Poszukiwacze bramek
POJEDYNEK KOLEJKI
Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus
Piotr SAMIEC-TALAR
- ur. 2 listopada 2001 r.
- Mecze 79
- Bramki 8
- Asysty 11
- Mecze 9
- Minuty 579
- Bramki 0
- Asysty 1
Śląsk Wrocław w końcu zaczął punktować. Wygrał pierwszy mecz w lidze, pokonując Stal Mielec 2:1, później zremisował 0:0 z rozpędzonym Rakowem, a w miniony wtorek bezproblemowo pokonał Radomiaka w Pucharze Polski (3:0). Drużyna Jacka Magiery zaczęła dobrze się prezentować i kibice z Wrocławia wierzą, że dobra forma nie opuści piłkarzy także w poniedziałkowy wieczór. Wtedy Śląsk pojawi się na stadionie w Lubinie, żeby wziąć udział w derbach Dolnego Śląska.
To prestiżowe starcie, o czym doskonale wszyscy obserwatorzy polskiego futbolu wiedzą. Zawodnicy będą w pełni zmobilizowani do tego, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Taką nadzieję ma także Piotr Samiec-Talar. 22-latek w poprzednim sezonie błyszczał na stadionach ekstraklasy. Był bardzo skuteczny i przydatny zespołowi, który sięgnął po srebrny medal. Samiec-Talar zakończył poprzednie rozgrywki z siedmioma trafieniami i dziewięcioma asystami. W bieżących zmaganiach na swojego pierwszego gola jeszcze czeka. Stracił na tym, że cały zespół zaliczył fatalny początek sezonu. Przy okazji widać, że brakuje mu na murawie Nahuela Leivy oraz Erika Exposito, którzy po sukcesie opuścili Polskę To z nimi Samiec-Talar najczęściej współpracował. Biorąc jednak pod uwagę umiejętności, jakie Samiec-Talar prezentował jeszcze przed kilkoma miesiącami, nie mamy wątpliwości, że w pewnym momencie się przebudzi i w końcu trafi do siatki. Czy zdarzy się to w derbowej rywalizacji?
Obudził się natomiast piłkarz najbliższego przeciwnika wrocławian, Mateusz Wdowiak. 28-letni skrzydłowy musiał długo czekać na to, żeby w tym sezonie wpisać się na listę strzelców. Na początku poprzednich rozgrywek przeniósł się z Rakowa do Zagłębia i pięć razy pokonywał bramkarzy. Na kolejne trafienie musiał jednak czekać aż do ostatniej, 13. kolejki. W starciu ze Stalą Mielec Wdowiak był bohaterem „Miedziowych”. Zdobył dwa gole, dzięki czemu samodzielnie wywalczył punkt przeciwko mielczanom. Szczególnie ważne było drugie trafienie, w 84 minucie, gdy Zagłębie przegrywało 1:2. Wdowiak popisał się celnym uderzeniem głową, co przecież w jego przypadku nie zdarza się często. Zademonstrował fanom z Lubina, że jest w dobrej dyspozycji, a ci liczą, że w poniedziałek jeszcze polepszy swój dorobek bramkowy w tym sezonie.
Kacper Janoszka
Fot. Tomasz Folta/PressFocus
Mateusz WDOWIAK
- ur. 28 sierpnia 1996 r.
- Mecze 247
- Bramki 25
- Asysty 29
- Mecze 13
- Minuty 887
- Bramki 2
- Asysty 2
