POSTAĆ KOLEJKI
BUJAR PLLANA
24-letni reprezentant Albanii zagrał dla Lechii 42 razy, zdobywając 2 bramki. Fot. Piotr Matusewicz/PAP
Jasne, że strzelony gol miał duży wpływ na notę, jaką otrzymał od nas 24-latek. Jednakże trafienie z 11 minuty w derbach Pomorza z Pogonią pomogło mu także zbudować pewność siebie, dzięki której gdańska obrona pod jego wodzą była dla Portowców jak góra lodowa dla Titanica (choć może bez zatopienia). Pllana indywidualnie był zmorą szczecińskiej ofensywy i w znakomitym nastroju udał się na zgrupowanie Albanii, licząc, że w czwartek zadebiutuje w kadrze przeciwko Polsce na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Pllanie szło w Gdańsku różnie. W poprzednim sezonie obrona Lechii – gdzie Albańczyk urodzony w Kosowie grał niemal wszystko – była bardzo krytykowana. „Śmierdziało” spadkiem, ale po dobrej końcówce zespół utrzymał się. Minionej jesieni 24-latek stracił ponad dwa miesiące z powodu kontuzji, do składu wskoczył tak naprawdę dopiero w 2026 i radzi sobie znakomicie. Aczkolwiek pewnym paradoksem jest, że jedyne czyste konto na wiosnę Lechia zachowała... gdy Pllana akurat usiadł na ławce.
– Gola z Pogonią strzeliłem w najlepszym momencie. To ważne zwycięstwo i musimy to kontynuować. Wiemy, że kolejne spotkania będą dla nas ważne i musimy nadal wygrywać – mówił Bujar Pllana. Nie w każdym meczu defensywa Lechii zbiera pozytywne recenzje (zresztą – przez rykoszet – w derbach też straciła gola), ale braki w obronie nadrabia w ataku. Ma... najlepszą ofensywę i najgorszą defensywę ligi. W sumie w jej spotkaniach padło 99 bramek – może Pllana zdobędzie tą setną?
(PTub)
