Pomogli sobie i... Śląskowi
Wyjdzie z klubu? Nie wyjdzie? - rozważania na temat trwałości „miłości” Wojciecha Kwietnia do Wieczystej zdecydowanie nie posłużyły piłkarzom Kazimierza Moskala.
Pozory mylą: graczom Wieczystej (tu Miki Villar) nie udało się przeskoczyć poprzeczki zawieszonej przez Legniczan. Fot. PressFocus
Trudno powiedzieć, że Krakowianie nie tworzyli sobie w Sosnowcu okazji bramkowych w meczu z Miedzią; w decydujących momentach brakowało im jednak koncentracji (choćby Carlitosowi w dwóch sytuacjach w końcówce spotkania). Mieli też pecha: najlepszy obrońca w ich szeregach, Aleksander Djermanović, w kluczowym momencie gry... poślizgnął się. W ten sposób nie zdołał zgarnąć piłki, dośrodkowanej przez Oliwiera Szymoniaka na głowę Asiera Cordoby. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu, dzięki czemu Miedź – przynajmniej w sobotę wieczorem – z przytupem wparowała do strefy barażowej.
- Zagraliśmy słaby mecz i nie zasłużyliśmy na punkt. Zabrakło wielu rzeczy, byliśmy zbyt statyczni w tym spotkaniu – Kazimierz Moskal, szkoleniowiec Wieczystej, przecież trenerski wyjadacz, doskonale odczytał boiskowe nastroje swoich podopiecznych, związane z wahaniami sponsora.
- Gdybyśmy nie zdobyli 3 punktów, czulibyśmy spory niedosyt – odpowiadał z kolei Janusz Niedźwiedź, jego vis-a-vis. Goście pewnie czuliby się też pokrzywdzeni decyzją z 1. połowy łódzkiego rozjemcy. Paweł Malec na monitorze oglądał sytuację, w której piłka w polu karnym Krakowian spadła na rękę Rafała Pietrzaka. Karnego nie podyktował, dopatrzył się bowiem, że futbolówka w tym samym momencie dotknęła też przedramienia Kamila Drygasa, walczącego z Pietrzakiem o piłkę.
- Cieszymy się ze zwycięstwa na trudnym terenie. Zasłużyliśmy na nie – dopowiadał Niedźwiedź. Wygrywając, jego zespół nie tylko podtrzymał aspiracje walki o awans, ale i mocno pomógł... Śląskowi. Jeśli Wrocławianie w poniedziałek uporają się z ŁKS-em, na dwie kolejki przed końcem będą już pewni powrotu do ekstraklasy!
(DaL)
OCENA MECZU⭐ ⭐
◼ Wieczysta Kraków – Miedź Legnica 0:1 (0:0)
0:1 – Cordoba, 86 min (głową)
WIECZYSTA: Mikułko – Fila, Djermanović, Olsson, Pietrzak (77. Pestka) – Villar (54. Semedo), Maigaard, Piazon, Gajos (70. Pusic), Dzięgielewski (54. Trąbka) – Feiertag (70. Carlitos). Trener Kazimierz MOSKAL.
MIEDŹ: Wrąbel – Polak, Jovicić, Drygas (77. Kuczko), Grudziński, Szymoniak – Cordoba, Rakip (77. Serafin), Petrović (84. Letniowski), Antonik (77. Bochnak) – Stanclik (84. Mansfeld). Trener Janusz NIEDŹWIEDŹ.
Sędziował Paweł Malec (Łódź). Widzów 444. Żółte kartki: Djermanović – Wrąbel.
