Polska bez gwiazdy
Nie potrafimy zdyskontować „ery Igi Świątek”. W kalendarzu głównego cyklu WTA na przyszły rok znów nie ma turnieju w naszym kraju...
Kibice znowu nie zobaczą w Polsce turnieju WTA z udziałem wiceliderki światowego rankingu. Fot. Paweł Jaskółka / Press Focus
TENIS
Gorące przyjęcie i ogromne zainteresowanie kibiców, jakie przed dwoma tygodniami wzbudził występ Igi Świątek w drużynowych rozgrywkach Billie Jean King Cup w Gorzowie Wlkp., przekonał, że w Polsce turniej z udziałem naszej gwiazdy cieszyłby się wielkim powodzeniem. Niestety, na razie nie ma na to wielkich szans.
W kalendarzu na 2026 rok, który niedawno opublikowała zarządzająca zawodowym cyklem organizacja Womens Tennis Association (WTA),wśród ponad 50 turniejów w 26 krajach nie ma żadnej imprezy nad Wisłą. Po raz ostatni impreza WTA Tour w naszym kraju - najniższej rangi 250 - odbyła się w lipcu 2023 na twardych kortach Legii Warszawa. Była to jej trzecia edycja (pierwszą rozegrano w Gdyni), którą wygrała Świątek. W latach 2013-16 areną halowego turnieju podobnej rangi był katowicki Spodek.
Sąsiedzka Ostrawa
Najbliżej z Polski, by obejrzeć światowe gwiazdy w akcji, będzie do Ostrawy. Halowe zawody na czeskim Śląsku przy granicy z naszym krajem wracają po trzech latach. W finale ostatniej edycji rangi WTA 500, w październiku 2022, Iga Świątek przegrała z faworytką gospodarzy Barborą Krejcikovą. Teraz turniej będzie miał niższą rangę 250 i zostanie rozegrany już na początku lutego, zaraz po Australian Open.
I choćby z tego powodu nie zobaczymy w nim wiceliderki światowego rankingu. Tenisistki z Top 10 mają obowiązkowe występy w imprezach wyższej rangi - WTA 1000 i 500 - i ewentualnych występów w 250, pomijając kwestie finansowe i niskie premie, zwyczajnie nie mają już gdzie upchnąć.
Nie mamy takiego obiektu
Prezes Polskiego Związku Tenisowego, Dariusz Łukaszewski, przekonuje, że w tej sytuacji przynajmniej na razie nie ma większego sensu organizować turniej 250 w Polsce, bo zainteresowanie nie byłoby duże, a koszty niewspółmierne do efektu, jakim powinno być stworzenie szansy rodzimym tenisistkom, by punktowały w rankingu.
- Na imprezę 250 nie ściągniemy takich gwiazd, jakie byśmy chcieli. Mamy aktualnie w Warszawie challengera WTA 125, w którym obsada praktycznie jest porównywalna, a wymaga o połowę niższego budżetu. Natomiast jeśli nasze tenisistki, jak Maja Chwalińska, Linda Klimoviczova oraz utalentowane juniorki, będą wspinać się w rankingu do Top 100, to jest plan, żeby w 2028 roku pokusić się o powrót do kalendarza z imprezą 250 - zapowiada szef federacji.
Polska nie ma natomiast infrastruktury, by myśleć o imprezie wyższej rangi - choćby WTA 500, w którym mogłaby zagrać Świątek. - Nie posiadamy żadnego otwartego obiektu, który spełniałby wymogi WTA, jak np. szybkie dojście do głównej areny, bezpieczne ścieżki komunikacyjne dla zawodniczek oddzielające od widzów, strefa ciszy czy inne. Nawet przy organizacji turnieju rangi ITF 50 w Bytomiu mamy problem, bo na kort główny tenisistki muszą przejść kawał drogi wśród widzów. Na WTA takie coś jest niedopuszczalne. To wszystko oczywiście da się poprawić, ale wymaga znacznie większych pieniędzy. W imprezie halowej z kolei muszą być dwa korty meczowe i przynajmniej dwa treningowe, jak było choćby w Katowicach, ale potrzeba strategicznego partnera - zauważa Łukaszewski.
W kwietniu, być może…
Pojawił się za to - na razie nieformalny - pomysł, by zorganizować mecz pokazowy z udziałem Świątek na Stadionie Narodowym w Warszawie, do którego ostrożnie odniosła się sama tenisistka. W PZT snują jednak plany. - Mogę zdradzić, że pracujemy nad dużymi imprezami w Polsce. Niestety, więcej nie mogę powiedzieć, ale kibice będą zadowoleni - zapowiedział cokolwiek tajemniczo wiceprezes PZT Radosław Szymanik na antenie Polsatu Sport.
Na razie polskim kibicom, których nie stać na podróżowanie po świecie za najlepszą polską tenisistką, pozostaje liczyć, że Iga znów zagra w reprezentacji, a mecz odbędzie się w naszym kraju - najbliższa okazja być może nadarzy się w kwietniu, gdy dojdzie do play offu o finały Billie Jean King Cup (we wrześniu w chińskim Shenzhen). Polki na razie czekają na losowanie drużyny, z którą będą o to rywalizować.
Najważniejsze turnieje WTA 2026
◾ 2-11 stycznia: United Cup w Perth i Sydney (kort hard)◾ 18 stycznia - 1 lutego: Australian Open w Melbourne (hard)
◾ 1-7 lutego: Ostrawa WTA 250 (hard w hali)
◾ 8-14 lutego: Doha WTA 1000 (hard)
◾ 15-21 lutego: Dubaj WTA 1000 (hard)
◾ 4-15 marca: Indian Wells WTA 1000 (hard)
◾ 17-29 marca: Miami WTA 1000 (hard)
◾ 9-12 kwietnia: finały kwalifikacji BJKC (Polska - ?)
◾ 13-19 kwietnia: Stuttgart WTA 500 (mączka w hali)
◾ 21 kwietnia - 3 maja: Madryt WTA 1000 (mączka)
◾ 5-17 maja: Rzym WTA 1000 (mączka)
◾ 24 maja - 7 czerwca: Roland Garros w Paryżu (mączka)
◾ 15-21 czerwca: Berlin WTA 500 (trawa)
◾ 21-27 czerwca: Bad Homburg WTA 500 (trawa)
◾ 29 czerwca - 12 lipca: Wimbledon w Londynie (trawa)
◾ 20-26 lipca: Praga WTA 250 (hard)
◾ 2-13 sierpnia: Toronto WTA 1000 (hard)
◾ 13-24 sierpnia: Cincinnati WTA 1000 (hard)
◾ 30 sierpnia - 13 września: US Open w Nowym Jorku (hard)
◾ 21-27 września: BJKC Finals 8 w Shenzhen (hard)
◾ 30 września - 11 października: Pekin WTA 1000 (hard)
◾ 12-18 października: Wuhan WTA 1000 (hard)
◾ 7-14 listopada: WTA Finals w Rijadzie (hard w hali)
◾ 20-22 listopada play off BJKC edycja 2027
Tomasz Mucha
