POSTAĆ KOLEJKI

ASSAD AL-HAMLAWI

Fot. Mateusz Porzucek

W trzech ostatnich meczach broniący się przed spadkiem Śląsk zdobył 7 punktów, wygrywając 4:1 ze Stalą Mielec i 3:1 w sobotę z Lechem, a wcześniej remisując z silną wiosną Pogonią. W każdym z czterech ostatnich meczów trafiał palestyński napastnik wrocławian Assad Al-Hamlawi. W tych sotkaniach zdobył aż 5 bramek. Obecnie jest więc napastnikiem numer 1 w ekstraklasie. Można powiedzieć, że wszedł w buty Erika Exposito, którego gole dały Śląskowi w poprzednim sezonie wicemistrzostwo Polski. Teraz bramki Al-Hamlawiego mogą dać upragnione utrzymanie.

Sprowadzenie 24-latka przez nowego dyrektora sportowego wrocławskiego klubu Rafała Grodzickiego jest strzałem w dziesiątkę, choć na początku drugiej części rozgrywek nie zachwycał. Chwalony jest przez kolegów z zespołu, chwalony przez ekspertów. – Potrafi się znaleźć w polu karnym, potrafi rozegrać piłkę. Dobrze gra tyłem do bramki, jest inteligentny. Z przyjemnością patrzy się na jego grę – komplementował w studio Canal + były reprezentant Polski Marcin Baszczyński.

Assad Al-Islam Al-Hamlawi jest jednym z beneficjentów migracji do Europy. Urodził się w szwedzkim Helsingborgu, gdzie jego najbliżsi uciekli przed konfliktem na Bliskim Wschodzie. To w Szwecji uczył się futbolowego abecadła. W poprzednim sezonie, jako zawodnik IK Oddevold, był królem strzelców - z dwoma innymi napastnikami – Superettan (drugi poziom rozgrywkowy). Teraz trafia dla Śląska, a dobra gra zaowocowała powołaniem do reprezentacji Palestyny. Zagrał w marcowych meczach eliminacji mistrzostw świata z Jordanią (1:3) i Irakiem (2:1). W obu wszedł na boisko w końcówkach. Palestyna walczy o możliwość gry w 5. rundzie azjatyckich eliminacji, gdzie istnieje też możliwość wywalczenia awansu do mundialu 2026.

zich