Popis bramkarzy

Takie wyniki należą do rzadkości, a w meczach rangi mistrzowskiej praktycznie się nie zdarzają, więc tym bardziej są warte uwagi. Na inaugurację zmagań w „polskiej” grupie A padły tylko 34 gole, którymi podzielili się Czesi i Szwajcarzy. Wynik niski, ale jak najbardziej odzwierciedlający wydarzenia na boisku. Mecz z wyjątkiem pierwszego kwadransa, w którym lekką przewagę posiadali Helweci, był bardzo wyrównany. Mała liczba bramek w dużej mierze spowodowana była doskonałą postawą między słupkami przedstawicieli Bundesligi, Nikoli Portnera (SC Magdeburg) i Tomasza Mrkvy (THW Kiel). Po przerwie obie drużyny znacznie podkręciły tempo. Szwajcarzy większość goli zdobywali po rzutach z sektora centralnego, gdzie rządził i dzielił Lenny Rubin, autor 8 bramek. Ich rywale, prowadzeni przez Hiszpana Xaviera Sabate, na co dzień szkoleniowca Orlen Wisły Płock, prezentowali bardziej urozmaicony handball, ale zdarzały im się dłuższe przestoje w ofensywie. Największa w tym zasługa wspomnianego Portnera, który obronił 14 z 30 rzutów, co dało kapitalne 47% i w pełni zasłużoną nagrodę MVP dla Szwajcara; Mrkva nie chciał być gorszy - 12 interwencji przy 29 próbach (41%). Dodajmy, że najskuteczniejszy w czeskim zespole był Lukasz Morkovsky. Środkowy rozgrywający Górnika Zabrze oddał 11 rzutów, zdobywając 5 bramek. Biało-czerwoni z Czechami zmierzą się w piątek, a ze Szwajcarami w niedzielę.

(mha)