Postanowienia lidera
W przerwie reprezentacyjnej trenerzy Zagłębia zastosowali ciekawą strategię. Jesteśmy ciekawi, jak sprawdzi się w ligowych meczach.
Aron Chmielewski ma już 26 punktów (15 goli + 11 asyst) i zapewne będzie chciał powiększyć ten dorobek na oczach trenera Roberta Kalabera. Fot. Press Focus
TAURON HOKEJ LIGA
Ligowe zespoły różnie zaplanowały sobie reprezentacyjną przerwę. Większość po ostatniej kolejce (2 listopada) miała czterodniową przerwę, a niektórzy zawodnicy zdecydowali się nawet na krótkie wyjazdy. Natomiast trenerzy lidera tabeli z Sosnowca zaordynowali swoim podopiecznym dwa treningi dziennie i dopiero w weekend dali im czas na wypoczynek. Kto lepiej na tym wyszedł, przekonamy się już jutro, wszak zespół ECB Zagłębia zmierzy się z mającą wysokie aspiracje Unią Oświęcim.
Nudy nie było
Niewątpliwie zespół ECB Zagłębia zasłużył na pochwały, bo w efektownym stylu awansował do turnieju finałowego Pucharu Polski, a w tabeli prowadzi z przewagą czterech punktów nad Jastrzębiem, Oświęcimiem i Katowicami.
– My nie patrzymy na rywali, lecz skupiamy się na tym, co mamy do wykonania – wyjawia doświadczony obrońca Zagłębia, Jakub Wanacki. – Trenerzy ustalili plan pracy i my go realizowaliśmy w przerwie dla reprezentacji. Mieliśmy zajęcia na lodzie i w siłowni, a w międzyczasie wideo, więc nie mieliśmy czasu na nudę. Tuż przed weekendem zaliczyliśmy indywidualnie bieg terenowy i mogliśmy poświęcić się rodzinom. Teraz wróciliśmy do zajęć i wcale nie ukrywamy, że chcielibyśmy, by trzecia runda była podobna do dwóch poprzednich. Zaczynamy od mocnego uderzenia, bo przecież wyjeżdżamy do Oświęcimia, apotem gościmy groźny zespół z Torunia. Już raz, na inaugurację, przegraliśmy z Unią 2:4, ale teraz będzie, w moim przekonaniu, nieco inaczej. W tym pierwszym meczu byliśmy skrępowani i każdy z nas czuł się przytłoczony debiutem. Szybko straciliśmy trzy gole i potem trudno było odrobić straty. W drugim spotkaniu było zdecydowanie lepiej i pragniemy powtórzyć ten mecz. Mamy nakreślony plan do kolejnej reprezentacyjnej przerwy i chcemy go zrealizować. Z Toruniem też nie będzie łatwo, bo ten zespół ma odpowiednią siłę rażenia i niezłą defensywę. Wydaje się, że na tyle poznaliśmy rywali, iż nie powinniśmy się ich obawiać. Trenerzy przygotowali odpowiednie założenia taktyczne, zaś naszym zadaniem jest je zrealizować.
Trener niezadowolony
Sześć porażek, w tym dwie w dodatkowym czasie, mają w tym sezonie hokeiści Unii i trener Robert Kalaber kręci głową niezadowolony. Na dodatek kilku zawodników, z bramkarzem Igorem Tyczyńskim na czele, otrzymało powołanie do kadry młodzieżowej, przygotowującej się do grudniowych mistrzostw świata Dywizji 1B w Mediolanie.
– Już napisaliśmy do PZHL, że zgodnie z regulaminem międzynarodowej federacji (IIHF), możemy zwolnić zawodników na pięć dni przed turniejem – mocno akcentuje słowacki szkoleniowiec. – Gdybyśmy oddali wszystkich powołanych, nie mielibyśmy limitu rodzimych zawodników, a ponadto nie możemy zwolnić Tyczyńskiego, bo Linus Lundin powoli dochodzi do siebie po kontuzji i nie możemy ryzykować. Nie jestem zadowolony z postawy obcokrajowców, którzy różnie traktują swoje obowiązki. Gdy grają z silnymi rywalami, nie muszę ich motywować i starają realizować nakreślony plan, ale w niektórych meczach traktują swoją pracę po macoszemu. Jak będzie teraz? Nie potrafię odpowiedzieć, choć potyczka z Zagłębiem należy do tych trudniejszych. W Sosnowcu mocno tego doświadczyliśmy, ale, mam nadzieję, teraz wykorzystamy atut własnego lodu.
Podwójne derby
Hokeiści GKS-u Katowice stanowią sporą zagadkę. W jednym meczu potrafią zaskoczyć rywala i szybko uzyskać gole, natomiast innym razem grają ślamazarnie, nie w swoim stylu i potrafią samych siebie zaskoczyć in minus. Mają na koncie siedem porażek, w tym pięć w dodatkowym czasie.
– Limit już wyczerpaliśmy i chcemy zerwać z tą niechlubną tradycją – uśmiecha się dyrektor sekcji, Roch Bogłowski. – Zaczynamy z wysokiego „C”, bo przecież czeka nas trudne spotkanie z Polonią, a potem wyjazd do Tychów. Po kilku dniach odpoczynku hokeiści rozpoczęli przygotowania do tej rundy. Niestety, bez Mateusza Bepierszcza, który narzeka na bóle w plecach. Odszedł od nas Brandon Magee, ale jesteśmy zainteresowani Jooną Monto, który jest na etapie rozwiązywania kontraktu w Tychach. W naszym zespole grał trzy sezony i zdobywał dwa tytuły mistrzowskie i wicemistrzostwo. Mam nadzieję, że Fin szybko dołączy do nas, ale ma jeszcze nieuregulowane sprawy u naszych sąsiadów.
Ciekawi jesteśmy, kogo trener Jacek Płachta postawi między słupkami. Michał Kieler zaliczył dwa czyste konta ligowe oraz jedno w reprezentacji i potwierdził, że warto w niego inwestować. Sam zainteresowany nie ma jednak żadnych złudzeń i jest przekonany, że w lidze zajmie miejsce w boksie.
W Tychach atmosfera jest zagęszczona. Tuż przed przerwą działacze zrezygnowali z Monto oraz Matiasa Lehtonena. Miejsce tego drugiego zajął inny Fin, Joel Kerkkänen, który ostatnio występował w Ilves Tampere, ale nie zdołał wywalczyć tam stałego miejsca. Obrońcy tytułu mistrzowskiego mocno ubolewają, że nie obronią Pucharu Polski, ale w THL muszą zacząć odrabiać straty, bo do lidera mają już siedem punktów straty.
Ciekawi jesteśmy, jak zespoły wykorzystały reprezentacją przerwę i z uwagą będziemy śledzić poczynania ECB Zagłębia Sosnowiec.
Tauron Hokej Liga
◾ SANOK, 18.00: STS - JKH GKS Jastrzębie 1:2, 0:6
◾ KATOWICE, 18.30: GKS - BS Polonia Bytom 2:1, 2:3 D
◾ TORUŃ, 18.30: Energa - Comarch Cracovia 8:3, 5:2
◾ GKS Tychy - pauzuje
◾ TYCHY, 17.00: GKS – GKS Katowice 2:1 D, 0:3
◾ SOSNOWIEC, 17.00: ECB Zagłębie – Energa Toruń 4:2, 3:6
◾ SANOK, 17.00: STS – Unia Oświęcim 1:8, 1:9
◾ Comarch Cracovia - pauzuje
* - wyniki po 2 rundach
Wszystkie mecze są transmitowane na platformie polskihokej.tv
