POSTAĆ KOLEJKI
OSKAR REPKA
Oskar Repka stał się liderem u trenera Marka Papszuna. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus
W poprzednim sezonie Repka był czołową postacią GKS-u Katowice, trzymając w ryzach środek pola ówczesnego beniaminka. Przyczynił się do utrzymania klubu w ekstraklasie. Ponadto środkowy pomocnik był drugim najlepszym strzelcem zespołu z ośmioma golami (Sebastian Bergier strzelił tych bramek dziewięć).
Na początku lipca Repka zamienił Katowice na Częstochowę (Raków skorzystał uruchomił klauzulę odstępnego, zawartą w kontrakcie zawodnika z GieKSą) i szybko stał się kluczowym elementem drużyny. Pierwszego gola dla nowego zespołu zdobył już w drugim spotkaniu, przeciwko MSK Żilinie (3:0) w eliminacjach Ligi Konferencji. Drugą bramkę zaliczył na początku październiku w starciu starcie z Universitateą Craiova (2:0) już w fazie ligowej. Długo jednak czekał na zdobycz ligową w barwach Medalików. Kiedy pomocnikowi już się ta sztuka udała, postanowił ustrzelić… dublet i zrobił to w prestiżowym spotkaniu z Jagiellonią .
Zawodnik urodzony w Bydgoszczy w zeszłych rozgrywkach świetnie odnajdywał się w polu karnym, a gdy tylko piłka poleciała na jego głowę, w większości sytuacji kończyła się golem. Repka ponownie udowodnił to w Białymstoku. Najpierw wykorzystał dośrodkowanie Michaela Ameyawa z rzutu rożnego, a następnie najprzytomniej zachował się w „szesnastce”, gdzie technicznie uderzył odbitą piłkę i trafił do siatki. – Nie zatrzymuję się i dopiero otwieram licznik. Oby kolejne strzały wpadały do siatki – powiedział po spotkaniu pomocnik Rakowa.
Miłosz Cebo
