Popsuli debiut u siebie

Włosi nie wykorzystali gry w przewadze w końcówce meczu i z Paryża wywożą punkt.

Alessandro Bastoni był trudny do upilnowania dla francuskich piłkarzy. Przekonali się o tym przy bramce na 1:1. Fot. PAP/EPA

LIGA NARODÓW

Reprezentacje Francji i Włoch miały się okazje spotkać podczas Ligi Narodów w 2024 roku. Wtedy obie kadry wygrały po jednym spotkaniu 3:1. W piątkowy wieczór faworytami byli Les Bleus, którzy wygrali dwa wyjazdowe mecze. Piłkarze z Półwyspu Apenińskiego rozpoczęli od porażki z Belgami, następnie zwyciężyli z Turcją, a w piątek popsuli debiut Zinedine Zidane na własnym stadionie.

Gole po przerwie

Pierwsza połowa była jednak dla kibiców zebranych na Stade de France ogromnym rozczarowaniem. Każdy liczył na popisy gwiazd europejskiej piłki, tymczasem obie reprezentacje miały problem ze stwarzaniem sytuacji. Przy piłce głównie utrzymywali się gospodarze, wymieniali więcej podań, ale nic z nich nie wynikało. Włosi z kolei szukali swoich szans z kontrataków i udało im się nawet strzelić gola, ale z oczywistego spalonego, dlatego bramka nie mogła zostać uznana.

W drugą część lepiej weszli zawodnicy Trójkolorowi. Desire Doue i Ousmane Dembele sprawdzili włoskiego bramkarza dwoma strzałami w krótkim fragmencie, ale ten stanął na wysokości zadania. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Rayan Cherki krótko rozegrał rzut wolny, a 24-latek przymierzył w prawe „okienko”.

Włosi jednak nie odpuścili i doprowadzili do wyrównania. Alessandro Bastoni wysoko odebrał piłkę jednemu z rywali, wpadł w pole karne i umieścił ją w siatce. Pod koniec meczu nie wykorzystali jednak przewagi, gdy Dayot Upamecano wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę i obie reprezentacje dopisują na swoje konta po punkcie.

Spokojne zwycięstwo

Belgowie byli faworytami w meczu z Turcją i swoją rolę spełnili. Czerwone Diabły wygrały 3:0, a dwoma golami popisał się Kevin De Bruyne. Selekcjoner Mark van Bommel będzie musiał jednak w poniedziałkowym rewanżu z Francją kombinować. Youri Tielemans obejrzał żółtą kartkę i będzie musiał pauzować w tym spotkaniu. 29-letni pomocnik jest jednak istotnym elementem kadry Czerwonych Diabłów i gra od początku do końca rywalizacji. Zatem wyrwa w środku pola zrobiła się bardzo duża i 49-letni trener ma o czym myśleć przed poniedziałkowym starciem.

Miłosz Cebo

Piątek, 2 października

   DYWIZJA A  
Grupa 1
◾ Belgia – Turcja 3:0 (1:0)
1:0 – De Bruyne (10), 2:0 – De Bruyne (59), 3:0 – Lukaku (76)
◾ Francja – Włochy 1:1 (0:0)

1:0 – Olise (55), 1:1 – Bastoni (68)

1. Francja

3

7

3:1

2. Belgia

3

6

5:1

3. Włochy

3

4

5:4

4. Turcja

3

0

1:8

   DYWIZJA B  
Grupa 2
◾ Ukraina – Irlandia Północna 0:3 (0:2)
0:1 – Brown (9), 0:2 – Price (22), 0:3 – Brown (61)
◾ Węgry – Gruzja 1:0 (1:0)

1:0 – Kerkez (35)

1. Irlandia Północna

3

7

4:0

2. Ukraina

3

4

1:3

3. Węgry

3

4

1:1

4. Gruzja

3

1

0:2

   DYWIZJA C  
Grupa 2
◾ Cypr – Armenia 2:0 (2:0)
1:0 – Konomis (19), 2:0 – Kakoullis (31)
◾ Łotwa – Czarnogóra 1:2 (0:1)

0:1 – Adzić (3), 0:2 – Adzić (56), 1:2 – Strods (82)

1. Czarnogóra

3

9

7:4

2. Cypr

3

4

3:2

3. Armenia

3

3

4:5

4. Łotwa

3

1

1:4

Grupa 3
◾ Kazachstan – Mołdawia 1:2 (0:1)
0:1 – Clescenco (45+1), 0:2 – Popescu (50), 1:2 – Alip (64)
◾ Wyspy Owcze – Słowacja 1:1 (0:1)

0:1 – Vatnhamar (38), 1:1 – Justunussen (66)

1. Słowacja

3

7

5:2

2. Mołdawia

3

4

3:4

3. Wyspy Owcze

3

3

3:3

4. Kazachstan

3

1

3:5

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się