Popis Sochana w zbiórkach

Pogrom w Oregonie! Trail Blazers nie dali najmniejszych szans London Lions.

Polak staje się ulubieńcem kibiców z Portland. Fot. Portland Trail Blazers

NBA

Za nami drugi występ Jeremy'ego Sochana w barwach Portland. I drugi całkiem udany! Ekipa z Oregonu tym razem miała dość łatwe zadanie – w swoim drugim meczu przedsezonowym Trail Blazers zmierzyli się z angielskimi London Lions.

Śniadanie o... 4:00

Dla rywali było to przejście do kronik historii, bo stali się pierwszym brytyjskim klubem koszykarskim, który rozegrał mecz przeciwko zespołowi z NBA. Lions rozegrali ten mecz w samym środku wymagających rozgrywek krajowych i europejskiego EuroCupu. Aby zminimalizować skutki jet lagu, zawodnicy gości przez cały krótki pobyt w USA funkcjonowali według czasu brytyjskiego (m.in. jedząc śniadanie o 4:00 rano czasu lokalnego). Podróż powrotną odbyli natychmiast po zakończeniu spotkania. – Gdybym miał możliwość wyboru innego terminu, zdecydowanie wybrałbym ten mecz w trakcie przerwy letniej, a nie teraz – mówił Tautvydas Sabonis, trener Lwów (syn legendarnego Arvydasa Sabonisa, który w latach 90. i na początku dwutysięcznych był jedną z gwiazd właśnie Portland Trail Blazers).

Trudno się było spodziewać, by koszykarze z Londynu okazali się wymagającymi rywalami dla Portland. I rzeczywiście, gospodarze już do przerwy mieli blisko 40 punktów zaliczki, a ich przewaga w pewnym momencie wzrosła aż do 57 punktów. Ostatecznie skończyło się wynikiem 119:66.

Solidny Sochan

Trail Blazers zaprezentowali znakomitą skuteczność, trafiając 56 proc. rzutów z gry oraz 16 z 34 prób za trzy punkty. Z kolei Lwy z Londynu osiągnęły jedynie 30 proc. skuteczności z gry (7 z 33 rzutów zza łuku) i popełniły aż 24 straty. Gospodarze zdominowali także walkę o zbiórki (51:32). W ekipie z Portland najwięcej punktów zdobyli Scoot Henderson oraz Toumani Camara (po 14). Dobry występ zanotował również chiński środkowy Yang Hansen, autor 13 punktów. W zespole z Londynu wyróżnił się M. Lewis z dorobkiem 13 punktów. – Podobało mi się to, jak chłopaki zaczęli – każdy, kto pojawił się na parkiecie, grał we właściwy sposób. Podobała mi się nasza intensywność w obronie. Oczywiście nie podoba mi się 19 strat, z czego siedem popełnili nasi wysocy, ale podobało mi się to, jak rywalizowaliśmy – komentował trener Portland, Micah Nori.

Sochan wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie, gdy wynik meczu był już przesądzony. Polak zaprezentował się dobrze. W 21 minut na parkiecie zdobył 8 punktów, popisując się wysoką skutecznością – trafił 4 z 6 rzutów z gry (66,7 procent). Zanotował 8 zbiórek (7 w obronie, 1 w ataku), co było najwyższym wynikiem spośród wszystkich zawodników na parkiecie. Zapisał na swoim koncie także 2 asysty, 1 przechwyt, 1 stratę oraz 1 faul.

Porażki mistrzów

W innych przedsezonowych meczach tej nocy nie brakowało niespodzianek. Aktualni mistrzowie z Nowego Jorku przegrali u siebie z Minnesota Timberwolves 104:122, a głównymi sprawcami sukcesu gości byli Jaden McDaniels (22 punkty, 5 zbiórek, 4 trójki) oraz Anthony Edwards (26 punktów, 5 trójek). Najskuteczniejszym graczem Nowojorczyków był Jalen Brunson (20 punktów, 5 zbiórek, 3 przechwyty).

Przegrali też poprzedni mistrzowie – Oklahoma City nie poradzili sobie na wyjeździe z Atlantą. Trzeba jednak dodać, że goście grali bez swoich najlepszych zawodników, nie wystąpili m.in. Shai Gilgeous-Alexander, Chet Holmgren czy Isaiah Hartenstein. Thunder przegrali jak dotąd wszystkie trzy mecze przedsezonowe.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się