszystkim Skierniewiczanie dostali się dwie ligi wyżej. Oni przyjadą na Stadion Śląski na zasadzie „mogą”, bo to gospodarze dzisiaj „muszą”. Porażka 0:2 w Głogowie mocno rozsierdziła zniecierpliwionych nijakością drużyny kibiców 14-krotnych mistrzów Polski, a pucharowa wygrana z beniaminkiem 2. ligi Lechią Zielona Góra nie była wystarczającą odtrutką.

– Nie ma euforii. Można powiedzieć, że wygrywając spotkanie w Pucharze Polski spełniliśmy nasz obowiązek. Ale to nabiera trochę innego wymiaru, jeśli spojrzy się na to, co wydarzyło się w innych meczach pucharowych, ile było niespodzianek. Więc dobrze się stało, że w my w takiej nie uczestniczyliśmy – powiedział trener Waldemar Fornalik, który będzie miał kilka kadrowych zagwozdek.

Kilku zmienników w Zielonej Górze zaprezentowało się z dobrej strony, a przy kilku graczach stoją znaki zapytania – Szymon Szymański będzie zapewne poza grą, możliwe że Daniel Szczepan również, a trener Fornalik nie zdradził, czy włączy już do kadry pozyskano ostatnio Teddy'ego Sutherlanda.

– Poprawiliśmy grę defensywną – analizował Michał Chrapek, który strzelił Lechii jednego z goli i może wskoczyć do wyjściowej jedenastki na Unię. – Na początku sezonu graliśmy nieźle, ale traciliśmy bramki. Jeżeli w tej lidze właśnie od tego się zacznie i będziemy grali na zero z tyłu, to z przodu na pewno coś się stworzy i o punkty będzie łatwiej – szukał przepisu na Unię (i resztę sezonu) były pomocnik Piasta.

Piotr Tubacki

3 GOLE w tym sezonie 1. ligi strzelił Kamil Sabiłło (tyle samo, co... cały Ruch), najlepszy snajper Unii, który dla skierniewickiej drużyny zdobył już 110 bramek w 162 występach. Z Chorzowianami zagrał tylko raz, dwa lata temu w Pucharze Polski, ale do siatki nie trafił.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się